Skip to main content

Full text of "Film 2004 12 Nr 12"

See other formats


DICAPRIO*BLANCHETT*SCORSESE 

















www.film.com.pl 








< 


U 





» J - E 7 l 12) 2 , ! 
E£ CENA 7,90 zł (w tym 7% VAT) 





BÓG HORUS 

| DZIEWCZYNA «* « . 
O NIEBIESKICH  . .. 
WŁOSACH <:> SB 


k 1) o w” 


NIEOCENZUROWANY 
WYWIAD BENA AFF 


1 


Indeks: 35806 I 





1.2 





„ 








JAK CIĄĆ 
I KLEIĆ 











A O ACER GGEAŃOERÓREE 
| sad 





A ERZE SZ EE CEO RETE ZOE 


zzz z z - = 








L HOMME INFINIMENT 


ahrenheit 


EAU DE TOILETTE 


FHAWAGÓSANAW = 











[kT 405;39 


Patroni medialni: 


| "— , : Gaóńiaożakiikcknć > w" 1 
| .W-wp.pl RadioZET telewizja 4 





w 
p | Pa 


af 


LECZE JL444 


VI5ZU = 





„JETIX -aj 















z. e, ZE * DAŁ 
. AB" e4 . żę 9% 7 


DY 9 AN F 


NERO | fu 


52 Spartan — Kluczem do zrozumienia tytułu filmu Davida Mameta jest starożytna legenda o Leonidasie, królu 
Sparty. Kiedy sprzymierzone miasto błagało go o obiecaną wojskową pomoc, wysłał na odsiecz... jednego 
człowieka. wym samotnym Spartaninem jest w filmie agent specjalny Robert Scott — Val Kilmer. 


ZEL OJCU) 


a 70 Immortal ,  kyflriią — Kobieta 
g — Kobieta pułapka uł | odkad 


'».. 72 Ekspres Polarny 




























































. A 73 Spartan GRUDZIEŃ 2004 
| e 74 Bezprawie 
a | >cy 75 Dziś 13, jutro 30 
| '" 76 Dziewczyna z Jersey 
- 77 New York Taxi | 
| 9 78 Komórka = J | 
Elana 79 Wimbledon Co za kino! Kamera, start Off 
| --< 80 Dziewczyna THE GRUDGE Kto, co, gdzie i z kim kręci? JAK MIESIĘCZNIK 
 ag$) z sąsiedztwa UPIÓR W OPERZE : ZOSTAŁ NIEZALEŻNYM 
81 Dotknij mnie Zucie towarzyskie '_ PRODUCENTEM 
.,  „ 82 Sztuka spadania Prosto z planu 
m AVIATOR Hity miesiąca Szkoła FILMU 
Ź SO | Martin Scorsese reżyseruje IMMORTAL — KOBIETA 
pu | _ DiCaprio i Blanchett PUŁAPKA | 28 rad jak ciąć i kleić 
*-*» 89 DVD 
94 TV SZĄóR, Bohater miesiąca Egipscy bogowie Box-office 
96 Muzyka/Książki Kirsten Dunst | w świecie przyszłości 
Na kortach Wimbledonu EKSPRES POLARNY G Gniewnych 
Dekodowanie Wigilijno-komputerowy Prywatna historia 
DZIŚ 13, JUTRO 30 SPARTAN filmu 
Jak to przetrwać? NÓŻ (i kamera) 
ż NEW YORK TAXI Wciąga w labirynt | W WODZIE 
O Bez taryfy ulgowej DZIEWCZYNA Romana Polańskiego 
ć BEZPRAWIE | Z JERSEY 
< Kowboju, do dzieła | obnaża Dyrdymały 
5 O pożytkach płynących 
E Kronika filmowa z chodzenia do kina 
Ę 5 PYTAŃ DO... Kino Polskie 
Ó Krzysztofa Piesiewicza 2004 Felieton 
| 2 Wzloty i upadki / BARTOSZ ŻURAWIECKI 
| Zoom Idzie na licytację 
| Felieton | 
| Wenezuelczyk pod skrzydłami | LECH KURPIEWSKI Dialogi bez nogi 


| Dzięcioła Skowronek na uwięzi ROBERT WIĘCKIEWICZ 








FANTASTYCZNY 


DLA CZYTELNIKÓW FILMU 


a oozeidkanić 
; 227,4, zw 
” dać 2) : z” 
, 20 "za 


Kadr z filmu „Samotni” 





DRODZY CZYTELNICY!!! 


Filmem TRAINSPOTTING 
otworzyliśmy 


Już w lulym druga płuta 
z naszego cuUklu, czeska 
tragikomedia obyczajowa 


Co jeszcze chcielibyście znaleźć 
w Kolekcji FILMU? 


Przysyłajcie propozycje 
na adres redakcji lub mailem 
(film©film.com.pl). 











e "| 


Obejrzyj na płycie nasz „Widok” 8 


| iedy zaczynaliśmy cykl 
„Szkoła Filmu”, od razu 
marzyła nam się jej 








multimedialna wersja. Praktycz- 
ny poradnik nie tylko demon- 
strujący sprzęt i objaśniający 
techniczne pojęcia, ale przede 


| wszystkim pokazujący krok po 


kroku tworzenie filmu. 

Co więcej, ten film sami posta- 
nowiliśmy wyprodukować. Jako 
producenci niezależni zaczęli- 
śmy od poszukiwań scenariu- 
sza. Rozpuściliśmy wici w śro- 
dowiskach offowych i wśród 
studentów szkół filmowych. 
Marzyliśmy o oryginalnej, pa- 
sjonującej historii, z fascynują- 
cymi bohaterami, którzy prze- 
rzucaliby się świetnymi dialoga- 
mi. Po przeczytaniu pierwszych 
scenariuszy postanowiliśmy 
bardziej sprecyzować nasze 
wymagania. Historia miała mieć 
przede wszystkim: a) początek, 
środek i koniec, b) toczyć się tu 
i teraz, a nie np. w kosmosie, 
c) nie trwać dłużej niż 10 mi- 
nut. Przeczytaliśmy dziesiątki 
scenariuszy. Dziękujemy w tym 
miejscu wszystkim autorom. 
Czytaliśmy teksty mniej lub bar- 
dziej interesujące, ale wszystkie 
łączyło jedno: WASZA WIELKA 
PASJA KINA. 

„Widok” Adama Ślesickiego 
trafił do nas jako ostatni. (Czy 
pamiętacie etiudę „Nie pal” 

z naszej płyty „Tak zaczynają”? 
Adam był jej autorem). Od razu 
stało się jasne, że właśnie tego 


TU I TERAZ 








szukaliśmy. Scenariusz miał do- 
brze opowiedzianą anegdotę 

i interesująco zarysowane po- 
staci. A przede wszystkim na 
ośmiu stronach tekstu mówił 

o tym, co dzieje się tuż obok 
nas, dosłownie za oknem. 
Powierzyliśmy go reżyserowi 
— znanemu offowemu twórcy 
Leszkowi Molskiemu i członkom | 
jego ekipy. Znalazły się w niej | 
takie sławy jak Paweł Althamer | 
jeden z najbardziej cenionych 
na świecie polskich twórców 
awangardowych — u nas w roli 
scenografa (proszę, zwróćcie 
uwagę na rolę ołówka w jego 
koncepcji), czy kompozytor 
Adam Sztaba, znany przede 
wszystkim jako szef muzyczny 
„Idola” i twórca spektaklu 
„Opentaniec”. Byliśmy pewni 
ich umiejętności, talentu, pasji. 
Zaskoczyła nas ich bezintere- 
sowność, umiejętność radzenia 
sobie z niewielkim budżetem 

i ograniczonym czasem. Bali- 
śmy się tylko o jedno — słynną 
wrażliwość twórców. Od razu 
bowiem założyliśmy, że wypro- 
dukowany przez nas film pod- 
damy nie tylko Waszej ocenie, 





ale też surowemu osądowi 
profesjonalistów — profesorów 
naszej „Szkoły Filmu”. Co było 
dalej, zobaczcie sami, na płycie. 
Naprawdę niezłe kino. 


FOT. TANTRA, MATERIAŁY PROMOCYJNE 





Wa) 
je) 

y4 
LI 
ź 
< 
AE 
e 
ró 
< 
w 
O 
ce, 
szer 
© 
O 
FA 





* Sa4, 


0% 





ooRzcZZ 








zy = ZSKRAS xk 


r, 
rż 


N'5 
CHANEL 


PAF 

















ni 











LISTY. 


FILMY TYLKO Z „FILMEM” 


Kupuję Was regularnie miesiąc w miesiąc od 1994 
(mam wszystkie numery, gdyż korzystam z nich nadal, 
kiedy wybieram film w TV lub pożyczam DVD). Dlate- 
go protestuję przeciw sytuacji, że jakiś film jest nieopi- 
sany! Wymienię tylko „Honey ” Bille' ego Woodruffa 
czy „Amnezję” Philipa Kaufmana. Dlaczego zrezygno- 
waliście z recenzowania filmów „już na ekranach”? 

Nie możecie zamieścić recenzji, zamieśćcie omówie- 
nie! To jest konieczne!!! Na koniec jeszcze jedno pyta- 
nie — dlaczego do tabeli „9 gniewnych ludzi” nie trafiają 








GŁOGOWSKIE PODZIEMIE FILMOWE 

Jestem jednym z wiernych czytelników miesięcznika „Film”. Mam 18 lat 

i uczęszczam do jednego z leszczyńskich liceów. Od jakiegoś czasu zaczą- 
łem wraz z moimi najbliższymi przyjaciółmi tworzyć krótkie filmiki dla 
zabawy. Następnie stwierdziliśmy wspólnie, że można by te nasze „skrę- 
ty” wynieść na światło dzienne. Powstała tylko jedna przeszkoda, nie 
wiemy, jak to zrobić. Zgromadziliśmy już pełno scenariuszy na 10-20-mi- 


o nutowe filmiki. Mamy w posiadaniu dwie prymitywne kamery, aparat cy- 


frowy, które na razie służą nam za jedyne środki do kręcenia. (o zrobić, 


| gdzie powinniśmy się zgłosić, aby zobaczono nasz „kicz” i stwierdzono, 


czy mamy szansę na jakąś przyszłość. 





















WSZYSTKIE filmy, jakie miały premierę w ubiegłym 
miesiącu, tylko nieliczne? Czekam na odpowiedź! 
ARTUR ZABORSKI z Sieniaw 


Od redakcji: 


Zasada jest taka, że film musi być oceniony przynajmniej 
przez czterech gniewnych, żeby znalazł się w tabeli. 





TAJEMNICE GWIAZDEK 


Czy Marcin Staniszewski w ogóle oglądał 

„Tajemnice Nawiedzonego Zamku 3D”?, bo 

uważam, że przed napisaniem recenzji w tak 

poczytnym magazynie wpierw powinno się 

pójść do kina i zobaczyć ów recenzowany 

film. Te cztery gwiazdki przydzielone temu 

filmowi to totalna pomyłka (śmiech na sali). 

| jeszcze jedno pytanie: czemu nie ma bile- 

tów do kina, które tradycyjnie rozdawaliście? 
NATALIA DALKA, Warszawa 

Od Redakcji: 

A czy Pani przed napisaniem tego listu 

w ogóle czytała moją recenzję? Bo uważam, 

że stawianie tak poważnych zarzutów bez 

czytania mojej recenzji to spore nadużycie. 

A bilet do kina będzie w styczniu. 

MARCIN STANISZEWSKI / 


sm | 














MISTRZOWSKA ZWYCZAJNOŚĆ 


„Przed zachodem słońca” zdecydowałam się w końcu 
obejrzeć po przeczytaniu recenzji Pani Barbary Kosec- 
kiej w październikowym „Filmie”. Myślę, że zdecydowa- 
ło o tym stwierdzenie autorki, że rozmowa przedstawio- 
na na ekranie jest jedną z najdłuższych, jakie ona sły- 
szała w kinie i najmniej dłużącą się też. | rzeczywiście, 
sama doszłam do podobnego wniosku po obejrzeniu fil- 


———— 





mu. Filmy Allena czy Tarantino na pewno obfitują 

w różnego rodzaju „gadanie”, ale dla mnie reprezentują 
one artystyczne kino amerykańskie. A „Przed zachodem 
słońca” jest bardzo zwyczajnym filmem i prawdziwym. 
Podobno był on oparty na improwizowanych dialogach, 
więc gdyby miał powstać następny „sequel”, to nie by- 


łoby już miejsca na dalszą improwizację. | wtedy myślę, 
ze film przestałby być tak mistrzowsko zwyczajny. 
KATARZYNA DURYS-GANTZERT, | 
Holandia 


10 FILM grudzień 2004 











PIOTR ŁUSZCZEK 
Od redakcji: 
Na płycie, którą dodaliśmy do niniejszego numeru, 
| jest Multimedialna Szkoła Filmu. Znajdziecie tam 
opisy wszystkich festiwali i przeglądów kina 
| offowego. Powodzenia! 











O ADOLFIE I BRIDGET PRZED ZACHODEM SŁOŃCA | 


Szanowni Państwo! Jakże to film bardzo dobry można nazwać przeciętnym? Mam na myśli 
„Upadek”, dzieło przełomowe. Chyba szanowny Pan Kałużyński tego filmu do końca nie obejrzał. 
A może boi się krwi? A może prawdy? Prawdy, że Hitler BYŁ CZŁOWIEKIEM, a nie demonem, 
że naród niemiecki też przeżył BARDZO WIELE? Widocznie zaczęli Państwo lubić nalukrowane 
głupotą komedie romantyczne, np. „Bridget Jones”. Według Państwa to film co najmniej dobry. 
A tak naprawdę to przecież zwykła farsa, której śmieszność w miarę oglądania/pogrążania staje się 
coraz bardziej żałosna... Posłuchałam Państwa i poszłam do kina na „Przed zachodem słońca”, 
chcąc zobaczyć „ten najmniej nużący, półtoragodzinny dialog”. Myślałam, że będą to rozmowy 
o tym, jacy jesteśmy, dlaczego nasza droga przez życie niesie to, czego nigdy nie chcieliśmy 
doświadczyć, o wartościach, o tym, co najważniejsze. Lecz nie. To stało się biadoleniem, 
i to o miłości. Trzeba przyznać, że to banalny temat na film. DIANA DRĄCZKOWSKA 
Od Redakcji: 
Szanowna Pani, to, że filmy oceniane przez jednych jako wybitne, przez innych odbierane są jako 
przeciętne, czy nawet, o zgrozo, słabe, to rzeczywiście jakaś plaga. Też bym wolał, żeby wszyscy 
na temat każdego filmu mieli zawsze identyczne zdanie. Pewien francuski krytyk opracował na to 
nawet wzór matematyczny. Zgadzam się, że „Upadek” już z racji swego powstania jest w pewien 
sposób filmem przełomowym dla niemieckiej kultury. Mimo to wciąż uważam, że dawno sformuło- 
wana „prawda” o człowieczeństwie Hitlera nie jest odkryciem wartym dwóch i pół godziny litości. 
WOJTEK KAŁUŻYŃSKI 
PS Obejrzałem do końca, a krew bardzo lubię, tyle że tym razem jej grupa nie była dla mnie 
odpowiednia. 


FOT. ARCHIWUM 





PHILIPS 





a najlepsze z nich zatrzymaj na zawsze 


Nowy Philips DVD Recorder z wbudowanym twardym dyskiem to przełom w technologii DVDR. 


La zy” m "| £ * ma / szą |-P8 y A ; a a >d ra; * i s 
>pozniłeS IE Nad IM. Nie na probie nu IOZESZ 20 Od Fazu ODC Z > DOCZĄLKU. >DOGODdi LI SIĘ pr o 


UI JddSsZ! N e na DroLiernu Mozesz 90 Pragłal( U LO I LKU | p IeKI UN | aliC| Kl DI 





(© zanPisz ZAPAMIĘTAJ > PRZEŻYJ TO JESZCZE RAZ 


NS 





aa aaa — 


7 ai gu | 0 
- Eo 


a 





CO ZA KINO! 


12 FILM grudzień 2004 











THE GRUDC_E — KLĄTWA 


Klątwa „Ju-on” rodzi się z żalu osoby zmarłej w wiel- 
kim gniewie. Osiada w miejscu jej śmierci i niszczy 
żucia ludzi, którzy tam trafią. Opanowując kolejne 
dusze, rozprzestrzenia się jak wirus. 32-letni Takashi 
Shimizu nakręcił o niej już cztery horrory dysthubu- 
owane w Japonii. Teraz przyszła kolej przestraszyć 
resztę świata. Shimizu nakręcił w Hollywood remake 
własnego filmu. Wcześniej japoński oryginał nagro- 
dzono Kryształową Czaszką jako najlepszy film 
zagraniczny na festiwalu Screamfes!t na Florydzie. 
„Najstraszniejszy film w historii” — jak głosi reklama 
— jest tak straszny, że nawet aktorka Sarah Michelle 
Gellar pomimo ośmiolełniego doświadczenia w wal- 
ce z duchami jako Buffy, postrach wampirów, uległa 
mrocznej i tajemniczej atmosferze panującej na pla- 
nie „The Grudge”. — Jedna z posłaci (patrz zdjęcie 
Takako Fuji) jest tak przerażające, że do dziś czuję 
jej obecność i czasem muszę rozejrzeć się wokół, 
upewniając się, czy gdzieś koło mnie nie słoi — mó- 
wi. Po wujściu z kina niejeden z Was z pewnością 
dozna tego samego uczucia. Film kosztował 10 min 
dolarów, a już w pierwszy weekend wuyświellania 

w USA zarobił 40 mln. LI 


Polska premiera w styczniu. 


FOT. VISION 






















W podziemiach paryskiej opery mieszkał 
szaleniec, który zdeformowaną twarz ukru- 
wał pod maską i kochał się w pięknej 
Christine. Upiore wymyślił w I3IO roku fran- 
cuski pisarz Gasłon Leroux, a unieśmiertelnił 
go Andrew Lloyd Webber w musicalu „The 
Phantom of the Opera”. Połem pojawiły się 
liczne ekranizacje. Najnowszą — widowisko 
z muzyką Webber — nakręcił Joel Schuma- 
cher za 40 milionów dolarów. W Londunie 
wybudowano ogromne dekoracje operu, 
podziemi i kanałów. Przygotowano bogałe 
kostiumy. W jednej ze scen Christine poja- 
WEST ENEW GIZA ZY OEE CJ AYNCYZEE 
p s wanej niewielkimi kryształami. O główną 

8; r az Rz (JE ubiegali się Antonio Banderas i John 
Ka . Travolta. schumacher wybrał mało znanego 





k. 3 
|>g3 








e; Szkołe UGererda Butlera („Lara Croft Tomb 
: Raider: Kolebka życia”]. Christine została 
> © > I7-letnia Emmy Rossum („Rzeka tejemnic"), 






która już jako dziecko $piewała w Meltropo- 

liten Film jest tek bezwsłydnie ro- 

manłycznu, Żesaż trudno uwierzyć, że ło ja 
Pokręcij | śmieje się Schumacher. kn 


1 „ „Premiera w styczniu 


4 
4 






















'seji]edez Y>lu op Żis Ap3 *Ap2]M 03 3: 


. 4 


'UdefJowoud UJAMOJIMYJ EU 





gle A WNE 


ARE 


Y. 
sej 


wiWw.ĄE 





* 








PROSTO £. PLANU/ 











Leonardo DiCaprio leci w podróż do- 
okoła świała i romansuje z gwiazdami 
Hollywood. A wszyusiłko to w filmie 
„The Aviator" Marlina Scorsese, 

gdzie gra ekscentrycznego miliardera 
Howarda Hughesa. AGNIESZKA GORTATOWICZ 


16 FILM grudzień 2004 





oward Hughes był pilotem i konstruktorem lotniczym, pro- 

ducentem filmowym, właścicielem RKO Pictures, miliarde- 

rem, hipochondrykiem, narkomanem i playboyem. Miał 
dwie obsesje: samoloty i kobiety. Uparł się, by pobić rekord prędko- 
ści w locie nad Stanami Zjednoczonymi. Skonstruował swój własny 
samolot. Wyruszył w podróż dookoła świata. A w przerwach między 
jednym a drugim lotem romansował z najpiękniejszymi kobietami. 
W tej dziedzinie też był ambitny: stawiał zarówno na ilość, jak i na 
jakość. Flirtował między innymi z Katharine Hepburn, Avą Gardner, 
Jane Russell, Ritą Hayworth, Bette Davis i Marilyn Monroe. 

Zawsze był ekscentrykiem, ale pod koniec życia jego dziwactwa 
nabrały rozmiarów paranoi. Chorobliwie martwił się o swoje zdro- 
wie. Nie stronił też od narkotyków. Barwny życiorys Hughesa to ma- 
teriał nie na jeden, ale na kilka scenariuszy. W 1977 roku powstał 
telewizyjny serial „The Amazing Howard Hughes” z Tommy Lee 





| 
; 
ł 


7 3 BĘ alya tów Jan 

GNzloy CERYE: Pe "o OAK KA NAN Ę w 
iso włarać Z eM) Mpiboa | 

waqsakś „4 sj 


ły ię am CofEA 
4pa dów R 4a 


dad Gao zaa CBB WRA 


RAA a CWDM 
ACT aż. 


<< eĄnXg",2 


tę iełimowa ma, | 

"Js$1 za 

Zat ZY a 
AŻ PRA PKZ dow pł 
y= 

2 APT Amy 
"V.3 
pe" "ymf 

Wezz PRL ki 


ac. SPL 

 Y vęta, 

ye WE Log ww 
+ 


orudzień 2004 FILM 17 


ja 


Pa A r APO 4 Pd 
w. sm * 
uMS7_="RIR = | 2%-34 wią: $SY''a 
pz BĄTI p | w EL 11 S1UGBSE 
Z róę l 1 RUA 3 db ae manaj „O 
ZIMA 4 m 


PZA 
Sa -/ -jm E 
mj. Paka 
W proch 
R 20280 a IE WDE M daf apa, 
OE 4 20 Aly R 
- wPwaczene 4 . Odcnim.« «« „LEW | 

LA «|1M 

u, 


ECP AńcE 


0 aan) 2%» 


» w„aputżjąj 49.27 
e a ESR 
JA 03 —AŁ 4, aadAl 
84/21. 00 e Jej zy - 
SE ÓW PWM —$2 
= Ba ręsdy w pa wn> = 
"<a - Fal tyg 


 asbegówp" W Ul | 
Ps rwie. l 
DZA OR NC 2 
„ Firerytr . Tlspo odu PRELISR"I 
q BEC a. 08 e dOery Fliezy | -— 
LAY Wd « Wa, 


| [Es raj —w 
powie ręb 
a REWNIE 


"BAM 

wd 
M SAŻ-,— ID ema W 
ip dan 2. wa” O PROT Y" 4p, 
ni PY = , kl =" 
M. Uljyekaj . 


W mńć. 
CE » 
boy 


U w AGP SECA COM > 
NR > a SEEOŚGA 
ao NE: 
No 44 pyzy 7 


Mż. WASTE 


"EE. 


pe 

IE. 
„Bd, 
ITS 


„AWS zy 
+uy RAP» 





"SDE 2Z 


7 pnw m O Z AE ZW TW 


Tak wyglądał Srebrny Pocisk, zbudowany w 1935 roku przez Hughes Aircraft. 
Howard Hughes latał nim z zawrotną wówczas prędkością 352 mile na godzinę 


Jonesem w roli tytułowej. Związek miliardera i aktorki Jean Harlow 
to temat filmu „Hughes i Harlow: Angels in Hell” (1977). Hughesa 
zagrał też Jason Robards w filmie „Melvin i Howard” (1980). O peł- 
nej filmowej biografii miliardera myśleli Christopher Nolan, Miloś 
Forman, bracia Hughes i Brian De Palma. Żaden z projektów nie 
nabrał jednak realnych kształtów. Początkowo „The Aviator” miał 
kręcić Michael Mann, jednak zrzekł się reżyserii, obejmując funkcję 
jednego z 12 producentów, a reżyserią zajął się Martin Scorsese. 

W realizacji filmu brało udział w sumie sześć firm produkcyjnych 
— w tym Warner, Miramax i Appian Way Leonarda DiCaprio. 
Zgromadziły ogromny budżet. Najpierw mówiło się o 100 milionach 
dolarów, a w końcu stanęło na 115. — Chętnie zrobilibyśmy ten film 
za mniejsze pieniądze — przyznał Graham King, producent z Initial 
Entertainment. — Ale „The Aviator” ma zwalać widzów z nóg. 

Tej astronomicznej sumy Scorsese potrzebował między innymi 
na skompletowanie oszałamiającej obsady. Początkowo plotkowało 
się, że rolę Hughesa ma zagrać Jim Carrey. Szybko jednak się okaza- 
ło, że jedynym pewnym kandydatem jest Leonardo DiCaprio. Aktor 

pracował ze Scorsese przy jego poprzednim filmie — „Gangi 





„ s. Nowego Jorku”. Scorsese wielokrotnie publicznie chwalił 


F-< g4 talent aktorski Leonarda. Kontrakt z DiCaprio podpisano 












M PA 4 jeszcze w 2002 roku. Potem rozpoczęły się poszukiwania ko- 
,, lejnych członków obsady. Rolę Katharine Hepburn zapro- 
ponowano Nicole Kidman. Odmówiła. Prace nad „The 
Aviator” kolidowałyby z terminami zdjęć do „Żon 
ze Stepford, gdzie Kidman grała główną rolę. 
Propozycję Scorsese odrzuciła też Gwyneth Pal- 
trow, która miała zagrać Avę Gardner. Ostatecz- 


HOWARD HUGHES [1905 — 1976] 


* 300 tysięcy dolarów i 75% udzia- 
łów w Hughes Tool Company odzie- 
dziczył 18-letni Howard po śmierci 
ojca w 1924 r. 

* 3 miliony 800 tysięcy dolarów, 
rekordową na owe czasy kwotę, 
wydał na produkcję filmu „Hell's 
Angels” w 1927 r. 


„ 


18 FILM grudzień 2004 





* 7 godzin i 27 minuł leciał z Los 
Angeles do Newarku w 1937 r., 
ustanawiając nowy rekord szybkości. 
— Ja tylko tam siedziałem. Silnik zro- 
bił resztę — powiedział skromnie. 

* 3 dni, 19 godzin i I7 minut trwał 
jego lot dookoła świata w 1938 r. 

Stał się bohaterem Ameryki. 


nie rolę Avy zagrała gwiazda „Underworld” Angielka Kate Beckin- 
sale. — Na każdej stronie scenariusza było napisane, że Ava jest naj- 
piękniejszą kobietą świata. To onieśmielające — komentuje aktorka. 
— Oglądałam stare filmy z jej udziałem. Uczyłam się mówić z jej ak- 
centem, poruszać jak ona, choć wiem, że część wielbicieli Avy i tak 
pewnie rozczaruję. 

Gwen Stefani, wokalistka zespołu No Doubt, została filmową 
Jean Harlow. Zagrali też Ian Holm, Willem Dafoe i Alec Baldwin. 

Martin Scorsese postanowił skupić się na barwnej młodości 
Hughesa. Akcja zaczyna się w 1928 roku, gdy Hughes produkuje 
„Hells Angels opowieść o pilotach z I wojny — do dziś jeden z naj- 
lepszych filmów ze scenami lotniczymi. Kończy — w 1947 roku. 

— Film opowiada o młodym Howardzie Hughesie. O jego trium- 
fie, ale także powolnym staczaniu się w szaleństwo — mówi DiCa- 
prio. — To mój drugi film związany z lotnictwem po „Złap mnie, jeśli 
potrafisz” Spielberga. Nie ma podobieństw między tymi historiami, 
może poza jednym: oba filmy opowiadają o ludziach, którzy wyko- 
rzystali swą szansę — dodaje aktor. 

Zdjęcia rozpoczęły się w lipcu zeszłego roku w Montrealu, we 
wrześniu ekipa przeniosła się do Los Angeles. Pracę przerwała fala 
pożarów. W Kalifornii kilkanaście osób straciło życie, a ponad tysiąc 
— dach nad głową. W porównaniu z tym zniszczenie części dekora- 
cji rzecznik Warnera określił jako „niewielkie trudności”. Po dniu 
przerwy zdjęcia ruszyły. 

Leonardo DiCaprio przynajmniej w jednym nie ustępował Hu- 
ghesowi. Na planie cieszył się sympatią pięknych aktorek, podobnie 
jak jego bohater. Beckinsale była zachwycona współpracą. Idola nasto- 
latek wyobrażała sobie jako zarozumiałego bufona. — A to prawdziwy 
profesjonalista — stwierdziła ze zdziwieniem. Gwen Stefani poprosiła 
go nawet o lekcje aktorstwa. — Leo był cool — skwitowała. 


Amerykańska premiera filmu w grudniu, polska — w przyszłym roku. 





| — 





mah + - 


* 40 filmów wyprodukował w latach 
1926-1957, m.in. „Człowieka 
z blizną”, „Wyjętego spod prawa”, 
„Stromboli”, „Anielską buzię”. 

* 75 tysięcy dolarów na godzinę 
— to dochód, jaki przynosiło jego 
imperium (m.in. Hughes Aircraft 
Company) w latach 70. 











FOT. VISION, JFX 17/EAST NEWS 





VIERA - Nowa seria telewizorów | 
plazmowych oraz LCD | 


Najnowsza japońska technologia połączona | 
z wyjatkowym wzornictwem. Imponujący 
obraz, najwyższa jakość dźwięku — to, co do 
niedawna wydawało się tylko marzeniem, 
przybrało realny kształt. 





Panasonic Viera, przekrocz granicę wyobraźni: 
www.panasonic.pl 





anasonic 










GDAŃSK: ul. Heweliusza 33, tel. 058-301-20-26, e-mail: rtv©©jonczak.pl GLIWICE: ul. Zwyc 231-27-89 e-mail: panasonic.gliwice©©mac.com.pl JAWORZNOLJI. Sądowa 5a. spa 
tel. 032 751-99-00. e-mail: panasonic.jaworzno©©mac.com.pl KATOWICE: ul. Młyńska 17, tel. 08888 e-mail: panasonic.katowiceQ©mac.com.pl KONIN: Pl. Niepodległości 1, tel. 063-2 ; 
e-mail: ao" art© pro.onet.pl KRAKÓW: ul. Karmelicka 28, tel. 012 633-73-15, e- mail tfiuroś jfo» „com. p LESZNO: . kościelna 12, tel. 065 529-7Q25], e-mail: panasonic.shopQQelsett.com.pl 

; > pmiczy skiego 6, tel. 089 543-04-98, 







e-mail: biuroG locortv. com.pl POZNAŃ: | ul. O kóśdkijć 97, tel. 061- 848- 05. 39, e-mail panliiii POokonic.c com. A RZESZÓW: ul. Pelczara 6 tel. 017- 
SŁUPSK: ul. Filmowa 1, tel. 059-842-83-58, e-mail: kkrs©Qkkrs.com.pl SUWAŁKI: jl. 1 (Maja 1C, tel. 0-87 566-48-62, e-mail: klmelektronik©pro.onet.pl SZCZECIN: Al. Niepodle 
tel. DAWAC e-mail: biuro Qelta.szczecin.pl WARSZAWA: ul. Świętojerska 16, tej. 022-831-53-84, e-mail: sayso©©saysonic.com.pl WROCŁAW: ul. Kościuszki 23, tel. 071 347-11-83, e-mail: 
kosciuszki©zuber.com.pl WROCŁAW: ul. Św. Mikołaja 21, tel. 071-347-11-81, e-mail: $nikolaja©©zuber.com.pl 











KALENDARIUM 


















z 


$ (7 j |. 
ER Dzi" CP 4 
) ą0%_-/ paaĘŃ | 
( 3 = — / gm" - 
| | / 3 e S 
w śl OLLER / KW 
nę sa m. 6 Laetagęaren 
' Stieg» ; 


2 . » Toeeeć u. |< |) aw . 4 
©.) Yea zacia VI «20 j 
/ Skantakrtewres ©- „ATOM 4 — . : Ą 
= | I JAŚ | 
GZ | |a| 
4 U efgę 











a 
» M pra 
3 Ł$ (EE Se=sz— y | 03225 XI> >» 
m "JE" Mazowieckie Cen- | 
Ę 4: tum Kultury i Szłuki, | 
2) (z4 Warszawa — wysła- 
ku wa „Zanim Ingmar | 
stał się Bergmanem” J- | 6 XII » >> 
— z prywatnych XVIII Forum „Wokół kina” 
z zbiorów reżysera. zgromadzi w Krakowie 
z za | przedstawicieli kiniarzy 
Ę <wóóiń = , oraz dystrybutorów. 






Zostaną przyznane Srebr- 
ne, Złote, Platynowe 

i Diamentowe Bilety dla 
polskich filmów, które I 
odniosły największy TUŃ UŁ 
sukces frekwencyjny PEZCESZUNEJ al: 
w ciągu ostatnich 2 lat. | | EETESZN EK >423 
Bilety otrzymają na pew- | "| EET 

no: „Nigdy w życiu!”, 
„Stara baśń” i „Edi”. 



























Łódź, 12. Międzynarodowy 
Festiwal Camerimage. Nagro- 
dę za całokształt twórczości 
przyznano Dawidowi Watkino- 
wi. O Złotą, Srebrną i Brązową 
Żabę walczy 12 filmów. Więcej 
na www.camerimage.pl 


























Filmoteki Narodowej 
WA EJEY4-|'V/[-2 












Festiwal w Sitges, największa 453 
impreza w Europie prezentująca UAG VEIUNAlale|(2-|[74-M' [ras -N(UEy4-© GO(u(a|(zfs5 
filmy spod znaku fantastyki | polski Festiwal Autorskich Filmów Animowanych 

i horroru. Wydarzeniem będzie w PADA OFAFA 2004. Równolegle odbywają się konkursy 
pokaz filmu „The Machinist" —— a|[-fajfa] (-2-j(afgT=| -j(s|;Maj(-y4f-[iil=|(al(u]/V7 

oraz 50. rocznica premiery NY, W Los Angeles ogłoszenie nominacji do Złotych 
pierwszego filmu o Godzilli. e z Globów. Więcej na stonie 


— 
z 


Kino Muranów, Warszawa. 
Przegląd filmów Ingmara 
Bergmana i premiera 

jego najnowszego obrazu z czołowych twórców 
„Sarabanda”. Gościem amerykańskiej muzyki roz- 
imprezy będzie aktorka rywkowej. 

Harriet Anderson. 



























Iluzjon Filmoteki 
Narodowej — 2 wieczory 
poświęcone Stanisławowi 
Latatło, aktorowi, opera- 
torowi i reżyserowi 

w 30. rocznicę jego śmier- 
ci. W programie m.in. 
„lluminacja” Krzysztofa 
Zanussiego ze Stanisławem 
Latatło w roli głównej oraz 
jego filmy dokumentalne. 
Wśród zaproszonych gości 
m.in.: Agnieszka Holland, 
Krzysztof Zanussi, Jan 
Nowicki, Jacek Petrycki. 


Premiera musicalu „De-Lo- 
vely" opartego na biografii 
Cole'a Portera, jednego 













) 22 2 i 
VI Ogólnopolski Festiwal Fil- i 
mów Amatorskich „Filmowe 
Zwierciadła” w Ostrołęce. 
Pokazany zostanie m.in. film 
Dominika Matwiejczyka 
„Krew z nosa”. Więcej na 
www.akfjantar.pl 




























, 


Ponad 150 filmów zostanie wyświetlonych podczas trwającego dziesięć dni 45. Między- 
narodowego Festiwalu Filmowego w Salonikach, największej filmowej imprezy na Bat- 
kanach. W konkursie o Złote i Srebrne Aleksandry walczą debiutanckie lub drugie filmy 
reżyserów z całego świata. Ciekawie zapowiada się panorama filmów greckich oraz sek- 
cja Nowe Horyzonty prezentująca obrazy kontrowersyjne, radykalne, pokazujące nowe 
trendy w kinie. Więcej na www.filmfestival.gr 











NIEDZIELA 





20 FILM grudzień 2004 



















FOT. SCORCELETTI/GAMMA, ARCHIWUM 


PALMS SARA av*  ARBNAAMĄ AA 
| GNEMIA.: C GA. zaprasza do ALT 
"EZ 


„ic trójwymiarowa 
roku u powraca” 


* omg Te 


ś:->8 


a EKSPR "zp 5 "Ad fi i 


Kotore 
ją 





« 


WY YGLELCYCCH % Centrum Rozrywki, ul. Gliwicka 44, tel.: (32) 359 59 59 
Panasonic IMAX" Kraków, Al. Pokoju 44, tel.: (12) 290 90 90 
| Panasonic ING | ELCY4:| EMULE Powsińska CZE | Z RRCZIEJUEKIKK) 


WWAAŚLNJLUCYE .pl 


W AE ZE 2 
ERP ZE PT EN 





EE RRC RYZ: 
TTYEPEAO ZET OWZEDOTA 





KIRSTEN DUNST 



































lirtowała z wampirem, całowała 

Spider-Mana, teraz została dziew- 
czyną tenisisty. W komedii „Wimble- 
don” Kirsten Dunst gra wschodzącą 
gwiazdę tenisa, która nawiązuje 
romans z kolegą po fachu (Paul Betta- 
ny). Przed zdjęciami ostro trenowała. zaa 
— Zwłaszcza serwy mi nie wychodziły. zj 
Za to backhand mam rewelacyjny! — mówi. PBH 
W życiu prywatnym Dunst chętnie otacza się przystoj- 
nymi mężczyznami. Widywano ją z Orlando Bloomem 
i Joshem Hartnettem. Była związana z Jakiem Gyllenhaalem. 
Rozstali się jednak z powodu licznych romansów aktorki. 
Kirsten Dunst ma 22 lata i zagrała już w 50 filmach! Rozpoczę- 
ła karierę w wieku 3 lat od reklamówek. Jako 11-latka na planie 
„Wywiadu z wampirem” nie chciała się całować z Bradem Pittem. 
Odmówiła też całowania Kevina Spacey i odrzuciła rolę w „Ame- 
rican Beauty". Wolała „Spider-Mana” i przystojnego Tobeya 
Maguire'a. Za ekranowy pocałunek z nim dostała nagrodę Best 
Kiss MTV. „Spider-Man" to jej ulubiony film. Zagra również w trze- 
ciej części. Ma nawet pomysł na scenariusz: — Spider-Man ginie 
i zostawia Mary Jane w ciąży. Ona rodzi Spider-Baby i mamy 
nowego, przystojnego Spider-Mana! Producentom ta historia jed- 
nak się nie podoba... 


Z filmografii 
Małe kobietki, Wywiad z wampirem 
(1994), Jumanii (1995), Przekleństwa 
niewinności (1999), Spider-Man 
(2002), Uśmiech Mony Lizy 
(2003), Zakochany bez pamięci, 
Spider-Man 2 (2004) 





FOT. DR 


AGNIESZKA GORTATOWICZ 



















j i 





j- > NIL o „W 
ummmmk | | |= ROZ 
EEEE NZZC 
LARA TLITEPOTE 
Fa | 


4 Z w 


RENE NE ZONK / 
OH ja a A ak! o aS: 
"mEKEJTILEETTT"= = 

<LEL) LOHEELH] 
—ECE LL REM z 
TYT 


) Pr" naj rz z o un oe kaza faza ESR JRR ma ma z 


ź 




























= 
EJ 
1 







4 TE mao. Powy 





zy 


T 









4 






EOT 3 zr rap 










EGW umc 4 





p oŃ rate 
oma Ma Ą 


a wu tz 





ma bry z uuu =: "= = EEE ZI m 
j j 
[ J 


| 
| 








= "i 


RPŁZA: - 
(4 15 gORSgRĄ 


1 Pona wa Ma rka 


» 


"m 


— 


a 





WU 3 


AG PACIe PYAPĄ 





PREMIERA 


ANWIIOAAZNWIENO 


ANGELS IN AMERICA. Copyright © 2003 Home Box Office, Inc. All rights reserved 





nakiem towarowym Home Box Office, inc. © 2004 Home Box Office. Inc. Wszystkie prawa zastrzeżone 


, 


HBO jest 


DEKODOWANIE/ 


wszystkim bez paniki. 
Spójrz w lustro jak Tom Hanks w 
„Dużym”, a potem w dół. Jeśli da- 
lej nie podoba Ci się to, co widzisz 
(jemu się podobało), pomyśl, że 
zawsze mogło być gorzej i mogłeś 
wyglądać jak Robin Williams w 
„Jacku”. Jeśli jesteś kobietą, zwróć 
uwagę na biust i koniecznie padnij 
z wrażenia jak Jennifer Garner 





Chłopięce 
zabawy 
Ę - „Duży” 
















w „Dziś 13, jutro 30". Jeśli zamie- 
niłeś/aś się na ciała z ojcem/mat- 
ką*, to masz mniej powodów do 

| zadowolenia. Kto by chciał wyglą- 
dać jak Dudley Moore w „Jak oj- 
ciec z synem”. Chociaż zamiana 
na jeden dzień w Jamie Lee Curtis 
w „Zakręconym piątku” może Ci 
wyjść tylko na zdrowie. 


24 FILM grudzień 2004 








MAŁY 


Czasami marzenia się spełnieją i dziecko staje się dorosłum. Jeśli coś tekiego Ci 
się przydarzy, skorzystaj z naszej szkoły przelrwania. 


musisz coś z sobą począć. 
W szkole nie możesz się pokazać, 
bo jak Robin Williams w „Jacku” 
będziesz musiał zacząć trenować 
koszykówkę i kupować chłopakom 
„Świerszczyki”, żeby Cię zaakcep- 
towali. Powinieneś pójść do pracy, 
jak wszyscy dorośli. Jeśli będziesz 
miał szczęście, możesz trafić jak 
Tom Hanks do firmy produkującej 
zabawki. Masz szansę na wielką 
karierę. Ale możesz niestety trafić 
gorzej, np. jak Jennifer Garner do 
redakcji miesięcznika dla nastola- 
tek, gdzie panuje bezwzględna 
walka o przetrwanie wśród cią- 
głych intryg. Jeśli jesteś teraz swo- 
im rodzicem, nie staraj się go na- 


© śladować. I tak się nie 
-. , 





„Dzieciak” 


uda. Pełny luz i spontan. Na sto- 
isku z zabawkami postrzelaj sobie 
z łuku, pobaw się z dzieciakami 
klientów w wojnę. Sukces marke- 
tingowy murowany. A w laborato- 
rium mieszaj wszystko ze wszyst- 
kim. Raczej nic nie wybuchnie, 
a masz szansę na wielkie odkrycie. 
z twoją przemianą 
prawdopodobnie czekają Cię pro- 
blemy sercowe. To, jak się to skoń- 
czy, zależy od stopnia twojego 
uświadomienia. Jeśli jesteś Tomem 
Hanksem i wiesz, jak się zabrać do 
rzeczy, romans masz 
Z jak w banku i to nieko- 
niecznie platoniczny. Jeśli sto- 
pień twego wtajemniczenia jest 
mniejszy, nie przejmuj się. Jeśli jak 
Reynhold z całą szczerością 11-lat- 
ka w dorosłym ciele powiesz 
dziewczynie, że chcesz z nią spać, 
masz szansę się wyspać. Tylko nie 


„Zakręcony piątek” 


+ 6 


Z wiekiem zmieniają 
się zabawki: Christa 
B. Allen (z lewej) 
i Jennifer Garner 





WOJTEK KAŁUŻYŃSKI 


zachowuj się jak Jennifer Garner. 
Pamiętaj, jak wyglądasz! Jeśli 
chcesz poznać przystojnego chło- 
paka, nie kieruj się dziewczęcym 
instynktem i nie wybieraj 13-latka, 
bo możesz skończyć w więzieniu. 
Jeśli zamieszkujesz z samym sobą 
w dorosłej wersji, jak Spencer Bre- 
slin z Bruce'em Willisem w „Dzie- 


ciaku”, zlituj się nad tym żałosnym | 


pracoholikiem i pomóż mu (czyli 
sobie) oświadczyć się ukochanej. 


uroki dorosło- | 


ści szybko Ci się znudzą i zatęsk- 
nisz za prostym życiem nastolat- 
ka. Nie przejmuj się tym za bar- 
dzo. Zamiana ciał nie trwa długo. 
Najczęściej jeden dzień. Nie po- 
zwól tylko swoim rodzicom za 
bardzo narozrabiać na twoje kon- 
to. Magia zawsze jest odwracalna 
i wrócisz do swego poprzedniego 
życia bogatszy o parę doświad- 
czeń. Pomny nauki, że zginiesz 

w tym świecie, jeśli nie odnaj- 
dziesz w sobie „wewnętrznego 
dziecka”, nigdy nie dorastaj. Mo- 
że nie będzie Ci z tym lepiej, ale 
na pewno ciekawiej i zabawniej. 


*niepotrzebne skreślić 








FOT. PHOTOSTOCK, DR, ARCHIWUM 


| sj 


WWSCYAE 
WYDARZENIE 2005 ROKU 


NETOAZODZZNUSCZHIENZCIE 
wreszcie na dużym ekranie. 


kaca o: ZPIENĄ 


wm pAÓGĘZE WW +7 


A OOJERYNINECJJWI 


SE 32M WAZY WYATT AD CŃ 


PUULASAOLAWO NI: 









- Odyssey Entertainment Presents 
| In Association With Warner Bros. Pictures A Really Useful Films/Scion Films Production A Film By Joel Schumacher 
/ *Andrew Lloyd Webber's The Phantom of the Opera” starring Gerard Butler Emmy Rossum Patrick Wilson Miranda Richardson 
Ś and Minnie Driver "s Andrew Lloyd Webber s Charles Hart 5:55 Richard Stilgoe *exxs*Le Fantóme De L'Općra” „Gaston Leroux "N 
| Owsy tii Cameron Mackintosh £ The Really Useful Group v5:%4% Harold Prince «.»«':5 Nigel Wright "txt: Simon Lee owe» Peter Darling —-* 79 
"ss Nathan MeGuinness bs: Alexandra Byrne ""'"% Terry Rawlings, ACE. "855" Anthony Pratt rx John Mathieson r. Eli Richbourg 

kaz Austin Shaw Paul Hitchcock Louise Goodsill Ralph Kamp Jeff Abberley Julia Blackman Keith Cousins *”*% Andrew Lloyd Webber 


KA 


| ssisy Andrew Lloyd Webber % Joel Schumacher ”"*s Joel Schumacher 

W kinach od 14 stycznia 2005 

| IJ 40 K10:9U:VUWYACYNAB W SAVY GIIKYLU o 

ZU TONZCZYWŁOWW LLL LILY D 























4 5 ” 
+6 4 


|< 






LONE OLO NOC ZZL W MPASI(< TI 
przesiadła się za kierownicę taksówki. = 
Ww EPE UUEECECIRCNW ZYCUUNKJSCLC 
(CLEN | ZCUELIUB ELLE CUPACJCJ GR FORZILE 
spirowała do przeglądu filmowych taksówek i ich kierowców. 


Najszybsi taksówkarze to Francuzi. Dowiozą was wszędzie w tempie ekspresowym, nie | 
WZELUIEISSCE UCI NOS YTIACCECIUWWSKLLAWLO CLK CHIC tm. 
7410 OTSA COR RZNACJCICENJUZCNACJCIOCE CCA CH RY” 





Najbardziej gadatliwych taksówkarzy spotkacie w Rzymie. W ciągu jednego kursu Ś 
wyspowiadają się ze wszystkich swoich grzechów, ani na chwilę nie dopuszczając | 
pasażerów do głosu — jak Roberto Benigni w „Nocy na ziemi” Jima Jarmuscha (4). — | 





PA 
Najbardziej ekstrawaganckie taksówki jeżdżą w Hiszpanii. Tapicerka i wystrój M7 
wnętrza mogą wywołać prawdziwy zawrót głowy — „Kobiety na skraju zała- 
UELWENNIA ZW e (oY toe OYZICHEYE 


FOT. CINETEXT MEDIUM, ARCHIWUM, DR 





YN 
CO 





4 muzrnz Kra zę 





pe 





£ TEE TEDA TAUCEH 









*YYY*YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYTYYYYYFY 








DEKODOWANIE/BEZPRAWIE 


ELO W BON 


| Cowboy, cowman, cowhand lub 








kiego Zachodu to mężczyzna 





| fider, czuli po prostu pesłuch na 
koniu, zahudniany do pilnowania 
. budłe. Legenderny bohater Dzi- 








|iauws=- 


| JRIEXAFOLXAT EF 
' — Bez niego kowboj był jak : 
. bez ręki. Nie mógł pojedyn- : 
+ kować się ani w słońcu, ani : 
w samo południe. W wol- : 
: nych chwilach kręcił nim wi- : 
' dowiskowe młynki. Najczę- : 
' ściej używanymi rewolwera- : 
£ mi były kolty (najpopularniej- : 
' szy model powstał w 1873 : 
' roku — prosty w obsłudze, : 
' praktycznie nie do zdarcia, : 
. broń filmowych rewolwerow- : 
' ców). Wielbicielami kolta byli : 
bracia Dalto- : 
' nowie, Billy the Kid i Butch : 
' Cassidy. Wzięcie miały także : 
' rewolwery Remington (naj- : 
' częściej używano modelu : 
/i sześciostrzałowego z 1861 : 


słynni bandyci — 


roku) i Smitha.Wesson. 


SEE EETEEEETETTTTEEETYYTNYTEEEDNYYYYYNYYTYYYYZEEEYTTE 


Na wysokich obcasach. Obowiąz= 
' kowo z ostrogą — kowbojskim nezbędriijł 
przydatnym do poganiania konia lub pastwienia 
; zeciwnikieme Ostrogi zakończone był y 


| LASSO Lina z pętlą, długa na 12- 
' -15 m, gruba na 1 cm. Robiona ze splecio- : 
' nych rzemieni (droższa) bądź z włókien : 
' roślinnych (ekonomiczna). Znakomita do : 
łapania bydła, mustangów, przestępców, : 
: dłużników i pewnych kobiet (patrz: siodło). : 


ODIN EOEDZEENEENEEŁ 


OCHRANIACZE 
INA SPODNIE: — 
: skórzane, na zimę z futra. Często ozdo- 
: bione frędzlami. Nieodłączny element 
: kowbojskiej garderoby. 


Na lato 


IKA PIEL S% 
'— Koniecznie od Johna B. : 
' Stetsona, ze skóry, filcu lub ; 
: słomy. Najpopularniejszy | 
+ był tzw. stetson 10-galono- . 
: wy — nieprzemakalny. Moż- : 
* na było z niego napoić ko- : 
' nia lub polać sobie rozgo- 
'rączkowany łeb. Kiedyś : 
+ w westernach po kapelu- : 
' szu rozpoznawano osobo- : 
' wość kowboja — łajdacy : 
* nosili czarne, jednostki po- : 
' zytywne jasne, a fajtłapy : 
; i pijacy bezkształtne i bure. | 


PAS - Noszony : 
'na wysokości bioder : 
: z kaburą na rewolwer. : 


















































o twardych pięściech i wrażliwym 
sercu. Dziś Kevin Costner — kow- 
boj z westernu „Bezprawie”. 


'— Czyli chusta na szyję. ; 
' Kawałek materiału za ; 
' 10 centów. Była równie ; 
' przydatna przy spędzie ; 
: bydła, co podczas napa- ; 
: du na bank. Chroniła od ; 
słońca, kurzu i wścib- i 
; skich spojrzeń. 


| SIODŁO — Wzorów było sporo. Powinno mieć 
' na przednim łęku kulę do owinięcia lassa. Lepsze od : 
: walizki, bo można było do niego przytroczyć prawie : 
: wszystko — karabin, zmianę bielizny, derkę lub koc, : | 
: płaszcz, torbę, a nawet oporną ukochaną, która zwiała : 
: sprzed ołtarza, by być szansonistką w saloonie. 


CS | 


datna podczas polowa 
nia lub w starciu z ban- - 
dytami. Najlepsze kara- : 
biny produkował Henry 
Winchester. Najstynniej- 
szy model powstał w . 
1873 roku, do począt- . 
ków xX wieku sprzeda- : 
un 720 tys. egzemplarzy. 


 JKOSZULA ; 
' — Flanelowa lub bawełniana. : 
* Zazwyczaj sprana i przepoco- : 
' na. W kieszeni od 30 do 60 : 
: dolarów, bo tyle miesięcznie : 
* zarabiał kowboj. A najtańsze : 
: siodło kosztowało 40 dola- : 
' rów. Do tego jeszcze wydatki : 
* na amunicję, długi pokerowe, ; 
whisky i inne rozrywki. 


EKO — Bez niego kowboj mógłby przejść od 
: razu na emeryturę. Nic dziwnego, że zazwyczaj | 
„cenił go i stawiał wyżej od dosk 









Opracowała 
ELŻBIETA CIAPARA 
pomogła „Encyklopedia 
Dzikiego Zachodu” 
Jarosława Racięskiego 

i Edwarda Kabiesza 


MsdsssssIII I JZAIDIENNENEENENNNENNNEDEEDEDEENNEZEEEDDNTDEOETZEYTEEDETEEEETEOEETEEEEEEEEZEZEPOEEEEEEEEEEEEEEZEEEETEOOEEDOTEEEEEEEEECPEPEEPPOOEETPEEOPOTPOTEPPPEP 











FOT. DR 





OE LOD Coy HOYZ SEKZNNIIGIATACNTYJNINA ! 


kk 





totewizja () ZH WIGNYCGJKOODEAEJNUJDINYNA 
ADAMA O©YUNATKCOJWNIONKAWI 


Zebrała Agnieszka Gortatowicz 


AK 





8 g " 





na kręcona jest w Nowej Zelandii i Tajlan- 
| dii. Głosu wielkiej małpie użycza Andy Serkis 
(Gollum z „Władcy Pierścieni”). Aktor był 

w Rwandzie obserwować goryle. Z wyprawy 
przywiózł kasety wideo i urządził pokaz dla 
ekipy. Wszystko po to, by twórcy filmu dobrze 





uperprodukcja „King Kong” Petera Jackso- 


KRONIKA FILMOWA) 


zrozumieli głównego bohatera. Ukochaną King 
Konga gra Naomi Watts. (W wersji z 1976 r. 4 


była nią Jessica Lange — na zdj.) 
W pozostałych rolach zobaczymy 
Adriena Brody'ego i Jacka Blacka. SAME 
Scenariusz napisali (podobnie jak 4 

do trylogii „Władca Pierścieni”) | 
Jackson, jego żona Fran Walsh 
i Philippa Boyens. Zdjęcia potrwają 











30 FILM grudzień 2004 


0 2 ? 


am 















1 PĘ 
Naomi Watts, Adrien Brody, Peter Jackson i Jack 


Black na planie „King Konga” w Nowej Zelandii 


do maja przyszłego roku. — Chcemy zrobić 
wspaniały przygodowy film z gorylami, dino- 
zaurami, zaginionymi wyspami — zapewniał 
Jackson na konferencji w Wellington. Budżet 
wynosi 130 milionów dolarów, ale reżyser 
wciąż szuka nowych źródeł finansowania. Po- 
noć koszty filmu wzrosną do 200 mln. Jackson 
zapewnia, że choć jest zachwycony „King Kon- 





, 






giem” z 1933 roku, remake w jego reżyserii bę- 


dzie odbiegał od oryginału. Pierwszy pokaz 
13 XII 2005 r. w Nowej Zelan- 
dii. Dzień później film zobaczą 


ga założyli stronę internetową: 


widzowie w USA. Premiera pol- 
ska 16 XII 2005 r. Fani King Kon- 


„..] więcej 





GODZILLA WŚRÓD GWIAZD 
Japoński potwór filmowy Godzilla, 
który w tym roku skończył 50 lat, 

ma już swoje miejsce w Alei Gwiazd 
w Hollywood. Uroczystość odsłonię- 
cia gwiazdy odbyła się 29 listopada 

— w dniu światowej premiery najnow- 
szego filmu o gigantycznej jaszczurce: 
„Godzilla Final Wars”. 


JANIS JOPLIN POCZEKA 
Renće Zellweger nie chce 
grać Janis Joplin. Nie | 
spodobał jej się scenariusz , | k: j 
autobiograficznego ” 
filmu o artystce „Piece id f 
of My Heart". — Janis / | | 
Joplin to wyjątkowa | 
kobieta i zasługuje £ | 
na wyjątkowy scenariusz Ę* ą 
— twierdzi Zellweger, ; 
która miała być także | 
współproducentką pro- 4,51 
jektu. Wygląda na to, Ń 
że film na razie nie 

powstanie. Miała 

go reżyserować / 

Anne Meredith, 





" SONIA MOSKOVITZ/GLOBE PHOTOS/RED DOT 


jednocześnie IB e [P- 
autorka A A A | 
skrytyko- «4 4, ) | 
wanego ON WEG" «| 
scenariusza. BI > 
DYSKRYMINACJA 

W HOLLYWOOD 


Rupert Everett zagrał Sherlocka 
Holmesa w filmie wyprodukowanym 
przez BBC. Brytyjska telewizja pokaże 
„Return of Sherlock Holmes” po raz 
pierwszy pod koniec grudnia. — Nie- 
wykluczone, że potem widzo- 
wie długi czas nie zobaczą 

SE mnie w żadnym nowym fil- 

| mie — odgraża się Everett. 
Chce zrezygnować z aktor- 
stwa lub przynajmniej 
zrobić sobie dłuższą 
przerwę. Twierdzi, 
że jest dyskrymino- 
wany i wielu ról nie 
dostał tylko dlate- 
go, że jest zdekla- 
rowanym homo- 
seksualistą. 
















FOT. DEAN TREML/GETTY IMAGES/EAST NEWS, MILLAR/SPLASH/EAST NEWS, KINO ŚWIAT, 


= 





AF 


SSICAL”* 


> 
z 
O 
[o 


c 





ANTHONY 


; e 
<j La 
A a) Z: 
ca] E 
<a) | 4 
PA pa E 
2) A: 
—| wa u 
E-| 
yA| a 
| 


[01 


Co 


Soy, ABE: 
<v i MEAE 

„_3 4% 4 
OW. 





Ń 


KOSUUE 


RED 


DAWSON ow HOPKINS 


JUG 


w 


AL 


V 


ANGELINA 


COLIN 


>< 
zs 
Ę 
Z 
sca 
s) 
a 
> 








r 


SUNS: 
|ODERYKCYJN PU 


onet.pl |5us1] (ZTYZIEJ WWA 


OZECYG" 
R 
CT ROKĄWZANAŃ 


WESA 


KZ 
ę ME. ŻA 
YE: aRoR ZR: 


w 
"77 Po a 





KRONIKA FILMOWA 


„Piekło”, kolejną część trylogii po „Niebie”, 
według Pana scenariusza reżyseruje Boś- 
niak, zdobywca Oscara za „Ziemię niczyją”, 
Danis Tanović. Dlaczego właśnie on? 

Od początku istniał pomysł, by tryptyk 
robili młodzi, zdolni reżyserzy europejscy. 
Tanovicia skojarzyła ze mną moja agentka, 
u której jest również Tanović. Z Danisem 
było podobnie jak z Tomem Ty- 
kwerem, reżyserem „Nieba”. 
Gdy się z nim spotkałem, 
okazało się, że precyzyjnie 
znał scenariusz. Od razu 
poczułem, że nadajemy 
na tej samej fali, jeśli cho- 
dzi o sposób opowiada- 
nia, przesłanie, alegorię, 
estetykę, psychologiczny 
rysunek postaci. Pytam Ta- 
novicia, czy wie, skąd się 6 
wziął pomysł na trzy siostry 
w scenariuszu filmu. On na to: 
„Z Czechowa”. To zrządzenie 
losu, że spotykają się ludzie 
z postkomuny: Danis Tanović, 
Rumun Radu Mihaileanu [twór- 
ca „Pociągu życia”, który reży- 
seruje „Czyściec”] i ja. 
Czyli przypadek? 

Tak. Ale, jak mówił 
Kieślowski, na przypadek 
trzeba się napracować. Po- 
za tym trzeba mieć dobrych agentów. 
Przez ostatnie 9 lat ciężko pracowałem. Napisa- 
łem 9 scenariuszy i długo z nimi krążyłem. Na 
szczęście miałem u boku utalentowaną Agniesz- 
kę Lipiec-Wróblewską, która mnie wspierała. 
Danis Tanović chciał robić „Czyściec” i wszystko 


Wieża to samotność 


32 FILM grudzień 2004 















m W 


było już ustalone. Ale urodziły mu się dzieci 
i zmieniło spojrzenie na świat i na życie. Stwier- 
dził, że woli robić „Piekło”. I to kolejny przypa- 


dek, że w jego miejsce wszedł właśnie Radu. 


Jaki jest wspólny mianownik tryptyku? 
Trzy pojęcia: piekło — niebo — czyś- 
ciec towarzyszą naszej cywilizacji i kul- 
turze od dawna. Spróbowałem prze- 
nieść te pojęcia na grunt życia co- 
dziennego. „Piekło” to historia 
trzech dziewczyn w wieku 
między 25 a 35 lat, które nie 
mogą znaleźć emocjona|- 
nego ładu w życiu. Ciąży 
na nich cień tragicznej 
historii ojca, który po po- 
wrocie z więzienia popet- 
nił samobójstwo. Każda 
część stanowi niezależną 
całość, ale są też wspólne 
„3 elementy. Każda kończy się 
£/ odlotem helikoptera w niebo. 
W każdej występuje starszy czło- 
wiek — personifikacja mądrości. 
Ma Pan wpływ na realizację filmu? 
W kontrakcie mam zapisane, że jakie- 
kolwiek zmiany w scenariuszu muszą 
podlegać mojej akceptacji. Jak do tej po- 
ry nie miałem problemów. Jestem zapro- 
szony na plan do Paryża. Będę przy mon- 
tażu, przy oglądaniu kolejnych wersji. 
„Piekło” miał kręcić David Lynch... 
Były prowadzone jakieś rozmowy w Cannes, 
choć nie z moim udziałem. Wydawało mi się to 
raczej niemożliwe, choć akurat do „Piekła” Lyn- 
chowska stylistyka by pasowała. Ale myślę, że 
Tanović do tego filmu to lepszy przypadek... 
rozmawiała KATARZYNA MICHALIK 





Z ROLLING 
STONES 
Keith Richards, gitarzysta 
The Rolling Stones, zagra 
w „Piratach z Karaibów 2” 
rolę ojca Jacka Sparrowa. Do 
udziału w filmie namówił go Johnny 
Depp. Prace rozpoczną się w marcu 
2005 roku. Reżyseruje znów Gore 
Verbinsky. Budżet: 140 mln dolarów. 








LYNCH NA WĘCH 

David Lynch wyreżyserował dla Diora 
klip promujący nową kampanię rekla- 
mową Fahrenheita. Nie dziwi, że reży- 
ser podjął się nakręcenia filmowej 
miniopowieści o zapachu. Wszak jego 
słynne artystyczne wizje tworzą labi- 
rynty symboli i fantazji. Tematem 
filmu są poszukiwania prowadzone 
przez bohatera — mężczyznę Fahren- 
heita. Zagrał go młody aktor szwedzki 
Andreas Wilson debiutujący w nomi- 





















nowanym w 2004 roku do Oscara fil- 
mie „Ondskan” Mikaela Hafstróma. 
Lynch nawiązuje do poprzedniej kam- 
panii, do której klip przed 16 laty zre- 
alizował Ridley Scott. W tle reklamów- 
ki Lyncha słychać nawet muzykę 

Z „Łowcy androidów” Scotta. Lynch 
wykorzystał obraz niczym lustro, które 
zniekształca rzeczywistość. Jego boha- 
ter unosi się windą ku nieskończono- 
ści, odbywając jednocześnie podróż 
przez oceany, góry i lasy. Drzwi windy 
otwierają się ponad chmurami i uka- 
zują zapowiedź nowej przygody. 





FOT. JACEK DOMINSKI/REPORTER, MAŁGORZATA OLECKA, DIOR 


JASON=""_ WILLIATYNH. 


= SINGER: EVAŃS"STATHA 





"mUDKNOTTMAN reoabło TOPYER LAWRGAGE "Al iłu 3 za 0 MD Ul 
* kak: A > ia jst " TAC 3 | * , | | > ł j a m Mmm rowe edi 


ZWAJUZCU TOS, INC. M RIGHTS RESERVED. 


= em 








Zebrała Agnieszka Gortatowicz 





KRONIKA FILMOWA 


4 





a | 


* Piękna i bogata — Małgorzata Pieczyńska. 
Oszust i czaruś — Zbigniew Buczkowski 


akończyły się zdjęcia do komedii kryminal- 
nej „Lawstorant” w reżyserii Mikołaja Ha- 
remskiego. Scenariusz oparty jest na pomyśle 
Zbigniewa Buczkowskiego, odtwórcy tytu- 
łowej roli Bogusia. Lawstorant w języku 
półświatka oznacza mężczyznę, który 
| podrywa kobiety dla materialnych korzy- 
ści. Boguś to łotrzyk i czaruś. Chce zro- 
bić ostatni i największy skok w swoim 
życiu. Powoli osacza piękną i dobrze <YW9 
sytuowaną dyrektorkę banku (Małgo- < 
rzata Pieczyńska). Niestety wpada we własne A 
4, sidła, zakochując się w niej. — Gra w filmieto 34 dą się też piosenki Mandaryny, czyli Marty 
dla aktora wyróżnienie — mówi Buczkowski, | p Wiśniewskiej. Czy obecność Gwiazdora 
który ma tych wyróżnień ponad 300, ale i 3! ma zagwarantować producentom kom- 
ostatnio widujemy go głównie w serialach. a plet gości na wiosennej premierze? 
— Cztery miesiące przygotowywałem się, i LUIZA JASIŃSKA 


* 
..| 
++ 
z 
| 
.. 


ćwicząc sylwetkę i nabierając lekkości, by za- 

grać elegancika obracającego się wśród elit 

— dodaje z uśmiechem. Aktorskim doświadcze- 
niem Buczkowski dzielił się z ekranowym 


partnerem, debiutującym jako aktor, Mi- 
| JP i chałem Wiśniewskim. Uwiarygodniając 
śłw 7 postać Fraglesa, uzależnionego od hazardu 
=4 studenta, lider Ich Troje całkowicie zmienił 
image. Czerwone włosy ufarbował na bor- 
do i wyjął wszystkie kolczyki. Swój ślad 
zaznaczył też na ścieżce dźwiękowej, której 
autorem jest Jacek Łągwa. Na płycie znaj- 











34 FILM grudzień 2004 












„..| więcej 


HARRY POTTER | PULP 
Wokalista grupy Pulp napisze dwie 
piosenki do „Harry'ego Pottera 

i Czary Ognia”. Jarvis Cocker zagra 
też epizodyczną rolę w filmie. 
Reżyser Mike Newell chciał, by jego 
film spodobał się nastoletniej pu- 
bliczności, skorzystał więc z pomocy 
odtwórców głównych ról. Poprosił, 
by młodzi aktorzy sporządzili listę 
ulubionych artystów. Jarvis Cocker 
znalazł się wysoko w rankingu. 


DIABEŁ W FILMIE 
Lars von Trier zamierza nakręcić 
film „Antichrist”. Ma to być horror 
opowiadający o tym, że to Szatan, nie 
Bóg stworzył świat. Zdjęcia rozpoczną 
się jednak dopiero w 2006 roku. Na 
razie duński reżyser montuje „Man- 
derlay"” — drugą część 
ać trylogii, którą zapo- 
4 czątkował filmem 
„Dogyille”. Trzecia 
część cyklu — „Wa- 
shington” — będzie mu- 
siała poczekać, aż do 
premiery „Antichrista” . 


BEETHOVEN POCZEKA 
Przesunął się termin zdjęć do filmu 
Agnieszki Holland „Copying Beetho- 
ven”. Miały ruszyć jesienią, zaczną 
się prawdopodobnie wiosną przy- 
szłego roku. W filmie o słynnym 
kompozytorze i jego asystentce 

mają zagrać Ed Harris i Diane Kruger. 


niezależny 


Bill Murray gra główną rolę w nowym filmie Jima Jarmuscha. 
Po epizodycznym występie w „Kawie i papierosach” zdecydował 
się na dalszą współpracę z reżyserem. Zdjęcia kręcone są w No- 


wym Jorku. Film nie ma 
jeszcze tytułu, a scena- 
riusz nowego projektu 
trzymany jest na razie 
w tajemnicy. Do obsady 
niezależny reżyser jak 
zwykle zwerbował sporo 
gwiazd — prócz Murraya 
pojawią się Julie Delpy, 
Tilda Swinton, Sharon 
Stone i Jessica Lange. 


FOT. P ZAWADA, M. MIKULSKI/AKPA, RONALD ASADORIAN/SPLASH/EAST NEWS, DAVID BUCHAN/BWP MEDIA/EAST NEWS, BENAINOUS-DUCLOS/GAMMA 


WW TZPSCA IE WIZA PÓZ p AKT 


MW 027%, GRE W 


Wi WG" 


A zaónówi 






Brązowa 
PAN) 
MRESSNAJ 


Camerima RĘ 


PAUCZ) 


Teraz na wideo i edycja kolekcjonerska na DYD | 


Nagroda M ODIURISC 2 

Ge najle pe do Oscara << OWUNSO nominacji 
zdjęcia na MFF za LUDOWE s ROZAODO do nagrody 
w Wenecji u ZUSSC scenografię H (GOST BAFTA _ 
i San Sebastian Fx i kostiumy 








k 4 


18 





PA da RA ASIEK | 





; TOZANSANAYA Pkt” DiewczĄZRA 





. 
a 
WAZA) 


NIET | pm-=ors meraczei * 


COLIN FIRTH SCARLETT JOHANSSON  TOMWILKINSON 


BYARWOYAA YA KA 2) 


MATERIAŁY DODATKOWE na DVD: * Materiał filmowy - anatomia scen * Fotosy * Dziewczyna z perłą - flamandzka Mona Lisa * Materiały prasowe 


Ścieżka dźwiękowa: angielska, polska * Napisy w języku polskim 


d R © 2003 PATHE FEATURES LTD T | 
FILM PUND OOORCY(UH DOES” MEDIA UK FILM | COUNCIL cQ [3 , noe 


LOTTERY FUNDED 


O"MEGR 


 GEEMJ [MR 











| włoski, portugalski, francuski, niemiecki i angielski. 








Jego miejsce jest tam, 
gdzie kręci filmy. Pochodzi 
z Wenezueli. Ukończuł 
'eżuserię w łódzkiej 
Filmówce. Swój dramał 


realizuje w Łodzi, 
Berlinie i Luksemburgu. 


|- ranco de Peńa twierdzi, że może żyć i pracować wszędzie. Film to _ Do Polski przyjechał na początku lat 90. ale to nie Wajda czy Polański 
jego pasja. Jest laureatem aż 45 nagród za szkolne etiudy prezen- _ przesądzili o jego wyborze. Chciał lepiej poznać teatr Kantora, Gro- 
towane na 160 międzynarodowych festiwalach! To chyba rekord. towskiego i Tomaszewskiego. Dlatego zdał na reżyserię do warszaw- 
Jego scenariusz filmu „Masz na imię Justyna” powstał pod patrona- skiej szkoły teatralnej. Zrezygnował jednak po dwóch latach i prze- 
tem sekcji Cinefondation festiwalu w Cannes. Zainteresował się niósł się do Łodzi do szkoły filmowej. 

nim luksemburski producent, który na film wyłożył ok. 750 tys. — Myślałem, że w Polsce teatry grają głównie 
dolarów. Dzięki niemu w ekipie znalazła się scenografka Christi- awangardę, a tymczasem okazało się, że 
na Schaffer, znana z pracy na planie filmu „Dziewczy- klasykę. Ten romantyzm to dla mnie stra- 
ny z perłą”. Pozostali producenci to Piotr Dzięcioł szna nuda jakaś. To było dobre w czasie 

i Opus Film oraz Telewizja Polska. — Będzie zaborów, ale nie teraz... 

to dramat psychologiczny, który mówi nam Jako styl życia Franco preferuje wielkomiejski 


o istnieniu niewolnictwa w dzisiejszej śk | gwar, ruch, energię ulicy. Nie znosi wsi, nudy, siel- 
oświeconej Europie — zapewnia de Peńa. 44 p | 4 '4 skości. Kiedy znalazł się w Polsce, było tu inaczej, 
Francuscy przyjaciele żartują, że Franco jest £. bardziej „egzotycznie”, bo szaro i socjalistycznie. Te- 
bardziej europejski niż oni sami, bo na Sta- SL 


raz Warszawa, gdzie można zjeść każdą potrawę 
świata, niewiele różni się od Paryża, Berlina czy 
Londynu. Z polskiej kuchni Franco uwielbia bo- 

twinkę, a z międzynarodowej — owoce morza. 

Nie lubi za to tuczących polskich schabów 

i golonek. Nie po to ćwiczy trzy razy w tygo- 
dniu na siłowni i jeździ na rowerze. 

MARIOLA WIKTOR 


rym Kontynencie dogada się z każdym. 
Oprócz hiszpańskiego Franco zna biegle: polski, 


W jego żyłach płynie krew francusko-żydowsko-hiszpańskich 
przodków. Dzieje rodziny mają także wątki arabskie i kolumbij- 
skie, a ostatnio również polskie — za sprawą żony. 

— Z każdej kultury biorę to, co najlepsze — twierdzi de Peńa. 


36 FILM grudzień 2004 





FOT. MAŁGORZATA KUJAWKA/AGENCJA GAZETA, OPUS FILM. RYS. JAKUB WIEJACKI 






ZOZ 7 z 
* | 
2 MPO EK Gta 0 dr LAW cio wic” OÓĄ 


92. Eat, k 
SE oO ukryj 
cze” h "A151] 
Zaj FE ra a 
arżcaiie ŁAM? ORgo | 
ny) Sogo" 16" = 
Z dka oaeccnanańi 
val wagi 





p z 


. 4 k 
— O more wóó o o Ó EC wane "2 


— 


JWANUU. 032 7 


NANO SCOYJA10):0) 


408.07, 


Wybitne OZ CIN ZO CZY RZZ NOCY NICE 
ZAJ CICAJAWYEUCOWSJCO DASZ 


Stanley Kubrick, Martin Scorsese, GTE GIN 


Szukaj w dobrych sklepach! 


SB. 2003 Warner Bros. Entertainment Inc. All rights reserved. 





W AWAWANZSNA DJ 










— 


w 
KTO, CO, GDZIE I Z KIM R 








| 





Agnieszka Gortatowicz | 





VANCOUVER 

CWESCWAR EUSTON CKZOCJE| 

w thrillerze „The Wrong Element". Głów- 
nym wątkiem filmu będzie porwanie 


Y 
rodziny szefa ochrony wielkiego > ź | 
P2 banku. Porywacze zażądają £Ą re I 





SEP |) PARYŻ "m | 37 milionów dolarów. 
Powstaje „Piekło”, druga część trylo- Autorem scenariusza 
J || gii „Niebo, piekło, czyściec”, do któ- jest Joe Forte. Reżyseruje 
/ h ż rej scenariusz napisał Krzysztof Richard Loncraine. VANCOUVER 
| Ą | Piesiewicz. To opowieść 


o trzech kobietach. Gdy 
były małe, ich ojciec trafił 


j do więzienia. Po powrocie SYDNEY 7 | 
żona go wyrzuca. Zdespe- Rozpoczęły się prace nad nowym filmem 
rowany mężczyzna skacze o $Supermanie. Roboczy tytuł to: „Super- 
z 5. piętra. Grają: Carole man Returns”. Komiksowego bohatera 


Bouquet, Miki Manojlo- 
vic, Emmanuelle Bóart. 


gra 25-letni Brandon Routh. Reżyseruje 
Bryan Singer, twórca „X-Menów". 
















CALABASAS 

Nikki Reed, Alec Baldwin, Car- 
rie-Anne Moss i Jeff Goldblum 
spotkali się na planie „Mini's 
First Time”. To czarna komedia. 
Mini chce uwolnić się od matki 
alkoholiczki: zamknąć ją w domu 
wariatów albo zamordować. 
Reżyseruje debiutant Nick Guthe. 
| 7 Producentem jest Kevin Spacey. 


, WYSPA MAN 

Guy Ritchie kręci film „Revol- 
ver" z Rayem Liottą, Jasonem 
Stathamem i Vincentem Astore. 
To historia o gangsterach z Las 
Vegas. Scenariusz Ritchie napisał 
wspólnie z Ethanem Grossem 

i Paulem Todisco. 





FOT. GIANCARLO GORASSINI/EAST NEWS, JEN LOWERY/LFI ULOW/PIĘKNA, FERNANDO ALLENDE LFI, PIĘKNA, ANDREA RENAULT/GLOBE PHOTOS/RED DOT, 





4 | 


O 

Q 

2 

Ś 

Ą o 

/ 8 " | a 

» JĄ AŚ :-- 

+ CALABASAE J 2 

; PY A , (w) 

17 Los ANGELES s Ś 

A H = ” ) 3 

= % 1: | O 

ki A? - 

|..___/, ALAMOGORDO, SANTA LOS ANGELES | SĘ | 3 
CLARITA, ARABIA SAUDYJSKA Rozpoczęły się zdjęcia do komedii ro- W Ś5 M Ó 
„Jarhead” to tytuł nowego filmu Sama mantycznej „Must Love Dogs”. Główna | Z 
Mendesa. Będzie adaptacją bohaterka — rozwódka, po kolejnym a z 
wspomnień Anthony'ego Swo- zawodzie miłosnym — przysięga nigdy R 5 

forda — żołnierza, który walczył nie związać się z mężczyzną. Rodzina Ę 

w Zatoce Perskiej. Grają: Jake chce ją jednak wyswatać. Grają: Diane 5 
Gyllenhaal, Jamie Foxx i Lucas Black. Lane, Kyra Sedgwick, John Cusack. z 
z 

ż 


Scenariusz i reżyseria: G.D. Goldberg. 






B FILM grudzień 2004 


COŚ ZASO SM. AAWASYCZCH 











MNIM nr 


; | WIĘZTEN 
P KŁAGUZKAU 


» 










2-PŁYTOWE WYDANIE DVD 
ZAEOWYJNZAWIBDE DYS COWANI PU EAZEBKAC „ 
EO ERPEW AUE LOŁA EIELCNARKA ELA AUE LLICH 2 

* Samodzielna podróż do Miodowego Królestwa i do klasy profesora Lupina | POLSKA WERSJĄ DUBBINGOWA 
* Tworzenie wizji. odstaniający tajemnicę wywiad z pisarką J.K. Rowling i twórcami filmu =. mopa 
* Wyczaruj scenę: za kulisami powstawania Hardodzioba * I wiele więcej 6 


WARNER BROS. PICTURE) sea 
AHETDKI HLNŚS/T4GZ PICTURES woz a ALFONS OUARÓW ra "HARRY POTTER AD THE PRISONER QE AZKAGAME_DAIEL RAOĘLJĘFE AUPERT GR EA WAJSG 


rwaaa AOBBIE COLTRANE MICHAEL GA ZGON AARD GRE FTAS GARY OŁOWAN ALARA ORA SKA AGE STA TAOTKY SPALI DAAD THEKNIS RAMKA THOMPSON JULIE WALTERS YA! J6W) W BOJJMRAGE SKĘLĘ ) L(G ul 


<U0H JWLLUANS © ;STE/PUWESGERG "*EZASTUART CRAIG „SE MICHAEL SERESIM secze MICIAE leg SWOI Badlus LN 


JK ROWLING 5 DAWO KEMMA U THAI COLUAA IBUS M FEE >-2ALFONSO CUARÓW „MO | I NASZA NINIE(GZ 


potter.com w w” ne *rvideo Con 


NY HARRY POTTER c characters names and related indicia are trademarks of and © Wamer Bros. Entertainment inc. ? ; 
Harry Potter Publishing Rights © J.K. Rowling. © 2004 Warner Bros. Entertainment Inc. All rights reserved | Roja ona, basta Fanaa 6 A Loap 


AKIRZE 


9.9 
PARTNERZY 
PROMOCJI: 











| 


Iwona Leończuk 








ZAKOCHANI 


Alec Baldwin od roku spotyka się z 26-letnią Nicole Seidel, pół- 

-Chinką. Poznał ją w restauracji. — Ona jest bardzo piękna i mądra. 
I lubi tenis — mówi aktor. Parę często można spotkać na turniejach 
tenisowych. Związek z Nicole sprawia, że Alec zapomina o kłopo- 

tach z byłą żoną Kim Basinger, z którą toczy sądowe walki. 





















ROWERZYSTA 

Jude Law kupił rower, by móc 
WSZYSTKIE DROGI jeździć z trójką swoich dzieci 
PROWADZĄ DO RZYMU z zakończonego rozwodem 
Małgorzata Kożuchowska spełniła marze- małżeństwa z Sadie Frost. 
nia swych rodziców i zabrała ich do Rzymu, Z czasem jednak uznał, że ten 
gdzie największe wrażenie zrobiła na nich środek transportu jest lepszy 
audiencja u Ojca Świętego. — Miałam nie- od samochodu, i teraz często 
powtarzalną okazję porozmawiać z Papie- można go spotkać, gdy na ro- 
żem. Było to dla mnie ogromne przeżycie werze przemieszcza się z jednej 
— powiedziała Kożuchowska. dzielnicy Londynu do drugiej. 


NICOLE NR 5 


v E/Y |744 [830 | IK 
v 8 U U 8. 


Nicole Kidman do każdej roli 
podchodzi z wielką powagą 
| i koncentracją. Na planie filmowej 
wersji serialu komediowego 
„Bewitched” zachowuje się, jakby 
grała w szekspirowskim drama- 
cie. Również w czasie kręcenia 
reklamy słynnego zapachu 

Chanel N* 5 była skupiona i za- 
angażowana. Tym bardziej że 
reżyserem był wymagający Baz 
Luhrmann („Moulin Rouge”). 





PRZYJAŹŃ CZY KOCHANIE? 


Coraz częściej widuje się razem Ethana Hawke'a i Julie 
Delpy. Para ta wystąpiła w filmie „Przed zachodem słońca”, 
który jest kontynuacją popularnego przed laty „Przed wscho- 
dem słońca”. Zarówno Ethan, jak i Julie są ludźmi samotnymi. 
Nic dziwnego, że ich spacery i wypady do restauracji, czasem 
w towarzystwie dzieci Ethana, rozbudziły plotki o namiętnym 
romansie. Czy łączy ich coś więcej niż przyjaźń? 





40 FILM grudzień 2004 





AWANTURY I WYBRYKI 


Kolejna awantura z natrętnymi fotore- 
porterami. Vincent Cassel, mąż pięknej 
Moniki Bellucci, pobił w Rzymie 
paparazzo, który chciał sfotografować 
półtoramiesięczną córeczkę aktora | 
Devę. Vincent, znany z wybuchowego | 
temperamentu, broni spokoju swoich | 
pań i nie pozwala go zakłócić. 


ę SEN , 
są ka) t ; u 
3 h 3 
4 
» 


AS m1) 
W ZPYEE |. 
R pó 
4 4 y „z [- 




































UUEJEJM 


Paul Bettany 

z żoną Jennifer 
Connelly na pre- 
SZEW 
„Wimąbledon” 

w Los Angeles. 
IZLUZALEIWYA 
raźniej zadowolo- 
IEFAUZZAWACJI 
tenisisty. 










W RYTMIE SWINGU 


Ashley Judd i Kevin Kline na premierze 
„De-Lovely” w Paryżu zbierali gratula- 
cje od projektanta mody i autora kostiu- 
mów do filmu Giorgio Armaniego. 








FOT. SERAO/OLYMPIA/SIPA/EAST NEWS, ALINA GAJDAMOWICZ/STUDIO 69, NAT BOCKING/SPLASH/EAST NEWS, CHANEL, 


CLIVE BRUNSKILL/GETTY IMAGES/EAST NEWS, JANET GOUGH/LFI/PIĘKNA, GARCIA/STARFACE/PIĘKNA 


p PEĘRA——_| |. 8 m. RAR OZON POZ p REN 





jj z 
> r 3 res a P PH = X 4 
ony DOWOGOW. 


K ! 
















Ę 


p zc z 


z =P. A 
CAŁ Zr ęy LK 
k * 7 SIERP WOZY 
202.1 Rżożd zt RZEZ 
typ w 9 A WOPANE W mę, OEM 

pa PE ETZOPYC RYSY 


Są sytuacje, 
ody opóźnienie 
daje pełną 
satysfakcję. 


Durex Performa easy-on 
to prezerwatywy zawierające 
środek przedłużający stosunek. 


me 


 HUWIOICZO AO N NIONIA 
Łatwiejsze dO nałożenia. 






pa 
BET" 


© 


.” 


2 5 


ola po akcie miłosnym z Jill. By odzyskać 


42 FILM grudzień 2004 





TWETENGEDT ENAZNONTZNTZI 


=|[SIMG URI 


aoi i, WO NRY ks4G4h 


prać” Wiz stó <""- c. 
RY PY ZAŁ Oki 


Rp 


mmortal — Kobieta pułapka” opo- 

wiada o świecie przyszłości, w któ- 

rym egipscy bogowie ingerują 

w życie ludzi. Film nakręcił Enki Bilal 
na podstawie serii komiksów własnego 
autorstwa — „Trylogia Nikopola”. Jak na 
futurystyczną wizję przystało, „Immortal” 
powstawał na wirtualnym planie filmo- 
wym. Jeszcze przed uruchomieniem kame- 
ry film został całkowicie opracowany cy- 
frowo w technice 3D, dzięki czemu w trak- 
cie zdjęć kamerami sterował komputer. 
Aktorzy byli fotografowani i umieszczani 
na sztucznie stworzonym tle (tzw. blue 
screen lub green screen) albo od razu ge- 
nerowani w komputerze. „Immortal'” to 
jeden z pierwszych filmów kinowych wy- 
korzystujących całkowicie cyfrowy plan 
filmowy (równolegle w tej samej technice 
kręcono „Sky Kapitana i świat jutra”, „Sin 
City” i japoński „Casshern”). W filmie jest 
1160 efektów cyfrowych (ponad 200 kolej- 
nych wycięto w montażu), a jego budżet 
wyniósł 22 miliony euro. Główne role 
aktorskie zagrali Linda Hardy (Jill), Tho- 

a 3Ę IŻ A mas Kretschmann (Nikopol) i Charlotte 
AE PSY? BDDEDY Rampling (doktor Elma Turner). 


ARr"LP". 


ność, musiał spłodzić MICHAŁ CHACIŃSKI 


grudzień 2004 FILM 43 





"YE 


BORA OR k. 


RPP 
p... adłukókóÓ r. 2 


IMMORTAL - KOBIETA A RTNALGJ 
SE z 4 ! 


DIE ZZZEZ. 
"YTY 















— 
LO 
r 


BEL MAOZESTA 70 
Miasto przyszłości 


| 


Gołym okiem widać, że w filmie Bilala miasto jest jednym z głównych bohaterów. I widać też, jak celne 
zę: i nieśmiertelne były pomysły Fritza Langa z „Metropolis” i Ridleya Scotta z „Blade Runnera” (a dokładniej 
RZE ich scenografów). Kino jakoś nie potrafi wyrwać się spod ich wpływu i powiela pomysły, zamiast poszu- 
wieżą kać nowych koncepcji. W „Immortal” miasto przyszłości to znowu labirynt wąwozów między wieżowca- 
mi, wśród których cicho pomrukują fruwające pojazdy. Młodszym widzom skojarzy się to z „Piątym ele- 


mentem” Luca Bessona, ale ten film także kopiował Langa i Scotta. 










jt ra 
* ; 












U 


Horus, Anubis, Basłte| Horus — syn Ozyrysa (przedstawiany był jako mężczyzna z głową 
. ESY . sokoła), buntuje się przeciwko reszcie bogów egipskich i chce 

odzyskać nieśmiertelność poprzez poczęcie potomka z ziemską 

kobietą. Poszukuje go Anubis — bóg zmarłych i strażnik cmenta- 


4 





BERC 
"=" YET 


+: R TM rzy, przedstawiany jako człowiek z głową szakala albo jako sza- 
j kal. W filmie pojawia się też Bastet — bogini miłości i płodności, 
TH przedstawiana jako kobieta z głową kota lub jako kotka. 


Eugenika (od greckiego eugenes — dobrze urodzony) to pojęcie 
utworzone w XIX wieku przez Francisa Galtona (kuzyna Darwina), 
określające wybiórcze rozmnażanie gatunku w celu udoskonalenia 
cech dziedziczonych. Naziści podchwycili koncepcję eugeniki po- 
zytywnej (zachęcanie do reprodukcji osobników „lepszych”) i ne- 
gatywnej (zniechęcanie do tego samego „gorszych” — włącznie 

ze sterylizacją i eksterminacją). W świecie przyszłości u Bilala fir- 
ma Eugenics, dla której pracuje dr Elma Turner (Charlotte 
Rampling), manipuluje populacją. 


PM 
łn 


doć | „KA 


SED CZ H 


MEGA 





CHARLOTTE RAMPLING FUTURYSTYCZNA 

— Jej peruka jest zrobiona z prawdziwych włosów lakiero- 
wanych pasmo po paśmie — mówi Cecile Gentilin, która 
od 20 lat wymyśla fryzury i robi peruki. — Całość wygląda jak 
płaskorzeźba, ale nie przypomina kasku. Naturalny wygląd 
otrzymałam dzięki odpowiedniej koloryzacji. Ciemne brązy 
rozweseliłam miedzianą zielenią i popielatym błękitem. wyprodukowanym specjalnie do filmu. Rzęsy 

— Charlotte Rampling gra rolę lekarza. W tym zawodzie Charlotte zostały wydepilowane. Zastąpiliśmy je 
w 2095 roku lifting będzie obowiązkowy. Dlatego odmło- sztucznymi, które są dłuższe i bardziej gęste. 


dziłem panią doktor — mówi charakteryzator 
Nicolas Degennes. — Użyłem do tego starej 
metody: skocz i gumka podtrzymujące skórę. To 
skuteczne. Niestety uciążliwe dla aktorki. Cerę 
rozjaśniłem maksymalnie świetlistym podkładem 





ać 
O 
= 
= 
LL 
pa m 
= 
—_A 
O 
z 
O 
= 
= 
O 
u 


44 FILM grudzień 2004 


ENKI BILAL (ENES BILALOVIĆ] 

* Jeden z wielkich europejskiego komiksu, 
scenarzysta i rysownik, wypracował własny styl 
graficzny i własny krąg zainteresowań, chętnie sięga 
po tematy polityczne, filozoficzne, socjologiczne. 

* Urodził się w 1951 roku w Belgradzie w byłej Jugosła- 
wii. Jego ojciec jest Bośniakiem, matka Czeszką. 

* Mając 10 lat, wraz z rodzicami wyjechał do Francji. 

* Jako reżyser zadebiutował w 1989 roku filmem „Bun- 


Ulubiony motyw Bilala. Przerabia go w każdej postaci: m.in. 
jako pamięć ludzką, dzięki której ludzie się rozpoznają albo 
nawzajem wycinają z życiorysu; także jako pamięć historycz- 
ną, pozwalającą społeczeństwom rozwijać się tak, by nie 
popełniać błędów, które ludzkość popełniła w przeszłości. 
Częstym motywem u Bilala jest świat przyszłości pod dykta- 
torskimi lub faszystowskimi rządami — tak jest w komiksowej 
wersji „Trylogii Nikopola”. W filmowej wersji motyw ten za- 
stępuje eugenika, inny błąd z przeszłości, powracający do 
łask. | wreszcie — pamięć samego czytelnika, który łączy pod- 
czas lektury motywy i zachowania postaci, choć sami bohate- 


rowie komiksu i filmu z różnych powodów o nich zapominają. 


Zestaw trzech komiksów Bilala: „Targi nieśmiertelnych”, „Ko- 
bieta pułapka” i „Zimny równik”. Film Bilala nie jest jednak 
ekranizacją trylogii. Kładzie nacisk na jeden tylko motyw fabu- 
larny z dwóch pierwszych części komiksu. Oryginalna trylogia 
ma inną fabułę (choć z tymi samymi bohaterami), dużo moty- 
wów politycznych i znacznie gtębsze psychologicznie postacie. 


ker Palace Hotel” — typową dla siebie 
historią o buncie w futurystycznym świe- 
cie, w którym panuje dyktatura. 
* W 1996 roku powstał „Tykho Moon" 
— mocno podlana sosem cyberpunku histo- 
ria przywódców kolonii w świecie przy- 
szłości, poszukujących dawcy organów. 
*_„Irmmortal” to jego trzeci film. 


grudzień 2004 FILM 45 











IMMORTAL/ENKI BILAL 








MIŁOŚC 


OSTATNIA UTOPIA 


—uru komiksu mówi o swoich perwersjach i fascynacjach, o Belgradzie i Parużu. 





/'zENKI BILALEM rozmawia CATHERINE SCHWAAB | 


km 





Pana dzieła emanują siłą i wrażliwością. Skąd to się bierze? 

Dziedzictwo Bałkanów. Urodziłem się na początku lat 50. w kraju 
niszczonym tyranią, rozdzieranym etniczną wojną między Serbami 
a Chorwatami, do końca lat 70. pod rządami Tito. Dorastanie w tej 
czarnej rzeczywistości, a później w eksplodującym życiem powojennym 
Paryżu odznaczyło się w mojej duszy. 

Co Pan zapamiętał z belgradzkiej rzeczywistości? 

Tamte czasy widzę jak przez mgłę. Pamiętam, jak ojciec był 
w Paryżu, przygotowując nasz nielegalny wyjazd. Mama upominała 
mnie i moją siostrę: „Nic nie mówcie, nie ufajcie nikomu, nikogo nie 
słuchajcie . Im było bliżej wyjazdu, tym większa była nasza parano- 
ja. Kusturica powie Pani to samo. Coraz bardziej cierpieliśmy, żyjąc 
w przeładowanych mieszkaniach. 
| coraz bardziej byliście nieufni wobec ludzi? 

Kusturica potrafił zamienić te uczucia na pozytywną, iskrzącą 
energię. Ja jestem bardziej powściągliwy, uduchowiony, mroczny. 
Typowy introwertyk. 

Bardziej rozczarowany? 

Bardziej świadomy. Ale nie jestem pesymistą. 

Latająca piramida zamieszkana przez egipskich bogów to 
stały motyw w Pana twórczości. Skąd ten pomysł? 

Z dziecięcej fascynacji. Odkryłem świat starożytnego Egiptu 
w szkole we Francji. Ten obraz przez lata mnie prześladował. W pi- 
ramidzie bóg Horus potęguje ludzkie skłonności: nasze schizofrenie 
i paranoje. Znajdziemy tam wszystko: manipulację, Zło kryjące się 
w Dobru, amoralność, brak umiaru, męskość... 

Zaskakuje Pana własna gwałtowność? 

Potrafię ją kontrolować. Choć we mnie tkwi najgorsze! 
Jak ta scena gwałtu w filmie? 

Na przykład. Tworzenie jej zacząłem od szczegółowego i brutal- 
nego storyboardu. Nagle zażenowało mnie tak realistyczne pokaza- 
nie gwałtu, które rozbiło oniryczną atmosferę obrazu, zhańbiło 
poetyczny wizerunek bohaterów. Ale takie właśnie ujęcie mi odpo- 
wiadało, pomimo niezadowolenia producenta. 

Lubi Pan przerażać widza niepokojącymi obrazami? 

Raczej zaburzać jego równowagę. Przenosić w świat moich snów 
I w poezję. 

Jak pracuje się z aktorami realnymi i wirtualnymi? 

Wciąż się uczę tak nimi operować, by postaci współdziałały na 
ekranie. W pierwszym filmie, „Bunker Palace Hotel”, grały zombie. 
Drugi, „Tykho Moon, był już bliższy aktorstwu. Te pierwsze filmy 


46 FILM grudzień 2004 


zrobiłem za wcześnie. Są one z założenia tylko odnośnikami do ki- 
na, a to przeszkadzało akcji się rozwijać. 

Czy spotkanie z aktorami może zabić wizję rysownika 
pracującego zazwyczaj w samotności? 

Skądże! Nie jest tak, że kiedy rysuję, mam pełną wizję postaci. 
Silne osobowości jak Carole Bouquet i Jean-Louis Trintignant bar- 
dzo pomogły mi przy kręceniu „Bunker Palace Hotel”. Podobnie 
było z Lindą Hardy i Thomasem Kretschmannem, czyli Jill i Niko- 
polem z „LImmortala . Aktorzy dodali bohaterom charyzmy. Tym ra- 
zem miałem wystarczające środki finansowe, żeby to pokazać. 
Często rysuje Pan postaci ostre i surowe... 

Byłem przyzwyczajony do fizjonomii ukształtowanej ciężkimi 
przeżyciami, do twarzy ociosanych sierpem. Po przyjeździe do Fran- 
cji nagle odkryłem twarze, na których cierpienie nie zostawiło 
swoich śladów. Lubię rysować też piękne osoby, ale trochę zepsute 
czasem. Myślę, że to podkreśla ich piękno. 

Dlaczego więc Charlotte Rampling wygląda w Pana filmie, jak- 
by miała zaledwie 30 lat? 

Widzę w Charlotte naturalną młodość, którą zachowa na za- 
wsze. Chciałem jednak zatrzeć granicę między światem realnym 
i wirtualnym. Dlatego pozwoliłem na odmładzający makijaż i nie- 
naturalną fryzurę, sprawiające, że rzeczywistość staje się odrobinę 
nierealna, a jej imitacje bardziej prawdziwe. 

Czego oczekuje Pan od kina? 

Wiem tylko, czego w kinie nie lubię: par, które kłócą się w ma- 
łych mieszkaniach. Wolę naturalizm jak w „Przełamując fale” von 
Triera lub oniryczny klimat „Mulholland Drive” Lyncha. Niektóre 
filmy zostają we mnie długo jak „Dyktator” Chaplina. Uwielbiam też 
duet Bourvil-de Funes z „Wielkiej włóczęgi” i „Gamonia. 

Ma Pan dzieci? 

Nie. To nie dla mnie. Ale nigdy nie starałem się negować dziec- 
ka, które mam w sobie, świeżego romantyzmu współżyjącego 
z mroczną, krwawą wyobraźnią. To część mojej perwersji. 

Wydaje się Pan bardzo przejęty analizą samego siebie. 
Kiedyś tak, ale teraz skupiam się na pracy. To jest mój azyl. 
„Nie — dla syntetycznych ciał! Nie — dla wirtualnych mózgów! 

Głosujcie na ludzkość!” — to Pana hasła. 

Spójrzmy na rozwój medycyny, globalizację eugeniki. Dziś mo- 
żemy przeszczepić twarz jakiejś oszpeconej osobie. Moje hasła są 
przestarzałe, bo już znajdujemy się w 2095 roku. 

A gdzie znajduje się ostatni bastion ludzkości? 

Niszczymy naszą planetę i sami ulegamy autodestrukcji. Miłość to 

nasza ostatnia utopia. Ale nie ma dla niej miejsca w tym świecie. 


FOT. FANTHOMME/PARIS MATCH/GAMMA/BE8'W 


> 
2 
N 
© 
O 
z 
o) 
gd 
|= 
w 
c 
|= 
S 
Q 
Lo) 
u 
2 
|= 
je) 
"N 
kz) 
E 
o 
_ 
uc) 
© 
Q 
2 
o 
0 
w 
— 
"O 
— 
4 
E 
L 
AE 
— 
o 
< 
E 
4 
w 
= 
> 
= 
ko) 
c) 
E 
2 
— 
7 
= 
N 
S 
Z 
z 
c 
w 








EKSPRES POLARNY/TOM HANKS ) 





ZŁ©PANY 
W SIEĆ 


W „Ekspresie Polernum” gre aż 6 ról, 
ale jest w nich nie do rozpoznania. 
Familijną wigilijną opowieścią 
zawłodnęły efekty komputerowe. 





z TOMEM HANKSEM rozmawia MAX B. MILLER 








W „Ekspresie Polarnym” grasz kilka postaci. Jesteś także 
producentem filmu. Jak to się wszystko zaczęło? 

Od książki Chrisa Van Allsburga. Czytamy ją w naszym do- 
mu, odkąd się ukazała w 1985 roku. Według mnie Allsburg 
stworzył jedną z najwspanialszych opowieści świątecz- 
nych w popkulturze. Umieściłbym ją obok takich jak: 
„Opowieść wigilijna , „Cud na 34. ulicy , „To wspania- 
łe życie”, „Grinch. Świąt nie będzie, no i może „Mer- 
ry Christmas Charlie Brown. W „Ekspresie Polar- 
nym” znalazły się zupełnie nowe elementy: pociąg 
i biegun północny, oraz wizja Świętego Mikołaja 
w wersji, której wcześniej nigdy nie widzieliśmy. Różni 
się on od typowego wesołego grubaska, który wchodzi 
przez komin. Dla mnie ta historia od początku zapowia- 
dała się na ekranowy hit. Skontaktowałem się z auto- 
rem i powiedziałem, że jeśli ktoś ma ekranizować tę 








książkę, to ja chcę nim być. Nie miałem pojęcia, co 
z tego wyjdzie. Jak rozwinąć 29-stronicową ksią- 
żeczkę obrazkową w coś, co utrzyma uwagę 





widzów przez 90 minut? Zwróciłem się do Ro- 
berta Zemeckisa, z którym się dobrze znamy, 
z propozycją współpracy. Bob znalazł faceta, 





specjalistę od nowej technologii. Okazało się, 
że dzięki niej nie musieliśmy zatrudniać małych 
dzieci, by grały na dachu pędzącego pociągu. 
Uświadomiłem sobie, że ta technologia daje nam 
prawdziwą wolność: dorośli mogą grać dzieci, pociągu 
w ogóle może nie być, nie mówiąc już o sztucznym 
śniegu. Cały proces realizacji z punktu widzenia 
aktora na początku wyglądał jednak na bardzo 
skomplikowany. Mówiono nam o siatce elek- 
trycznej, czujnikach i kamerach. 
Na czym polega ta technologia? 
Wykorzystano nowatorską metodę za- 
awansowanego przechwytywania ruchu w - 
trzech wymiarach za pomocą skomputeryzo- 


48 FILM grudzień 2004 


grudzień 2004 FILM 49 


E "4" ? 
Z SPE aj R CSU 


«i A ka 
ee 











wanych kamer tzw. Performance Capture. Technologia ta pozwala na- 
kładać grę prawdziwych aktorów na postaci stworzone przez kompu- 
ter. Nie jest to zwykła animacja, nie poszliśmy do studia dźwiękowego, 
by wyrecytować role do mikrofonu. Odegraliśmy je na prawdziwej sce- 
nie, używając ciała i twarzy, mimo że nie byliśmy w kostiumach i nie 
był to plan filmowy z oświetleniem. To wszystko zostało dodane póź- 
niej. Ze wszystkich stron otaczały nas komputerowe kamery, rejestru- 
jąc dokładnie każdą zmianę mimiki. Mieliśmy 150 oznaczonych miejsc 
na twarzach, które były śledzone przez komputer. Kiedy unosiłem 
brew, pies unosił brew, kiedy się uśmiechałem, on też się uśmiechał. 
Nawet najdrobniejszy gest był rejestrowany. Za każdym razem odgry- 
waliśmy prawdziwą scenę z partnerem, w konkretnych okoliczno- 
ściach. Kiedy grałem konduktora, byłem w otoczeniu małych dzieci. 
Mogły robić, co im się podobało, a ja na to reagowałem. Kiedy z kolei 
wcielałem się w rolę małego dziecka, grałem z aktorem Rossem McCal- 
lem, który udawał konduktora. Po tym jak komputer zarejestrował już 
dane, a my zagraliśmy scenę tak jak w teatrze, Bob mógł zrobić wszyst- 
ko, czego potrzebował, za pomocą wirtualnych ruchów kamery. 
Długo przyzwyczajałeś się do tej technologii? 

Kiedy już miałem za sobą pierwsze ujęcia, uświadomiłem sobie, 
że będę grać jak w sztuce teatralnej. Nadal byłem po prostu aktorem 
udającym, że znajduje się w pociągu na biegunie północnym. To nie 
był mechaniczny proces, kiedy bierze się oddzielnie zrobione kawałki 
i wrzuca do filmu. Różnica polegała na tym, że nie musieliśmy się 
przebierać, nakładać charakteryzacji, ustawiać światła na planie. Zakła- 
dałem elastyczny kombinezon, czujniki i udawałem, że mam 8 lat. Ale 
ekipa techniczna musiała się sporo natrudzić. 

Byłeś już „małym” chłopcem w filmie „Duży”. 
Jakieś podobieństwa? 

To było już dawno temu, a bohater miał 13 lat. Teraz gram 8-latka, 
któremu przydarza się coś cudownego, rodem ze snu, a to oznacza zu- 
pełnie inną postawę. Poza tym cała obsada składała się z dorosłych, któ- 
rzy mieli stać się bandą psotnych 8-latków. Każdy ma własną osobo- 
wość. Mój bohater ma problemy z dojściem do ładu ze wszystkim, 
co się wokół niego dzieje. Chce dać wiarę temu, co widział, nawet jeśli 
to było magiczne. Większość dorosłych nie może już sobie wyobrazić, 
że jadą pociągiem na biegun północny. Nie chodzi tu nawet o naiwność, 
ale właśnie o wiarę. Musiałem przejść przez to konkretne doświadcze- 
nie bycia 8-latkiem Chrisem. Tak go sobie nazwałem, bo dział efektów 
specjalnych mówił o dzieciaku Hero Boy. Chodziło o to, by zachowywać 
się jak 8-latek. Takiego chłopca na pewno ucieszyłby kubek gorącej cze- 
kolady. Zaś wspinanie się na dach pociągu mogło być z jednej strony dla 
niego fascynujące, a z drugiej trochę przerażające. Dla mnie to była fraj- 
da, zapomnieć, że jestem dorosły, odpowiedzialny, dojrzały seksualnie 
i mieć znowu tylko 8 lat. Myślę, że dziecko powinno dorastać w beztro- 
sce jak najdłużej, a jeśli to trwa nawet do 20 
czy 30, to jeszcze lepiej. W moim przypadku 
ten okres rozciągnął się do 48. roku życia. 

Jak zareagowały Twoje dzieci, Chester 
(14 lat) i Truman (9 lat), na wieść, 
że kręcisz „Ekspres Polarny” ? 

Jeszcze przed rozpoczęciem produkcji 
powiedziały krótko: „Tato, lepiej tego nie 
spieprz!”. 
Jak obchodzi się Święta Bożego 
Narodzenia w Twoim domu? 


50 FILM grudzień 2004 





Autoportrety Toma Hanksa wykonane za pomocą samowyzwalacza 


Jak w wielu innych domach. Stroimy choinkę, pod nią kładziemy 
prezenty. Nie za dużo. Na stole zamiast typowej bożonarodzeniowej 
gęsi jest indyk albo pieczeń. 

Wcześniej wymieniłeś kilka najpiękniejszych opowieści 
świątecznych. Jakie książki czytają Twoje dzieci? 

„The Garden Abdul Gazami” i „Jumanji” Chrisa Van Allsburga, po- 
za tym wszystkie książki Maurice'a Sendaka: „Where The Wild Things 
Are" i „In The Night Kitchen”. Z czasem sięgnęliśmy też po Roalda Dah- 
la — czytaliśmy „Wielkomiluda, „Charliego i fabrykę czekolady”. Teraz 
dzieci są już starsze i biorą się za opowieści o Jamesie Bondzie, chociaż 
niewiele jeszcze rozumieją z erotycznych przygód agenta 007. Czytają 
też powieści Tolkiena. Mamy w rodzinie silną tradycję czytelniczą. 

W filmie „Ekspres Polarny” śpiewasz... 

Przesada. Nie śpiewam piosenki np. „Strangers in the Night”, 
bo tego nikt by nie wytrzymał, tylko melorecytuję ogłoszenia jako 
konduktor pociągu. To tylko część roli. 

W dzieciństwie pociągi były dla Ciebie czymś magicznym? 

Nadal są czymś niezwykłym! Pamiętam, że jako dziecko jechałem 
koleją na spotkanie z mamą. To było bardzo filmowe. Pociągi zawsze 
były fotogeniczne. Żałuję, że się nie urodziłem w epoce kolei parowej. 
W jaki sposób wyjaśniasz dzieciom magię świąt? 

Nie mam zielonego pojęcia, jak to się odbywa. Wszystko, co 
wiem, to fakt, że ciasteczka są zjedzone, mleko zostaje wypite, a skar- 
pety są wypchane prezentami. Myślicie, że to moja sprawka? Otóż 
posłuchajcie! Spałem w tym czasie. Chodzę do łóżka o 10.15, jeśli 
tylko mogę. Nie mam pojęcia, co tam się dzieje. Budzę się i widzę, 
co zaszło. Najlepiej będzie, jak pójdziecie do kina na „Ekspres Polar- 
ny. To wam wszystko wyjaśni. 

Masz poczucie winy jako rodzic? 

Winy? Nie, jestem zupełnie wolny od poczucia winy. Sądzę, 
że dzieci robią się coraz lepsze i coraz zabawniejsze, gdy dorastają. 
Może nie wyglądają już tak rozkosznie, ale stają się coraz słodsze. 
Kiedy osiągają pewien wiek, można spokojnie odłączyć kablówkę. 
Są super rozrywkowe. 

Czy „Ekspres” zrozumieją dzieci 
na całym świecie? Połowa ludzkości 
nie obchodzi świąt. Nie wiedzą nic 
o budzeniu się rano i znajdowaniu 
prezentów. 

Oglądamy filmy pochodzące z innej 
kultury i jesteśmy w stanie je zrozumieć. Nie 
musi wszędzie być tak samo. Nie sądzę, żeby 
jacyś chrześcijanie mieli się wściec, że przed- 
stawiamy tę, a nie inną wersję Bożego Naro- 
dzenia. Tutaj chodzi o zrozumienie mitycz- 





FOT. SAM JONES, TOM HANKS: CONCEPT AND REALISATION BY DENIS ROUVRE FOR PREMIERE, ARCHIWUM 


nej tradycji świąt. Każda kultura ma swoje święta. Nie ma w nich może 
prezentów ani Mikołaja, ale rodzina zbiera się, żeby razem świętować. 
Prawdziwym zmartwieniem, jeśli chodzi o filmy świąteczne, jest to, 
że znikają z ekranów już po Nowym Roku! 

Co sądzisz o sequelach? 

Zdecydowana większość sequeli nie jest zbyt dobra, choć znam kil- 
ka naprawdę świetnych. Chyba to wszystko kwestia strategii finanso- 
wej studiów filmowych. Moim zdaniem sequele nie są zbyt zdrowe dla 
opowiadania ciekawych historii, ale z drugiej strony, można zrobić 
prawdziwą, interesującą sagę, taką jak „Władca Pierścieni. W swojej 
karierze zrobiłem jeden sequel „Toy Story 2, ponieważ była to cudow- 
na, bajkowa, fantastyczna historia. Nie kierowały mną korzyści finan- 

sowe. Wolę rozpatrywać filmy oddzielnie. Na przykład „Ojciec chrzest- 
ny 2” był genialny, może nawet lepszy niż „Ojciec chrzestny 1. Wszy- 
scy sięgają po ten przykład, ale ja chyba nie uznałbym tego za sequel. 
Mnie i Zemeckisa ciągle zachęcano, żebyśmy zrobili kolejną część 
„Forresta Gumpa”. Ale pytam po co? Co to by miała być za historia? 
Zanim zostałeś filmowcem, pracowałeś jako portier i nosiłeś 
sławom bagaże. 

Miałem wtedy 19 lat. Byłem portierem w hotelu i co jakiś czas 
rzeczywiście przyjeżdżał ktoś sławny. Nosiłem na przykład bagaże 
muzyka i piosenkarza Billa Withersa i Cher, kiedy była jeszcze żoną 
Grega Allmana. Kiedyś odwiozłem też znanego gwiazdora Sidneya 
Poitier na lotnisko. W hotelu zatrzymywały się również znane gwia- 
zdy telewizyjnych seriali i show: Ivan Dixon i Slappy White. To było 
w Oakland. Przyjeżdżali też więc sportowcy z drużyny Oakland Rai- 
ders. Jezu, to była naprawdę fajowa robota. Na samych napiwkach 


zarabiałem 15—16 baksów. 






KŁOPOTY TO JEGO SPECJALNOŚĆ 
Tom Hanks to biedny facet. Z filmu na film pakuje 
się w coraz ło nową kabałę. Nie wierzycie? 


zadawał się z syrenką i to 
nawet niemałą, bo 178- 
-centymetrową („Plusk”) 





jego iloraz 
inteligencji 
wynosił 75 
(„Forrest 
Gump") 
















został opluty 
przez buldoga 
(„Turner i Hooch”) 


< cierpiał wyglądał jak mocno 

Y na bezsenność znerwicowany, 
©. i spotkał ale mimo wszystko 
c Meg Ryan zadowolony 
(„Bezsenność z siebie, chomik 

w Seattle”) („Ladykillers”) 


MUZGENZTAH | 





* za pierwszy film „He Kno vs 





r 


* urodził się o godz. 11.174 
' jest trrekkiem Ą 


* przytył 12 kg do „Ich 


* odrzucił główną rolę 


* jego najmniej kasowym 




























ma 185 cm wzrostu 


(uwielbia „Star Trek”) 4 
to czwarty kuzyn 

w czwartym pokoleniu 
Abrahama Lincolna 


własnej ligi” (dieta lodowa) 


w „Jerrym Maguire" 
You're Alone” dostał 785 do! k | 
dziś proponują mu 20 mln, 
ale potrafi wyciągnąć i 70 min .. 
np. za „Forresta Gumpa” 

(gaża i procent od wpływów) 


filmem jest „Every Time We 
Say Goodbye” — w USA zaro- 
bił tylko 279 tys. dol. Gaża 
Hanksa to okrągły milion. 
Pewnie do dziś producenci 
plują sobie w brodę... 
ma zagrać głównego 
bohatera w filmie „Koc 
Leonarda" 




















' kłopotów miał tyle, że « kompletnie 
musiał się nimi podzielić zdziecinniał 
z Huston („Apollo 13”) („Duży”) 





spotkał Meg *; 
Ryan („Joe 
walczy z 
wulkanem”) 
' ratował 
Matta 
Damona 
(„Szeregowiec 
* naraził się wszystkim Ryan”) 


wielbicielkom Leonarda 
DiCaprio („Złap mnie, 
jeśli potrafisz”) 





znowu spotkał 
Meg Ryan — w 
tym Hollywood 
nie mają za grosz 
litości („Masz 
wiadomość”) 





grudzień 2004 FILM 51 








SPARTA NT 


David Mamet w swoich filmsech obse- 
sujnie powraca do świale, którym rzą- 
dzą chciwość, wUrachowenie i po- 
zoryu. Jego najnowszy „Sparlen” to 
opowieść o tajnym agencie, który pró- 
buje rozwikłać zagedkę [ejemnicze- 
go porwania córki kogoś ważnego 
z Białego Domu. WOJTEK KAŁUŻYŃSKI 


52 FILM grudzień 2004 


cenarzyści, zwłaszcza hollywoodzcy, zazwyczaj są 
anonimowi. O ich istnieniu przypominają dopiero 
oscarowe gale. Na co dzień tworzą getto wyrobników. 
I tylko jednostkom udaje się zapisać w pamięci widzów. 
David Mamet należy do wyjątków. Osiągnął pozycję jedne- 
go z najwybitniejszych twórców filmowego scenopisarstwa 
ostatniego 20-lecia, a od 1987 roku sam regularnie staje za 


kamerą, konsekwentnie realizując autorską wizję kina. 


Doświadczenia Mameta jako dramaturga odcisnęły piętno 
na jego scenariuszach filmowych. Ale teatralność nie jest 
w jego przypadku żadnym zarzutem. Wręcz przeciwnie. 
Choć na pozór trudno doszukiwać się jakiegoś wspólne- 


go mianownika w scenariuszach tak róż- 


David Mamet olgnódh i , » 
i Val Kilmer nych filmów jak „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy Bo- 


na planie ba Raffelsona (1981), „Werdykt” Sydneya Lumeta (1982) 
„Spartana” h * 


czy „Nietykalni” Briana De Palmy (1987), wszystkie one 
wyróżniają się warsztatową perfekcją i precyzją wyniesio- 
ną właśnie ze scenicznego dramatu. Mamet potrafił prze- 
nieść do kina to wszystko, bez czego nie może się obejść 
żadna przyzwoita sztuka teatralna: żelazną konsekwencję 
w konstruowaniu dramaturgii, błyskotliwy dialog, a nade 
wszystko intrygująco zarysowanych bohaterów. 

Sam reżyseruje dosyć rzadko i chętnie powierza swoje po- 
mysły innym. Z drugiej strony nie ucieka też od adaptacji. 
Jego debiutancki. „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy” był 
przecież oparty na książce Jamesa M. Caina, a „Glengarry 
Glen Ross” (1992) czy „American Buffalo” (1996) to prze- 


róbki jego własnych wcześniejszych sztuk scenicznych. 


PERPETUUM MOBILE 

O ile scenopisarskie dokonania Mameta są bardzo 
różnorodne — od dramatu psychologicznego („Listo- 
nosz... ”), poprzez film gangsterski („Nietykalni ”), 
biograficzny („Hoffa”), aż po komedię („Nie jeste- 
śmy aniołami”) — o tyle w filmach, które Mamet wy- 
reżyserował sam, wytworzył pewien spójny model 
świata wymykający się ograniczeniom gatunkowych 
konwencji. Elementy czarnego kryminału, policyjne- 
go thrillera czy dramatu gangsterskiego splatają się 
w Mametowskie ponure uniwersum rządzące się wła- 
snymi prawami. To swego rodzaju perpetuum mobi- 
le, żyjące wyłącznie dla siebie. W świecie Mameta nie 
funkcjonują kategorie dobra i zła. Odarta ze złudzeń 
realność zawsze okazuje się tylko hedonistyczną grą, 
w której dla zdobycia pieniędzy, władzy, zaspokojenia 
chorych ambicji wszystkie chwyty są dozwolone: 


oszustwo, manipulacja, szantaż, blef. 





Główni gracze co rusz wodzeni są na pokuszenie, oszuku- 
ją i są oszukiwani, coraz mocniej uwikłani w skompliko- 
wane intrygi i manipulacje. Tak jest już w reżyserskim de- 
biucie Mameta — „Dom gry” (1987). Doktor Margaret 
Ford pragnie zgłębić psychologiczne tajniki hazardu. 





Kuszona smakiem prawdziwego ryzyka, dreszczem emo- 
cji, w końcu ulega pokusie przeżycia czegoś prawdziwego 
i coraz bardziej zapuszcza się w głąb nieznanej rzeczywi- 


stości. W następnych filmach jest podobnie. Bohater „Wy- 





CELULOIDOWY TEATR działu zabójstw” (1991) policjant żydowskiego pochodze- 
Mamet twierdzi, że pisać zaczął tylko dlatego, że jako założyciel nia, rozpaczliwie próbujący odnaleźć swą tożsamość, go- 
grupy teatralnej St. Nicholas Theatre Company nie miał pie- dzi się na współpracę z tajną organizacją syjonistyczną. 
niędzy na honoraria dla profesjonalnych autorów. Był początek Prosty czyścibut z filmu „Fortuna kołem się toczy” (1988) 


lat 70. Jego sztuka „Perwersje seksualne w Chicago” odniosła 
sukces. Z teatrem zresztą nie zerwał do dziś. Wciąż pisze utwo- 
ry sceniczne i reżyseruje przedstawienia. Jednak w latach 80. 


większość swej energii twórczej Mamet zaczął poświęcać kinu. 


grudzień 2004 FILM 53 





„Spartan” 





jako sobowtór słynnego gangstera wchodzi w świat mafijnych inte- 
resów. Szanowany profesor z „Oleanny” (1994) podejmuje erotycz- 
ną grę ze swą studentką. Młody i sympatyczny wynalazca rewolu- 
cyjnego programu komputerowego 


w „Hiszpańskim więźniu” (1997) FILMOGRAFIA 
daje się skusić milionerowi obiecu- Reżyser i scenarzysta 
jącemu wielkie pieniądze. Wreszcie «Dom gry (1987) 


bohater „Skoku” (2001) wytrawny 
kasiarz, zmuszony przez pasera do 
wykonania jeszcze jednego skoku 
przed odejściem na emeryturę, 
prowadzi misterną grę z podsta- 
wionym mu „aniołem stróżem. 


DRUGIE DNO LABIRYNTU 

Wszyscy oni zapuszczają się w za- 
wiły labirynt z nadzieją zysku czy 
samozaspokojenia. Nie zdają sobie 
jednak sprawy, że gąszcz korytarzy 
ma nie tylko jeden poziom. Świat 
Mameta nigdy nie jest tym, czym się 
na pierwszy rzut oka wydaje. Każda 
sytuacja niczym chińska szkatułka 
ujawnia swoje drugie dno, mister- 
nie. W „Domu gry” „prawdziwe” ży- 


cie, którego chciała zakosztować bo- 


Fortuna kołem się toczy 

(1988) 
*Homicide (1991) 
.Oleanna (1994) 
Hiszpański 

więzień (1997) 
«Kadet Winslow (1999) 
* Hollywood 

atakuje! (2000) 
* Catastrophe (2000 

— tylko reżyseria) 
«Skok (2001) 
Spartan (2004) 


Scenarzysta (m.in.): 

* Listonosz zawsze 
dzwoni dwa razy (1981) 

* Nietykalni (1987) 

*Hannibal (2001) 


haterka, okazuje się maskaradą: od 
pierwszej wizyty rzekomego pacjenta w jej gabinecie, poprzez wizy- 
tę w nielegalnym kasynie, romans, aż do rzekomego zabójstwa w fi- 
nale jest scenariuszem realizowanym przez zawodowych oszustów. 
W „Wydziale zabójstw” bohater, mający nadzieję uczestnictwa w kon- 
spiracji, staje się jej ofiarą, a siedziba nazistowskiej organizacji, na któ- 
rą dokonuje zamachu, okazuje się tylko teatralną atrapą. Szyderstwem 
losu są przypadki czyścibuta-mafioso z „Fortuna ko- 
łem się toczy”, w „Oleannie” profesor jest kompletnie 
nieświadomy faktu, że pada ofiarą manipulacji stu- 
dentki. Komputerowiec z „Hiszpańskiego więźnia” 
staje się zakładnikiem własnej chciwości. W „Skoku” 
natomiast ciągłe roszady powodują, że do końca nie 
wiadomo, kto kogo oszukuje, kto jest przez kogo zdra- 


dzony i kogo sam zdradził. 


54 FILM grudzień 2004 


Taki jest właśnie świat Mameta. Nie tylko ujmuje rzeczywi- 
stość w ramy gry, ale sam jest grą toczoną między bohatera- 
mi, ale także między autorem-demiurgiem a widzem. To za- 
interesowanie różnicami między prawdą a pozorem, ciągłe 
poszukiwanie suspensu bliskie jest poetyce Hitchcocka, tylko 
że Świat Mameta jest dużo bardziej zimny i bezduszny. Nie 
ma tu prawie wcale postaci jednoznacznie pozytywnych. 
Każdy, nawet najbardziej sympatyczny bohater okazuje się 
w końcu dwuznaczny. Nie ma więc komu kibicować z czy- 
stym sumieniem, a od reżysera próżno by oczekiwać moral- 
nego wsparcia. Wszystko może być pułapką. Wszystkie mię- 
dzyludzkie relacje, jak romans z „Domu gry” albo uczuciowa 
bliskość złodzieja z młodą żoną w „Skoku, okazują się tylko 
kalkulacją, strategią rozgrywki. Ocalenie przynieść może tyl- 
ko lojalność — jedynie ona może prowadzić do sukcesu, choć 
nazwanie go moralnym zwycięstwem byłoby grubą przesadą. 


KONIEC Z NAŁOGIEM 


Codzienność ma u Mameta coś z klimatu kafkowskie- 

go koszmaru. To kino nie tylko mistrzowskiej psycho- 

logicznej analizy, ale i dekonstrukcji amerykańskich 

mitów. Tropi szczeliny pojawiające się na gładkiej po- 

wierzchni systemu tradycyjnych wartości. Mamet pod- 

daje rewizji etykę sukcesu, konkurencji, bogacenia się 

zamieniającą w biznes wszystko, co da się sprzedać. 

Szydzi z zasad politycznej poprawności, banalizującej 

społeczne napięcia. Nawet jeśli nie schodzi przy tym w ciemne czelu- 

ście swego labiryntu, odnajduje jaskinie pełne brudu. Tak jak w kome- 

dii „Hollywood atakuje” (2000), gdzie pod przykrywką niegroźnej 

satyry na Hollywood przemycił karykaturę praworządności zbudo- 

wanej na oszustwie i perfidnym podstępie. Portret bogobojnej spo- 

łeczności małej mieściny okazuje się tak samo bezwzględny jak wize- 

runek najeżdżającej ich obłudnej ekipy filmowej. Oszustwo — to we- 

dle Mameta klucz do zrozumienia wszelkich międzyludzkich relacji. 
W konstruowaniu misternych szkatułkowych intryg Ma- 
metowi pomaga Ricky Jay — autor kilku książek o prestidi- 
gitatorskich trikach. Nie tylko konsultuje scenariusze 
wszystkich filmów, ale także regularnie w nich grywa. Wy- 
gląda jednak na to, że nakręcony przed dwoma laty „Skok” 
będzie, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami reżysera, 
ostatnim z cyklu jego filmowych przekrętów. Mamet wy- 
znał, że zamierza zerwać z własnym nałogowym uzależnie- 
niem od tego gatunku. I słowa dotrzymał, bo jego najnow- 
sze dzieło — „Spartan” — to rzeczywiście zupełnie inne kino. 
Choć Mamet nadal demaskuje podskórne mechanizmy 
rządzące tym razem wielką polityką, czyni to za pomocą 
formuły sensacyjnego moralitetu. Wcześniej mistrz tylko 
raz na jakiś czas pozwalał sobie na malutkie skoki w bok, 
teraz zamierza na dobre opuścić swój labirynt i w przy- 
szłym roku zrealizować „Whistle” według powieści Jamesa 
Jonesa. Pożyjemy, zobaczymy, ale takiemu specowi od kan- 
tów na słowo nie radziłbym wierzyć. 


FOT. ROBIN HOLLAND/CORBIS OUTLINE/FREE, DR, ARCHIWUM 


EE ZZ Z Z "RZ RWE A RZ | | Z RZN I ZE A > >D$D$|D>Ż>ŻOoO>ŚDO 








SPARTAN 








INSTRUKCJA OBSŁULI 





DAVID MAMET 
WATREZYKAKE IT PALA TKT LILIELUWWPALIIA 
Pisarz, reżyser, scenarzysta, dramaturg, poeta. Za sztukę 
KOCE AOLO ra TUFI AEZERA CZONY 
dę Pulitzera. Ma dwie nominacje do Oscara za scenariusze 
ELEN OWELELOM ZATWCECZZEM COC CACEEVAE 





grudzień 2004 FILM 55 


NUK OR kwi w Pim Pu W WC Wł Pr MNA WRC M ZK 











DZIEWCZYNA Z JERSEY/AFFLECK | SMITH 





Nag 





BEN W POLONII 
ŻA KEVINEM 


Kevin Smith: Jak się czujesz z powrotem w domu? [Affleck sprzedał 

go niedawno Smithowi — red. | 

Ben Affleck: Trochę dziwnie. Urządziłeś go ładniej niż ja. 

KS: Nie mogę sobie przypisać tej zasługi. To sprawka mojej żony. 

BA: Jak ty byś tu rządził, na podłodze leżałyby porozrzucane płyty 
DVD i figurki z filmów akcji. 

KS: Mylisz się. Byłyby tylko plakaty ze mną i z moich filmów. 

BA: Jesteś specjalistą od samouwielbienia. Czy istnieje jakiś wydru- 
kowany kawałek na twój temat, który nie znalazł się jeszcze 
na ścianie? 

KS: Jak tylko gotowy będzie ten artykuł, natychmiast tam wyląduje. 

BA: Czytasz wszystkie recenzje? 

KS: Przecież wiesz. Na rottentomatoes.com mogę czytać wszystko. 

BA: „Gigli” [film Marty Bresta, w którym Affleckowi partnerowała 
Jennifer Lopez — red.] został uznany zgnilizną roku. Gorzej być 
nie może. 

KS: Kiepska sprawa. 

BA: Bo to ty go wyreżyserowałeś po kry- 
jomu. [śmieje się| 

KS: [śmieje się] Proszę, zabierz mnie do 
swojego prywatnego piekła. 

BA: Moje piekło należy tylko do mnie. 
Nie mam zamiaru się nim dzielić! A ciebie martwi, co powie- 
dzą krytycy? 

KS: Nie, ale próbuję napisać sobie w głowie najgorszą z możliwych 
recenzji, zanim jeszcze zacznę kręcić. W wypadku „Dogmy” 
czekałem na recenzję składającą się tylko z dwóch słów: „psie 
gówno”. Ale to nie ma żadnego wpływu na mój film. I tak opo- 
wiadam historię, którą chcę opowiedzieć. 

BA: Zadziwiający spokój. Ja tam przestałem czytać recenzje filmów, 
w których gram. Nie chcę słyszeć tych wszystkich opinii, które 
mogłyby mnie skłonić do dokonywania bardziej konserwatyw- 
nych wyborów. 

KS: Ale jeśli nie poczuwasz się do odpowiedzialności za swój film, 
piętnujesz w ten sposób innych. W końcu to nie ja wyreżyserowa- 
łem „Gigli. 

BA: [śmieje się] Mówię o „Dziewczynie z Jersey”! Swoją drogą, 
Marty Brest to dobry reżyser. Ale my mamy się zająć Kevinem 
Smithem. 

KS: Możesz mi uwierzyć, że w filmie „Dziewczyna z Jersey” mówię 
o tym, co mnie dotyka osobiście. 


56 FILM grudzień 2004 


Jako grubas musia- 
łem buć bardziej 
zabawny niż inni 


BA: [śmieje się] Ale ten film różni się zupełnie od „Jay i Cichy Bob 
kontratakują”. To twój pierwszy film, w którym nie występują. 

KS: Jaya i Boba udało się wepchnąć do logo firmy w czołówce. 

BA: Czy wreszcie doczekamy ich końca? 

KS: Nie, jeśli tylko będę miał na to wpływ. 

BA: Udało się ich sprzedać, co? W końcu stali się twarzami korpo- 
racji! 

KS: Tak. Są jak Żaba Kermit albo Myszka Mickey . 

BA: Dojdzie do tego, że View Askew będzie miał swój prywatny samo- 
lot z malutkimi postaciami Jaya i Boba na ręczniczkach, tak jak 
w samolocie Disneya [śmieje się]. Już od pierwszych stron scena- 
riusza „Dziewczyny z Jersey, które mi pokazywałeś, miałem wra- 
żenie, że to powrót do Kevina Smitha z „W pogoni za Amy. 

KS: Kiedy zabrałem się za pisanie, uznałem, że nie ma tam za bar- 
dzo miejsca na bluźnierczy humor, z którego słynę. Kiedy masz 

w filmie 7-letniego bohatera, nie mo- 

żesz sobie pozwolić, żeby wszyscy mó- 

wili bez przerwy „ty drutociągu. Ale 

i tak pozostaliśmy dość radykalni. Nie 

napinam się jako rodzic. Nasza córka 

słyszała już niejedno. Nauczyliśmy ją też 

podstawowych przekleństw. Skoro jej 
ojciec zbudował imperium wulgarnego języka, musi zacząć 
trenować już w młodym wieku. 

BA: Powinna znać brzydkie słowa, jeśli ma chodzić do prywatnej 
szkoły. 

KS: Dzięki bluzgom stać mnie na tę szkołę. A wracając do tematu... 
już w „Dogmie” były poważne momenty, ale całość jest kome- 
diowa i rozgrywa się wśród fantastycznych stworzeń. Nie ma 
też nic dramatycznego w „Jay i Cichy Bob... . „Dziewczyna z Jer- 
sey” dała możliwość pójścia o krok do przodu, usunięcia siatki 
zabezpieczającej w postaci Boba i Jaya oraz banalnych odnie- 
sień do popkultury. 

BA: Pierwszą osobą, która poleciła mi filmy Kevina Smitha, była 
moja matka. Poszedłem zobaczyć „Sprzedawców” i okazało się, 
że tam się tylko mówi o robieniu trzydzieści razy laski i loda 
oraz rżnięciu trupa. Oglądam i myślę sobie: „trzydzieści razy”, 
przecież moja matka nie wie nawet, co to znaczy „robić laskę”! 

KS: Twoja matka jest dobrze znanym fanem sprośności. 

BA: [śmieje się] Odwiedziłem kiedyś żołnierzy w czasie świąt. 
Wszyscy pytali mnie o filmy Kevina Smitha. Podobało im się, 








w foli 
dziennikarza 
dręczy 


pytaniami o jego 
żucie seksualne, 
masturbację, 
małżeństwo, 
krytyków filmowych 
i 100 innuch spraw 
oraz o film 
„Dziewczyna 
z JerseU". 




















że mówisz o seksie w sposób otwarty i śmieszny, odsłaniając 
jednocześnie brak pewności siebie. Łatwo obrazić moją mamę, 
ale twoje filmy jej nie urażają. Myślę, że najważniejsza jest tu 
właśnie szczerość. Z drugiej strony mógłbyś zostać spokojnie 
oskarżony o seksoholizm. 


KS: Chciałem robić filmy, z którymi się utożsamiam. Widziałem 
mnóstwo takich, w których ludzie próbują się bzykać, ale nie- 
zbyt wiele takich, gdzie po prostu siedzą i gadają o tym. 


BA: 


W „Dziewczynie z Jersey” jest scena, w której dzieci uczą się 
swojej seksualności w naturalny sposób, tak jak uczymy się te- 


go wszyscy w dzieciństwie. Ciekawe, że pokazałeś to w klimacie 


komediowym. 













„Szczury 
supermarketu" 
(1995) 

| - komedia o 
dwóch facetach 
porzuconych 
przez ich 

_ dziewczyny 





„W pogoni za 
Amy" (1997) 
— przekorna 
komedia 
romantyczna 
o nietypowym 
trójkącie 
miłosnym 














„Dogma” 
(1999) — 
kontrowersyjny 
film o 
przygodach 
dwóch aniołów 
na Ziemi 











58 FILM grudzień 2004 


DZIEWCZYNA Z JERSEY/AFFLECK I 





KS: Bo to jest ciekawe, dopóki kogoś bawi. Mówienie o tych sprawach 
wyłącznie na poważnie to pobłażanie sobie. Nie żebym miał coś 
przeciw temu, ale wolę jednocześnie kogoś rozśmieszać i zmuszać 
do myślenia. 

BA: Czy myślisz, że twoje pragnienie bycia pisarzem bierze się wła- 
śnie z chęci rozśmieszania innych ludzi? 

K$: Dorastałem jako grubas i zmuszałem się, żeby być bardziej za- 
bawny niż wszyscy inni. To się wzięło z potrzeby bycia atrakcyj- 
nym dla kobiet i ze strachu, że dostanę kopa w dupę. Kiedy do- 
rosłem i musiałem zacząć zarabiać na siebie, wszystko się gładko 
skanalizowało w pisaniu, ćwiczyłem to przecież od 20 lat. 

BA: Sukces pisarski zmniejszył twój brak poczucia bezpieczeństwa? 

KS: Nie, nadal go mam. Poskrob byle pisarza, a od razu zobaczysz, 
że to ktoś na maksa niepewny. 

BA: Kiedy pracowaliśmy nad „Dziewczyną z Jersey”, miałem wraże- 
nie, że jesteś niespokojny, bo nie ma w nim Boba i Jaya. 


R 
VW 


: Masz rację. To naprawdę było strzelanie na oślep. Nagle robimy 
coś niesprawdzonego. Dla większości kolesiów ten film to kino dla 
kobiet. Trochę mnie to przeraża. 

BA: Czy spieprzyłem twój film, proponując, żeby wzięła w nim 

udział Jennifer? Czy ta sprawa rzuca cień na naszą przyjaźń? 

KS: Nie, nie spieprzyłeś go. Na pewno był taki okres, kiedy cała 

uwaga zwrócona na wasz związek miała negatywny wpływ na 
pracę. Ale ja wiedziałem, że to nie jest film o tobie i Jen. Czu- 
łem też, że Jennifer była doskonała w tej roli, nie tylko dlatego, 
że rewelacyjnie grała. Ponieważ byłeś w niej tak bardzo zako- 
chany, kiedy robiliśmy ten film, mogłeś wnieść do niego coś 
prawdziwego. Myślę, że gdyby była to po prostu przypadkowa 
aktorka, do której zbyt wiele nie czujesz, nie osiągnęlibyśmy 
takich rezultatów. Zgadzasz się? 

BA: Tak, podziwiam Jennifer. To kobieta, która zaczynała bardzo 

skromnie i odniosła wielki sukces. Ale widzę niechęć niektórych 

mediów wobec niej. Pomimo pozytywnej reakcji na ten film, lu- 
dzie powiedzą: „Jest dobry, bo jej tam za dużo nie ma”. 


KS: Na pewno spotkamy się z takimi dwuznacznymi komplementa- 
mi. Zastanawialiśmy się, jakby tu wykroić zwiastun z pierwszych 
30 minut filmu. Pamiętam, jaki prowokacyjny zwiastun Miramax 
zmontował z tobą i Jen. Ale po „Gigli” wszystko się zmieniło. 
BA: Rozmawiamy szczerze i zastanawiam się, czy umiesz siebie chro- 
nić. Twoje filmy opowiadają przede wszystkim o tobie, no i jest 
jeszcze ten materiał do „Playboya, w którym wystąpiliście z żoną. 


KS: 


Nie można się już bardziej odsłonić: naga żona na stronach 
„Playboya. 


BA: 
KS 
BA: To nieprawda! 
KS: 


BA: Masturbacja to najuczciwsza forma pochlebstwa [śmieje się]. Ża- 


Spędziłem trochę czasu z tym numerem. 


Nie mogłeś się doczekać, aż pójdziesz do domu, ty lalusiu. 


Wiem, trzepnąłeś sobie przy użyciu mojej żony. OK, w porządku. 


łujesz, że jesteś aż tak otwarty? Czy to rodzi jakieś problemy po- 
między tobą i twoją żoną? 


KS: Na pewno zdarzyło się parę razy, że moja żona zaczęła sugero- 
wać: „Może, kurwa, zamkniesz się w końcu. Czy musisz do cho- 


lery opowiadać te wszystkie historie, jak rozciąłeś sobie kutasa, 


FOT. CATHERINE LEDNER, CINETEXT MEDIUM, PHOTOSTOCK, SPLASH/EAST NEWS, ARCHIWUM 


kiedy pierwszy raz uprawialiśmy seks? '. Bo długo się stymulowa- 
liśmy, zanim to zrobiliśmy, i kiedy w nią wszedłem, to czułem się 
tak, jakbym włożył mojego ptaka do jakiegoś kwasu. No i ona, 
wiesz, zaczyna się skarżyć: „Czy naprawdę musisz rozpowiadać 
całe to gówno?” A ja na to: „Nie znam historii w innym stylu. 
Jakie masz plany filmowe? 

Za wcześnie o tym mówić. 

Zmarł twój ojciec. Napisałeś o tym piękne rzeczy. Rozmawiali- 
śmy, jak ten fakt zmienił twoje widzenie świata i życia. 
Ostrzegłem braci Harveya i Boba z Miramaksu, żeby nie byli 
zdziwieni, jeśli w kolejnych filmach podejmę temat ojca. „Dziew- 
czynę z Jersey” ojciec zdążył zobaczyć przed śmiercią. 

Podobała mu się? 

Tak. 

Twoja matka nienawidziła „Sprzedawców ? 

Tak. Była przeciwieństwem twojej matki. 

Mogę przyznać, że to prawdziwy zaszczyt pracować z tobą we 
wszystkich filmach. 

W ostatnich pięciu pracowałem wyłącznie z tobą, a ty zdradza- 
łeś mnie na wszystkie strony. 

Trzymam kciuki za twój nowy film! Jasne, nie możesz mi zdra- 
dzić, co to będzie. Ale mam cichą nadzieję, że i dla mnie znaj- 


dzie się tam miejsce. 


Ma 32 lata. Urodził się 
w Berkeley w Kalifornii, 
dorastał w Cambridge, 
Massachusetts. 

Aktor, scenarzysta, reży- 
ser, producent. Gra i w 
filmach niezależnych, 

i w hollywoodzkich su- 
perprodukcjach. 
Zadebiutował w serialu 
telewizyjnym w wieku 
8 lat. 

Przełom w jego karierze 
nastąpił, gdy wraz 

z Mattem Damonem 
dostał Oscara za scena- 
riusz filmu „Buntownik 
z wyboru”, w którym 
też obaj zagrali. 

Inne filmy: „Armaged- 
don”, „Gra o miłość” 
(2000), „Pearl Harbor” 
(2001), „Zapłata”, 
„Gigli” (2003). 

Kawaler. Ostatnio był 
związany z Jennifer Lo- 
pez, ale już się rozstali. 




























„Jay i Cichy 
Bob 
kontratakują” 
(2001) 

— komedia 
przygodowa 
o podróży 
dwóch 
typków z New 
Jersey do 
Hollywood 


„Dziewczyna 

z Jersey" 

(2004) j 

—- komedio- 

dramat 

o samotnym 

mężczyźnie, 

który musi BRB 
zaopiekować M 

się swą córką PH 





Ma 34 lata. Urodził się 

i dorastał w Red Bank 

w stanie New Jersey. 
Reżyser, scenarzysta, aktor, 
producent, montażysta. 
Zagorzały zwolennik 

i twórca kina niezależnego. 
Zadebiutował w 1994 ro- 
ku filmem „Sprzedawcy”. 
Kręcił go nocą w sklepie, 
w którym pracował przez 
4 lata. 

Inne filmy: „Szczury 
supermarketu” (1995), 

„W pogoni za Amy” (1997), 
„Dogma” (1999), „Jay 

i Cichy Bob kontratakują” 
(2001), „Dziewczyna 

z Jersey" (2004). 

Żona — Jennifer Schwal- 
bach Smith, jedna córka 

— Harley Quinn. Obie cza- 
sami pojawiają się w jego 
filmach. 

Kevin Smith w swoich 
filmach gra postać 
Cichego Boba. 


grudzień 2004 FILM 59 





EZYSTOTKIUD 


KOMU F NI, 


Po pełnym dobrej 
woli liczeniu wUszło 
redakcji „Filmu”, że na 
ekranach polskich kin 
pojawiło się w tym ro- 
ku 20 polskich filmów. 
Łącznie z królkim me- 
rażem i produkcjami 
offowymi. Poszliśmu, 
obejrzeliśmy, przu- 




























Nagroda 
dla najlepszego 
aktora drugiego planu 


„Vinci” Juliusza | 
Machulskiego ; 


znaliśmu. 
zebrał BARTOSZ 82 a 
ŻURAWIECKI CZY cj: 





Nagroda za najbardziej 
głośny i brawurowy comeback roku 
_ [choć film jeszcze nie wszedł na 
ekrany] — 

„Ulipany” Jacka Borcucha 


„zed 





Nagroda im. George'a Busha Nagroda dla jedynego 
dla najładniejszej kolorowanki polskiego dokumentu 
Ź w naszych kinach 


Piolte Szczepańskiego 








Nagroda 
na Dobry 
Począłek „isć VM 
- sją nagroda dla najgd! zę 
Piotra Szulkina pary ka p 'sł 


RUE ZAPISZ 



















FOT. MAT. PROMOCYJNE, RADEK NAWROCKI, PIOTR BUJNOWICZ, KRZYSZTOF WELLMAN/AXIS 8: PLOT, BEŚLW 











Nagroda dla filmu, 
który dostał 
w Gdyni za mało 
nagród — 
Krzysztofa Krauzego 


Nagroda im. Marleny 
Dietrich i Wojciecha 
Pokory za 
przekraczanie barier 

płciowych — 
za rolę 
w filmie „Mój Nikifor” 
Krzysztofa Krauzego 


Nagroda dla najlepszej 
pary hełeroseksualnej 


/ 


„Mój Nikifor” Krzysztofa 
Krauzego 











Złoty Róg — dla. -- 
filmu SYN. 

Wojciecha 
Smarzowskiego 8 _zę$ 









Nagroda dla 
najlepszej aktorki 
drugiego planu 
„Wesele” Wojciecha 
Smarzowskiego 


Ji 


s 


A 


a 


tte trtfć 
JI 
Nigd 
o. -5- Maz RRSROINE 
POZNAJJEDA"  - L4-. 
Rębacza (przyznana 


jednogłośnie] 


Nagroda Fundacji 
„Kochamy złe filmy!” 
| ATRAKCYJNY POZNA 
|. Marka Rębacza: 
przyznana jednogłośnie] 


Oscar 
za epizod autopromację — S=Ż-z/: 


=4 alks] 4 


„Pręgi” 
| Magdaleny 
i Piekorz 






54 3 
54 
Nagroda za najskuteczń |= Ac 
M! 
U 





| „ŁAWECZKA 


U CEECZACIWNE 


Nagroda za muzykę 
— eX GeQqu0 


„Ono 


Nagroda za najbardziej | 


żenujący product placement 








Małgorzaty Szumowskiej/ 
„Atrakcujny 


pozna Panią...” 
Marka Rębacza 


Złote Łzy Wzruszen 
— ex a2Qqu0 

w „Pręgach” 
Magdaleny Piekorz/ 


w „Moim Nikiforze” 
Krzysztofa Krouzego 











zer Wr F4 


TAKIE TAM ) 








CICHE RZEPY 

















„Intymnym oświetleniu” Ivana 
Passera jeden gość mówi do przy- 
bysza: „Wszyscy płaczą, gdy gra- 


my. Nawet krewni”. Trzeba dodać, że ów 
gość z synem muzykowali... na pogrzebach. 
Tak, czeskie kino to najlepszy dowód, że do 
filmów trzeba mieć raczej słuch niż oko. 
Łatwo się można było o tym zresztą prze- 
konać podczas niedawnego przeglądu „Filmy 
pod specjalnym nadzorem”, na którym przy- 





pomniano filmową czeską falę z lat 60. Zor- 
ganizowany przez DKF „Kwant”, za co należy 
mu się sława, chwała i cześć, przegląd ów 
wędrował po Polsce, stając się w naszym kra- 
ju jednym z większych i ważniejszych wyda- 
rzeń kulturalnych mijającego roku. Dzięki nie- 
mu mogliśmy zobaczyć filmy dobrze znane 

i te, które do nas nie trafiły w swoim czasie, 
bo zostały od razu przez ówczesnych czecho- 
słowackich cenzorów zapółkowane. Filmy 
Menzla, Formana, Passera, Kachyni, 
Vlacila, Juraćka, Nómeca i innych. 

| Same arcydzieła? Nie, ale obejrzeli- 

śmy panoramę, która uświadomiła 

nam, że czas dla różnych filmów róż- 

nie płynie. Że nic tak szybko nie pło- 


| 62 FILM grudzień 2004 








LECH KURPIEWSKI 




















wieje jak proporce i sztandary, i nie kruszeje 
w takim tempie jak parabole. Ba, dzisiaj wie- 
le z tych paraboli w ogóle już nie boli, bo 

po latach i bez dawnych kontekstów po pro- 
stu trudne są one do rozszyfrowania. To dla- 
tego chociażby trzeba najpierw zobaczyć 
dokumentalny film Sulika z 2002 roku „Klucz 
do oznaczania karłów”, by zrozumieć (i się 
nim przejąć) starszy o ponad trzydzieści lat 
„Przypadek dla początkującego kata” Juracka. 


U 
, LI 
[4 LI 
7 u" 
| 
«ITTIIW 


Bo tak już chyba jest, że, jak mówią słowa 
piosenki, nic nie boli tak jak życie. Dlatego 
w czeskim kinie najlepiej sprawdzają się nie 
wielkie metafory, transfokatory i dające po 
oczach reflektory, ale pociągi pod nadzorem, 
nudne popołudnia, filmy małoobrazkowe 
i intymne światło. 

No i oczywiście hrabalowski śmiech. 
Śmiech, którego brakuje naszemu kinu, co 
trafnie wyłapał wspomniany już Martin Śulik, 


— Za co pijemy? 
— To nieważne. 


— Za lo jeszcze nie piłem. 











największy filmowy specjalista od słowackich 
pejzaży i ogrodów, który w jednym z wywia- 
dów stwierdził, że „czeskie kino o poważ- 
nych sprawach — w przeciwieństwie choćby 
do kina polskiego — potrafi mówić w sposób 
zabawny”. | Czesi już tak chyba rzeczywiście 
mają. Nie tylko zresztą ci starsi, także i naj- 
młodsi. Na przykład u takiego Hrebejka 

w „Na złamanie karku” jeden z bohaterów, 
ochroniarz fast foodu, wyznaje z przekona- 
niem: „Boga nie ma. Dlatego jestem kibi- 
cem”. Czy trzeba lepszego dowodu, że 

w czeskich filmach między tym co straszne 

a tym co śmieszne zachodzi ciągła osmoza, 

i to w obydwu kierunkach? Że na tym wła- 
śnie polega chemia czeskiego kina? No 

i jeszcze jedno. W amerykańskim filmie „Po- 
wrót do Garden State” pokazany jest pewien 
osobnik, który ponoć wynalazł ciche rzepy 

i zbił na tym majątek. Nie może to być oczy- 
wiście prawda, bo ten rodzaj cichych wiązań 
z widzem wymyślili już dawno temu właśnie 
twórcy czeskiej szkoły. Człowiek ogląda ich 
wielkie małe filmy, a potem nie może się od 
nich uwolnić, bo coś go trzyma. Co? Trudno 
powiedzieć, bo tej „uwięzi dla skowronków" 
ani nie widać, ani nie słychać. A to ciche 
rzepy właśnie. 

W kończącej „Intymne oświetlenie” (a 
nie bez powodu Miloś Forman uznał ten film 
z 1965 roku za jeden z dziesięciu najlepszych 
obrazów w historii kina) scenie niedzielnego 
obiadu gospodarze i goście wznoszą toast 
ajerkoniakiem tak gęstym, że ten nijak nie 
chce spływać z kieliszków. „Za co pijemy?” 
— ktoś pyta. „To nieważne” — odpowiada 
ktoś inny. „Za to jeszcze nie piłem” — konsta- 
tuje pytający. Wszyscy stoją więc z odchylo- 
nymi do tyłu głowami i próbują bez powo- 
dzenia wypić za to co nieważne. 
Czyli za życie. Życie, które się za- 
wsze kończy tak samo... niedopi- 
ciem. Typowo czeski film. Niby nikt 
nic nie wie, a wiadomo tu wszyst- 
ko. Do samego dna. 





RYS. PATRYK MOGILNICKI 




















> śŃ 
Sylwia Gliwa 


m 


łopoty zaczęły się już 

na etapie scenariusza. 

Jego autor Adam Śle- 
sicki i reżyser Leszek Molski mieli 
odmienne koncepcje realizacji 
„Widoku”. — Chciałem, żeby ta 
historia była utrzymana w kon- 
wencji lekkiego żartu. Powie- 


PZ"my 


dzieć co$ ważnego, ale bez tra- 
gedii — tłumaczy Ślesicki. — Takie 
sytuacje się zdarzają. Sam wi- 
działem kogoś takiego. W końcu 
naga dziewczyna z odkurzaczem 
w ręku to zabawny obrazek 

— dodaje scenarzysta. 

Reżyser tłumaczy: — Zależało 
nam, żeby w kilka minut opo- 
wiedzieć o tym, jak na co dzień 
ludzie mijają się, nie zauważając 
tego, co istotne. Łatwiej zoba- 
czyć nagie piersi w oknie niż 
prawdziwą miłość tuż obok. 
Rozmowy nad kształtem scena- 
riusza trwały do ostatniej chwili. 
Równolegle organizowano pro- 
dukcję. Zespół miał do dyspozy- 





—-|-- 





Leszek Molski 
— nasz reżyser. 
" Ważna postać 

gg "uchu offowego 





cji 9 tys. złotych i dwa tygodnie 
na oddanie gotowego filmu. 

— W tak krótkim czasie musieli- 
śmy zebrać ekipę (około 20 
osób), pożyczyć sprzęt, zrobić 
casting i zakończyć zdjęcia. Mie- 
liśmy na nie jeden dzień i jedną 
noc — wylicza kierownik produk- 
cji Kasia Glazer. — Większość 
ekipy pracowała za darmo. 
Mimo iż film trwa zaledwie sześć 
minut, problemów przy realizacji 
nie brakowało. Do sceny podglą- 










dania trzeba było 
nakłonić dwie ro- 
dziny z bloków 

stojących naprze- 
ciwko siebie, żeby 
na kilkanaście go- 
dzin udostępniły 

swoje mieszkania. +4 
Zdjęcia trwały całą AMIN 
noc, a lokatorzy ra- 





64 FILM grudzień 2004 


Femme fatale 
2 Sylwia Gliwa 
— absolwentka 
warszawskiej 
Akademii 
Teatralnej 


. 





no musieli przecież iść do pracy. 
Na krótko przed zdjęciami oka- 
zało się, że trzech aktorów 

nie może wystąpić z powodów 
losowych. Na szczęście byli „za- 
pasowi”, ale nie starczyło już 
czasu na próby. — Dlatego sporo 
improwizowaliśmy — tłumaczy 
Jacek Kopczyński, który świetnie 
poradził sobie z rolą napalonego 
podglądacza. — W rzeczywisto- 
ści nie jestem zepsutym lowela- 
sem, więc to było dla mnie spo- 
re wyzwanie. 

Nie gorzej spisała 
się Sylwia Gliwa, 
grająca rozpustną 
kusicielkę. — Mo- 
ja postać to ko- 
bieta, która nie 
ma szczęścia do 
mężczyzn — eks- 
hibicjonistka tań- 












Jacek Kopczyński 
— znaliście go 
dotąd z dubbingu 
(„Maska”, 

« „Spider-Man") 








i lej pory jedynie pisa- 
ty o kinie offowum. Teraz 
wzięliśmy sprawy w swoje 
'ęce: wyprodukowaliśmuy 
film. „Widok” to dwa tugo- 
dnie ciężkiej harówu. Obej- 
rzujcie go na dołączonej 
płycie zamukającej nasz 
cykl „szkoła Filmu”. 





MARCIN STANISZEWSKI 


cząca na linie taniec modliszki 

— mówi aktorka. Improwizowa- 
nie podczas zdjęć miało też mi- 
nusy. Podczas montażu niełatwo 
było dobierać duble tak, żeby 
wszystkie razem do siebie paso- 
wały. Czy się udało? Film znaj- 
dziecie na naszej płycie... 


OSTROŁĘKA, 6. OGÓLNOPOLSKI 


FESTIWAL FILMÓW AMATOR- 
SKICH „FILMOWE ZWIERCIADŁA 
2004". WIĘCEJ INFORMACJI NA 


WARSZAWA, 4. MIĘDZYNARO- 


DOWY FESTIWAL „PRAWA CZŁO- 


WIEKA W FILMIE”. PROGRAM 
FESTIWALU NA 


ZAPRASZAJĄ DO UDZIAŁU 
W 2. KONKURSIE SCENARIU- 
SZOWYM — NOWA GENERACJA. 
TEKSTY MOŻNA NADSYŁAĆ 
DO 24.01.05. 


REGULAMIN KONKURSU 
I KARTA ZGŁOSZENIOWA NA 








FOT. MARTA BAUZA, MATERIAŁY PROMOCYJNE 








Jest wiele 
czasopism 


a 











POLITYKA 











SZKOŁA FILMU 





Ze słabych materiałów dobry montażysta 

może zrobić dobry film? 

Jeżeli w opowiadaniu nie ma ani krzty- 
ny pomysłu, nawet odrobiny dobrej fil- 
mowej historii, to nawet najlepszy mon- 
tażysta nie zrobi z tego arcydzieła. 

Może nadać rytm, ułożyć tak ten materiał, 
żeby był bardziej wciągający, ale nic więcej. 
Bo nie ma o czym opowiadać. 

Gdybyś dostał zadanie — zmontować jak najlepszy film z marnych 
materiałów, co byś zrobił? 

Skracałbym. Wyrzucałbym wszystko, co zbędne, i wtedy okaza- 
łoby się, co zostało z tej historii. | zacząłbym pracować nad resztą. 
Czy zły montażysta może zepsuć dobry materiał? 

O, to bardzo proste. Zepsuć można nawet najlepszy film. 

Tak wiele od montażysty zależy, a widzowie tak niewiele wiedzą 
o tym zawodzie. 

Na Zachodzie jest trochę inaczej. Montażyści nie nikną za reżyse- 
rem i aktorami. Są silnymi indywidualnościami, które nadają wyraźne 
piętno filmowi. W Polsce to raczej niedoceniany zawód. 

Jak zostałeś montażystą? 

Na początku chciałem być operatorem. Przeraziły mnie jednak 
egzaminy do szkoły filmowej w Łodzi i pomyślałem, że bezpieczniej 
będzie pójść do Katowic. Przystąpiłem do egzaminów, ale nie dosta- 
łem się. Wylądowałem w Warszawie, w szkole, która kształciła kadry 
dla radia i telewizji. To było dwuletnie studium policealne o kierunku: 
technik urządzeń wizualnych. I nagle okazało się, że ta niepozorna 
zupełnie szkółka daje mi mnóstwo frajdy. Mogłem wejść do tele- 
wizji i do radia. Opowiadaliśmy sobie o filmie, godzinami siedzieliśmy 
w sali kinowej. Było trochę o technice, trochę o sztuce. Co więcej, 
świetnie zaopatrzona biblioteka stanowiła dla mnie kopalnię wiedzy 
o filmie. 

Nauczyłeś się zawodu z książek? 

W tamtych czasach w Polsce w szkołach filmowych byty wydziały 
operatorskie, reżyserskie, aktorskie, ale nie było czegoś takiego jak 
montaż. Trafiłem do Telewizji Polskiej, gdzie pracowałem po prostu 
jako technik. Kiedy zaczęły się pojawiać niezależne stacje telewizyjne, 


JAROSŁAWEM 
BARZANEM 


MIĘDZY SKLEJKAMI 


Montażusłe, podobnie jak reżyser, opowiada historie — z tym że 
jeden z nich pracuje kamerą i aktorami, a drugi nożyczkami. Każdy 
film toczy się więc od cięcia do cięcia. Taka to szłuka wycinanek. 


dostałem propozycję od Nowej Telewizji Warszawa. To było wyzwanie 
dla wielu młodych ludzi. Trafiali tam wszyscy filmowi zapaleńcy z mia- 
sta. Ruszyła największa zabawa świata, montowałem na zestawie, 
który składał się z Umatica i z Bety. 

A co to jest Umatic? 

To jest stary system zapisu na taśmie magnetycznej — taki większy 
VHS — ma grube kasety i szeroką taśmę. Pracowaliśmy na magnetowi- 
dach z lat 70. i 80. Nowa Telewizja Warszawa była poligonem, gdzie 
w praktyce sprawdziłem, co mi odpowiada — czy jednak operatorka, 
czy może realizacja, czy też dźwięk lub montaż. Przez wszystkie etapy 
mogłem przejść, wszystkiego dotknąć, bo każdy z nas musiał speł- 
niać wiele funkcji. No i okazało się, że najlepiej odnalazłem się 
w montażu. 

Jak to wyglądało? 

Montaż wychodził mi po prostu dobrze. Moje prace się podoba- 
ły. Ktoś przyszedł, zobaczył, co zmontowałem, i nagle wydzwaniał, 
żebym zajrzał do jakiegoś studia i coś tam zmontował. Oczywiście 
wszystko zaczęło się od form czysto telewizyjnych, czyli klipowo- 
-dokumentalnych. 

Co to znaczy być dobrym montażystą? 

Tajemnica leży w umiejętności opowiadania historii za pomocą 
pisma obrazkowego. Bo czymże jest montaż? Ktoś ma wizję i przynosi 
do montażowni zarejestrowane już materiały. Teraz trzeba z tych 
elementów odtworzyć jego wizję na ekranie. Najważniejsze jest po- 
szukiwanie sposobu opowiadania, który będzie przystawał do 
danej historii. Opowiadanie jest najważniejsze. 

To samo mówią reżyserzy. Że są po to, by opowiadać historie. 

Te zawody przenikają się, tylko montaż sprowadza to całe opo- 
wiadanie do pewnych ram. 
Jakich ram? 

Tymi ramami są oczywiście cięcia. Cały świat, który jest budowa- 
ny za pomocą montażu, istnieje pomiędzy sklejkami. Pomiędzy jedną 
stroną ujęcia a drugą. Reżyser wymyśla historię i wie, jak chce ją 
przedstawić, a montażysta opowiada ją, sklejając poszczególne 
ujęcia. Jeden pracuje aktorami i kamerą, drugi — nożyczkami. 
Moment, w którym montażysta przecina ujęcie, świadczy o jego 
umiejętnościach. Można się tego nauczyć? 





FOT. DOROTA BARZAN 


6 LAT 


| WALU 
" 


Trzeba to czuć. Doświadczenie jest oczywiście ważne, ale 
„ Trzeba oglądać wiele filmów i podpatrywać róż- 
ne rozwiązania. Jeżeli historia jest świetnie opowiedziana, to po wyj- 
ściu z kina myślę sobie, jaka jest 
„ Kupuję sobie wtedy taki film na DVD i mu się przyglądam. 
Co ostatnio ci się spodobało? 
„Dark City” — 
. Widać, że monta- 
żysta od początku uczestniczył w jej powstawaniu. 
Kiedy dla ciebie rozpoczyna się praca nad filmem? 
Zwykle po nakręceniu zdjęć, ale powinno być inaczej. 
. Tak się pracuje 
za granicą. Efekt widać potem w filmie. Sposób opowiedzenia historii 
jest wynikiem ścisłej współpracy reżysera z montażystą i operatorem. 
Materiały nakręcone są w taki sposób, żeby dawały montażyście szansę 
idealnego sklejenia ujęć. Mając tak przygotowane ujęcia, wystarczy, 
że montażysta tchnie w historię swój rytm i efekt będzie dobry. 
Rytm określają książkowe reguły czy usposobienie montażysty? 
Reguły są dobre w szkole. Trzeba wiedzieć, jakich technik użyć do 
opowiedzenia komedii, jakich w kinie sensacyjnym. Trzeba wiedzieć, 
jak montować moment przejścia bohatera przez drzwi, czy też jak 
zmontować historię z punktu widzenia kilku bohaterów. Ale wiedza to 
nie wszystko. 


Montowałeś „Warszawę” Darka Gajewskiego. Co było poszukiwa- 


niem przy tym filmie? 
W „Warszawie” trzeba było 
„ Widzowi łatwiej jest utożsamiać się z jednym boha- 
terem. Tu miał ich kilku. Po pierwszym montażu mieliśmy ponad dwie 
godziny filmu. Musieliśmy go skracać, nie tracąc ważnych scen. 





Ale chyba masz jakieś swoje żelazne zasady? 

Film składa się z planów, różnych sposobów filmowania historii. 
Są plany szerokie, bliskie, średnie, amerykańskie, detale. Te plany 
na ogół spełniają pewne funkcje. Szeroki — pokazuje, gdzie się znaj- 
dujemy. Zbliżenie — informuje o emocjach. Widz, wchodząc w histo- 
rię, musi wiedzieć, kim jest bohater, co robi, gdzie się znajduje i tak 
dalej. Składanie tych planów ze sobą odbywa się według jakichś 
zasad — na przykład nie łączy się tych skrajnych albo tych o podobnej 
wielkości. Ważna jest też zgodność kierunków widzenia kamery. 
Montażysta musi tak złożyć odpowiednie plany, by zmontowana 
historia „dobrze się oglądała”. Ale 

. Opowiadając, że bohater jedzie pocią- 

giem, nie trzeba koniecznie pokazywać całego dworca, konduktora 
i otwierających się drzwi. Chodzi głównie o to, by wszystko służyło 
opowiadanej historii! 
Czym jest zatem montaż? 

To opowiadanie skrótem. Skracamy czas i przestrzeń. Lubię szybko 
i krótko zmontowane filmy, ale jeżeli tych cięć jest za dużo, to taka for- 
ma zaczyna męczyć. Niektórzy mówią, że montażu nie powinno być 
widać. | tak, i nie. 

„ Ale nie można przesadzić. Monta- 
żysta musi postawić się w sytuacji osoby, która będzie oglądała film. 
Gdybym chciała zostać montażystą, jaką poleciłbyś mi drogę? 

Jest świetna szkoła w Czechach — FAMU. W Łodzi i w Warszawie 
też już w szkołach filmowych wykłada się montaż. Dobrze jest uczyć 
się fotografowania, bo montażysta musi wiedzieć, co każdy kadr 
oznacza. Trzeba oglądać filmy. Dobrze jest poczytać coś na ten temat 
— choć książek jest mało. I trzeba to wszystko testować na własnych 
materiałach. 









NOKIA 
7610 


Jest 1001 powodów, dla których warto mieć 
zawsze przy sobie telefon fotograficzny Nokia. 


NOKIA 


CONNECTING PEOPLE 


wiecej informacji znajdziesz na stronie: www.nokia.com/imaging 





W KINACH 





SEANS KINOWY 


EKSPRES POLARNY 


reż. Robert Zemeckis 

















wyk.: Tom Hanks, Michael Jeter, Peter Scolari 
Opowieść świąteczna. Samotny chłopiec nie chce 
przestać wierzyć w Świętego Mikołaja, mimo 
drwin ze strony kolegów. W wigilię Bożego Naro- 
dzenia zjawia się pociąg i zabiera bohatera 

na biegun północny. 





SZTUKA SPADANIA 

reż. Tomasz Bagiński 

Krótkometrażowy film animowany, który rozgrywa się 
w bazie wojskowej na Pacyfiku. „Sztuka spadania” po- 
kazywana jest przed filmem „Sky Kapitan i świat jutra”. 





BEZPRAWIE 


reż. Kevin Costner 


wyk.: Kevin Costner, Robert Duvall, Annette Bening 





Western. Historia czterech kowbojów, którzy stają do walki 


NEW YORK TAXI z bezwzględnym farmerem. Przy pomocy posłusznych mu 


reż. Tim Story. wyk.: Queen Latifah, Jimmy Fallon, opryszków terroryzuje on miasteczko Harmonville. 


Henry Simmons, Jennifer Esposito 


Amerykańska przeróbka francuskich komedii z serii 


IMMORTAL — KOBIETA PUŁAPKA 
reż. Enki Bilal. wyk.: Linda Hardy, 


„laxi”, Kurierka Belle po otrzymaniu dawno oczekiwa- 


nej licencji przesiada się z roweru za kierownicę tak- 
sówki. Jednym z pierwszych pasażerów jest fajtłapo- Thomas Kretschmann, Charlotte Rampling 
waty inspektor policji, który ściga złodziei. Koniec XXI wieku. Do Nowego Jorku przybywa 

Horus, bóg o twarzy sokoła, by odnaleźć Jill, kobietę 


o niebieskich włosach. 













KOMÓRKA | 

reż. David R. Ellis. JH DZIŚ 13, JUTRO 30 DZIEWCZYNA Z JERSEY 
wyk.: Kim Basinger, Chris Evans, reż. Gary Winick. wyk.: Jenni- reż. Kevin Smith. wyk.: Ben Affleck, 
William H. Macy fer Garner, Mark Ruffalo Raquel Castro, Liv Tyler, Jennifer Lopez 
Nauczycielka Jessica zostaje na- Komedia. Połowa lat 80. XX Nowojorski spec od public relations 
padnięta w swym własnym domu wieku. 13-letnia Jenny chce ma udaną karierę i piękną żonę. 
i porwana. Ze swego więzienia na być już dorosła. Trochę magii Niestety, żona umiera podczas porodu, 
strychu odludnego domu udaje jej | nastolatka budzi się w 2004 a Z pracy go wyrzucają. Staje się sa- 





się, przy pomocy rozbitej w drobny roku w ciele 30-letniej kobiety. motnym, bezrobotnym ojcem. 
mak komórki, dodzwonić do bez- 


troskiego dwudziestoparolatka. 





DE-LOVELY 


reż. Irwin Winkler. wyk.: Kevin Kline, 


Ashley Judd, Jonathan Pryce 
Biografia Cole'a Portera, wybitne- 
go amerykańskiego kompozy- 





tora. Film opowiada o jego 
SPARTAN 
reż. David Mamet. wyk.: Val Kilmer, Derek Luke, William H. Macy 


relacjach z żoną. Ich mał- 

żeństwo przetrwało, mimo 
że Porter był gejem. Recen- 
zja — patrz „Film” nr 10/2004. 


Zostaje porwana córka kogoś ważnego z Białego Domu. Służby specjalne mu 
szą ją odnaleźć, bez rozgłosu w mediach. Zlecenie dostaje tajny agent. 


68 FILM grudzień 2004 — ; > : AF ; 
Redakcja nie odpowiada za zmiany w terminach premier i planach dystrybutorów. 








FOT. ARCHIWUM 


NfoJ7/-0SY.Ę qof=fe- 


a DE O di EK=EJ ZL loN7/ SS 4LN7A 






PAMIĘTNIKI KSIĘŻNICZKI 2 
reż. Garry Marshall, 

wyk.: Julie Andrews, 

Anne Hathaway, Hector Elizondo 
Następczyni tronu Genovi, Mia, 
dowiaduje się, że musi zostać kró- 
lową wcześniej, niż przypuszczała 
i jeszcze na dodatek wyjść za mąż 


za wyznaczonego jej kandydata. 


adki 


Recenzja — patrz „Film” nr 8/2004. 


PZA. 


ES 





WAY ALCU 


WROTA. 


iu0 


POZYGYFYZ 
ZL mady 
A zg a 


pe 


Stargate, sci-fi, reżyseria: Roland Emmerich 
wystepują: Kurt Russell, James Spader 


a ycę 8 — a BRAZ W 1928 roku w Egipcie zostaje odnaleziony tajemniczy obiek. 6 lat później młody egiptolog Daniel Jackson odrywa jego przeznaczenie. 
na o" PIB IC? kg SEL Są o Gwiezdne Wrota - maszyna zaprojektowana przez istoty pozaziemskie do przenoszenia się pomiędzy planetami. Daniel wraz z grupą wojskowych 
wyr róż d6 NEW by odkryć dokąd | wrota i c0 czeka po ich drugiej stronie. Na płycie znakomity zbiór dodatków m.in. 
WIMBLEDON wyrusza w podróż d0 niew adonega aby odkryć dokąd prowadzą Wok | 0 Na M h dog ZDOAYT: j 1 omity 26 , dodatków M.in 
ak . : : komentarze twórców, reportaże z planu filmowego, wypowiedzi aktorów i twórców, kulisy powstawania efektów specjalnych. 
reż. Richard Loncraine. wyk.: Kirsten Dunst, Paul Bettany, Sam Neill 


Angielski tenisista myśli o porzuceniu kariery sportowca i przyjęciu intratnej 


posady w klubie. Zostaje jednak wyznaczony do turnieju wimbledońskiego, 


--— JĘMŁELAWBE LU 
JMUJDNMMEJEUNUCREN 
AZER 


SAME 
uj” 


a nadto poznaje zdolną i piękną koleżankę po fachu. 


DZIEWCZYNA 
Z SĄSIEDZTWA 
reż. Luke Greenfield 


wyk.: Emile Hirsch, 


Elisha Cuthbert, Nicholas Downs p =, j E 
Pewien maturzysta zakochuje się | = 
w 

N cud-dziewczynie z sąsiedniego UNIWERSALNY 2 
> i 

domu. Wkrótce odkrywa, że jego pa e M =1174 Ą 
ukochana jest gwiazdą porno. u: ROLAKE EMWERICA © A 





U EECZIRYULICLATKBIK LH CEALCZA SZLEMA U EULA ULLLLH 
W ACNICHRCZUAKCIUCA ZCZKA CZ 


W ramach tajnego eksperymentu armii USA, żołnierze polegli w Wietnamie są przywracani 
do życia jako bezwzględne cyborgi. W tej formie mają być żołnierzami idealnymi - bez uczuć, bez wspomnień. 
Jednak jeden z nich, Luc na skutek szoku zaczyna przypominać sobie swoją przeszłość. Okazuje Się, 
że jego aktualny towarzysz broni Andrew jest winien jego śmierci w Wietnamie. 


NOWY CYFROWY OBRAZ I Dźwięk 
zator a „ad 


T" | 
24 - TA 4 I 
KMF 2 "M | 








SEANS KINOWY 


kkkk 


mniej zadowoleni 

z filmowej adaptacji 

twórczości Enki Bilala 
mogą być najwięksi fani jego komik- 

sów. Bo tylko oni będą w stanie oce- 
nić, jak wiele jego film traci w kon- 


zo) 
[LL 
[mt 
Z 
N 
> 


trontacji z pierwowzorem, a raczej 


pierwowzorami, bo jest przecież opar- 


ty nie na jednym, ale dwóch albu- 
mach z cyklu „Trylogia Nikopola”. 
„Immortal — Kobieta pułapka” 


jest filmem dziwnie sennym, zdecydo- 


wanie przyciężkim. W zagmatwanej 
fabule tylko cytuje żelazne wątki fan- 
tastyki naukowej, podczas gdy ko- 
miks nadawał im nową jakość. Mimo 
to ta dziwna, eklektyczna mieszanina 
różnorodnych wpływów i kulturo- 
wych odniesień z hipnotyczną siłą 
angażuje emocje, a atmosfera i wizu- 
alny styl, mimo technicznych niedo- 
skonałości, całkiem nieźle na ekranie 


70 FILM grudzień 2004 


Podejrzewam, że naj- 


Immortel — 


kinowym oddają cyberpunkowy kli- 
mat komiksów Bilala. 

Osadzona w futurystycznych re- 
aliach historia o genetyce, miłości 


i strachu również toczy się wedle cha- 


rakterystycznych dla Bilala reguł. 
Fragmentaryczność nartacji, progta- 
mowa niechęć do trzymania się przy- 
czynowo-skutkowego porządku, 
liczne niedopowiedzenia — wszystko 
to zmusza widza do współdziałania 
z autorem, wypełniania pustych 
miejsc własną inwencją. Wieloznacz- 
ność zakodowana jest zresztą nie ty|- 
ko w samej opowieści, ale iw obra- 
zie. Na ekranie specyficzny oniryczno- 
-malarski styl Bilała- sprawdza się tak 
samo dobrze jak na papierze. Nie 
wszystko, co widać, daje się nazwać 
wprost. Obraz, podobnie jak słowo, 
nie dąży tu do obiektywizmu, rzeczy 
widziane dokładnie i wyraźnie mogą 
okazać się złudzeniem. 


Technika cyfrowa okazała się tu- 
taj — odwrotnie niż np. w „Final Fan- 
tasy” — sprzymierzeńcem artysty, po- 
zwalając na ucieczkę od obrazowej 
dosłowności. 

Niestety efekt zepsuły jej niedo- 
skonałości, wynikające także z ogra- 
niczeń budżetowych. Najbardziej 
szwankuje integracja żywych aktorów 
Z postaciami wygenerowanymi kom- 
puterowo. Niektóre sceny udało się 
połączyć z niemal idealną płynnością, 
ale zbyt wiele jest też takich, w któ- 
rych szwy widoczne są wyraźnie. 
Może więc lepszym pomysłem byłaby 
w ogóle rezygnacja z aktorów? 

Za to wizualizacja Nowego Jorku 
przyszłości wygląda imponująco. 
Świetnie przeprowadzone są także 
metamorfozy głównych bohaterów. 
Przede wszystkim jednak Enki Bilal 
potrafi porwać widzów swoją wizją 
świata, zaczarować halucynogenną 





obielo 


aurą, odwagą i ekscentrycznością 
własnych pomysłów. 

Na tle amerykańskich prób kon- 
struowania komputerowych kadrów 
z aktorami z krwi i kości w stylu „Sky 
Kapitana i Świata jutra” propozycja 
Bilala jest bez porównania bardziej 
oryginalna i znacznie bardziej wysu- 
blimowana. Całe zatem szczęście, 
że jego komiksy nie wpadły w ręce 
hollywoodzkich speców od cudów 
XXI wieku. Technicznie film zrobiliby 
chyba lepiej, za to na pewno darowa- 
liby sobie Baudelaire'a i egipskich 
bogów, rzecz całą zamykając w kon- 
wencji bajkowego thrillera science 
fiction z przejrzystą fabułą. A tak zwy- 
Cięzcą okazał się duch Nikopola. 

WOJTEK KAŁUŻYŃSKI 


Futurystyczna opowieść o gene- 
tyce, miłości i strachu w cyberpun- 


GW UEOTEŁOWLONYACIEJCH 











pułapka 


IMMORTEL (AD VITAM) 
Francja 2004 

Reżyseria: Enki Bilal 
Scenariusz: Enki Bilal 
(na podstawie własnego 
komiksu), Serge Lehman 
Zdjęcia: Pascal 
Gennesseaux 

Muzyka: Goran Vejvoda 
Scenografia: 
Jean-Pierre Fouillet 
Obsada: Linda Hardy, 
Thomas Kretschmann 
Charlotte Rampling, 
Thomas M. Pollard, 
Jean-Louis Trintignant 
Dystrybutor: Monolith 
Czas: 102' 


OCENA 

arcydzieło 
kkkk% bardzo dobry 
kkkk dobry 
kkk przeciętny 
kk kiepski 
*k koszmar 


Gdy Enki Bilal jako sce- 

narzysta komiksowy 

przedstawia konflikty 

polityczne, potrafi za- 
chować bezstronność. Jego komiksowa 
„Irylogia Nikopola” też proponuje takie 
podejście. Zrealizowany na jej podsta- 
wie film — niestety już nie. 

Kręcąc „Immortal”, Bilal zachował 
się jak ekranizator rodem z Hollywood 
— wypatroszył swoje dzieło, wyrzucił 
z niego to, co skomplikowane, przemik- 
sował historię, pozbawił ją głębi i poło- 
żył nacisk na efekty wizualne. Z dwóch 
pierwszych tomów komiksu, które inspi- 
rowały film, pozostała tylko uproszczona 
„wariacja na temat". 

W komiksie historia ojca i syna mie- 
sza się z opowieścią o poszukiwaniu 
tożsamości, z dyktaturą nazistowską i po- 
litycznymi rozgrywkami w tle. W filmie 
Bilal rezygnuje z wielowątkowej akcji na 
rzecz prostej historii fantastycznej: bogo- 


Jeszcze niedawno we trójkę — Linda Hardy, 
Thomas Kretschmann i Horus — byli w łóżku. 
Teraz ona niczego nie pamięta 


kk 


wie egipscy dają Horusowi tydzień na od- 
rodzenie się w nowej postaci. Horus mu- 
si znaleźć odpowiedniego gospodarza, 
w którego ciało wstąpi, i kobietę, którą 
zapłodni. Znajduje Nikopola i Jill 
kobietę zinnego świata. 

Na pierwszy plan wysuwa się więc 


dziwną 


prosta kwestia moralna:.Nikopol kiero- 
wany przez Horusa gwatci Jill. Jedyny 
ciekawszy motyw to niedopowiedziany 
związek dwójki bohaterów zaplątanych 
wbrew swojej woli'w rozgrywki na po- 
ziomie, którego nie rozumieją. Konwer- 
sacje Nikopola i Jill to te momenty 
w filmie, w których między chłód siliko 
nowych obrazów wciska się odrobina 
ciepła i ludzkich emocji. Ale to za mało, 
by uratować film 

Bilala zawiodły umiejętności reżyser- 
skie. Kiepsko prowadzeni aktorzy zbyt 
mechanicznie recytują swoje kwestie. 
Chaotyczne kadrowanie i montaż powo- 
dują, że nawet pojedyncze sceny rozpa- 





dają się. Do tego widać, że Bilala fascy- 
nowała przede wszystkim technologia, 
a problemy ludzi są tu dodatkiem. Słabym 
pomysłem okazało się też komputerowe 
generowanie postaci. Wyglądają jak two- 
ry z gry komputerowej wyposażone w kil- 
ka nienaturalnych grymasów. 

Części widzów pewnie wystarczy to, 
że film chwilami zachwyca wizualnie, 
ale ja odmawiam stosowania takiej tary- 
fy ulgowej. Komputery pozwalają na 
wszystko i nie ma sensu bić brawa tylko 
za to, że ktoś umie posługiwać się narzę- 
dziami. Pytanie, co z nimi robi. Bilal zrobił 
piękny wizualnie, ale pusty film, w którym 
za pomocą komputera nie dał rady prze- 
kazać tych samych emocji, jakie wywołało 
spotkanie zwykłego ołówka z kartką pa- 
pieru. Technologia zabiła ducha. 

MICHAŁ CHACIŃSKI 


grudzień 2004 FILM 71 


9 
SEANS KINOWY | 


ekspres Polasrnu **** 


Robert Zemeckis w swoich 
filmach zawsze wykorzy- 
stywał najnowsze zdoby- 
cze technologii. Wystarczy 
przypomnieć „Kto wrobił królika Rogera" 
z nowatorskim — jak na owe czasy — połą- 
czeniem animacji i kina aktorskiego. Póź- 
niej była subtelna manipulacja obrazem 
w filmie „Forrest Gump". Minęło kolejnych 
10 lat, co w dobie komputeryzacji oznacza 
epokę, i Zemeckis postanowił zrealizować 
film dla dzieci, wykorzystując najświeższe 
możliwości rejestrowania i przetwarzania 
obrazu filmowego. 
„Ekspres Polarny” zabiera widzów 
w magiczną wyprawę na biegun, do kra- 
iny Świętego Mikołaja. Główną postacią 
jest ośmioletni chłopiec, który nie wierzy 
w bajki, ale w wigilijny wieczór poddaje 
się sile wyobraźni i wraz z grupą kilkuna- 
stu innych dzieci wsiada do wyimagino- 
wanego pociągu. Dobroduszny konduktor 
zapewnia malców, że bezpiecznie dotrą 
do celu (i z powrotem), ale po ich minach 
widać, że nie są o tym przekonani. Dalsze 
wydarzenia układają się w alegoryczną 
opowieść o zaufaniu i potrzebie wiary 
we własne siły. 
Najbardziej rewolucyjnym aspektem fil- 
mu jest jego strona wizualna, a zwłaszcza 


72 FILM grudzień 2004 


(THE POLAR EXPRESS) 
USA 2004 

Reżyseria: 

Robert Zemeckis 
Scenariusz (na podsta- 
wie książki Chrisa Van 
Alisburga): William 
Broyles, Maria Scotch 
Marmo 

Zdjęcia: Alan Silvestri 
Muzyka: 

Don Burgess 
Scenografia: 

Tony Fanning, 

Alicia Maccarone, 
Norman Newberry 
Obsada: 

Tom Hanks, 

Michael Jeter, 

Peter Scolari, 

Andrew Ableson 
Dystrybutor: 

Warner 

Czas: 106' 


„żywa” mimika twarzy wszystkich postaci. 
W animację wkomponowane są prawdzi- 
we kreacje aktorskie (w tym aż sześć w wy- 
konaniu Toma Hanksa), które zostały zareje- 
strowane przez komputer i „odtworzone” 
w wersji graficznej. Rezultaty są niesamo- 
wite. Rysunkowi bohaterowie mają coś 
więcej niż tylko fizyczne atrybuty aktorów; 
wydają się wręcz posiadać ludzką duszę. 
Poszczególne etapy podróży również 
stanowią nie lada gratkę dla oka. Pociąg 
w zawrotnym tempie przedziera się przez 
lasy i arktyczne bezdroża, mijając po drodze 
watahy wilków i stada karibu. Sekwencja, 
w której wagony wypadają z szyn i niczym 
wąż wiją się po tafli zamarzniętego jeziora, 
jest przykładem wirtuozerii najwyższych 





identycznych (sklonowanych?) elfów, przy 
czym imiona i adresy dzieci mających 
otrzymać specjalne przesyłki pod choinkę 
ograniczają się wyłącznie do Stanów Zjed- 
noczonych. Wiwat Ameryka, pępek świata! 
A już szczytem braku historycznej wrażli- 
wości jest scena powitania Mikołaja na 
centralnym placu miasta. Sposób hołubie- 
nia władcy przez wiwatujące ttumy przypo- 
mina do złudzenia obrazki z masówek or- 
ganizowanych na cześć najgorszych satra- 
pów na świecie. Kult jednostki w wersji 
ekstremalnej. Czyżby reżyser nie był świa- 
domy nasuwających się skojarzeń? 

Można oczywiście podejrzewać, 
że Zemeckis pragnie de facto wyszydzić 
mikołajową tradycję, ale jednocześnie 

w wielu innych sekwencjach 


Tom Hanks w sześciu smakach pwobketająwctn'ai. 


lotów. Odpowiednio dozowana mieszanka 
napięcia i zabawy (łącznie z elementami 
musicalu) sprawdza się znakomicie. 
Jednak czym bliżej bieguna, tym jest, 
niestety, gorzej — a przynajmniej dziwniej. 
Okazuje się, że Mikołaj mieszka w metro- 
polii przypominającej XIX-wieczne miasto 
fabryczne, a prezenty świąteczne są wy- 
tworem taśmowej manufaktury. Ich przy- 
gotowaniem zajmują się grupy prawie 


wego sentymentu, a w do- 
datku dla każdego z małych bohaterów 
ma gotowy, pochodzący od Mikołaja mo- 
rał. Coś tu jest więc nie tak. Chyba że 
w przewrotnym założeniu reżysera inaczej 
całą historię mają odebrać dzieci, a zupeł- 
nie inaczej — dorośli. 

ZBIGNIEW BANAŚ 





gII[dN) **** 


Największym 
wrogiem Mame- 
ta-scenarzysty 
jest Mamet-re- 





żyser. Nawet gdy ten pierwszy 
znajdzie dobre pomysły, ten drugi 
pokaże je w sposób zbyt oczywi- 
sty albo mało wiarygodny. Dlate- 
go „Spartan” to niespodzianka. 
Bo choć Mamet nadal obraca się 
wśród swoich ulubionych boha- 
terów — facetów podniecających 
się własną męskością 
tego postarał się o szybko pro- 
wadzoną akcję. 


to oprócz 


Film opowiada o rządowym 
agencie specjalnym (Val Kilmer), 
który próbuje odszukać porwaną 
córkę kogoś ważnego z Białego 
Domu. Potwierdza się tu klasa Ma- 
meta-scenarzysty. Autor wycina 
z filmu wszystkie wypełniacze 
— pozostają jedynie sceny ważne. 
Mamet sygnalizuje problem, omija 
jeden-dwa tradycyjne kroki i prze- 
chodzi do sedna. W ten sposób 
znalazł kolejną metodę na przed- 
stawienie ulubionego motywu: 
bohatera (i widza) rzuconego w fil- 
mową rzeczywistość, która wyprze- 
dza go o krok. Z jednej strony na- 
rastająca paranoja, z drugiej zmie- 
niająca się sytuacja, z trzeciej — po- 
stacie, które ciągle okazują się kimś 
innym. Bohater rozpoczyna od ab- 


|| ad GA, M 


|/ 
14 


y 


JT 
3 


EGO 


Val Kilmer z czasem traci pewność 
siebie — a widz razem z nim 


NY 
jk. 


IE 
nl 
m 
solutnej pewności siebie i z czasem ' 
: ; USA—Niemcy 2004 Bao: 
ją traci, a widz razem z nim. Scenariusz i reżyseria: Ło 
Jak zawsze dostajemy też David Mamet TT 
: > Zdjęcia: " | 
niepowtarzalny „Mamet-speak”, Juan Ruiz Anchia > 
którym porozumiewają się posta- Muzyka: Ra 
: m" R Mark Isham |je; 
cie — czyli cięte, krótkie dialogi, Scenografia: = 
raczej do wyszczekiwania niż mó- Gemma Jackson 
o: śą Obsada: > m 
wienia. Może tu drażnić maniera Val Kilmer aj 
teatralnej recytacji, ale kto stawia Tia Texada, sk 
- William H. Macy, 
Mametowi ten zarzut, nie rozumie Borek ole R 
istoty jego filmów. On nigdy nie Dystrybutor: > > 
| ma ITI Cinema : 
sprzedaje nam rzeczywistości Cis: 106: a 
sprzedaje hiperrzeczywistość, 14?) 
w której każda postać jest tylko " - 
destylatem określonego typu za- E 
chowań, a każda sytuacja — kon- 
. (4? 
frontacją takich destylatów. Dla Le 
Mameta liczy się pojedynek i jego > KI 


wynik, a nie to, czy zawodnicy 


a 


noszą przepisowe stroje. 
Są jednak granice tolerancji 
wobec tej umowności — szcze- 


gólnie tam, gdzie łatwo można 


ad 


"BOLI 


4 


było uniknąć głupot logicznych. 


| 


SOJ[A 


Na przykład w scenie, w której 
bohater podczas przesłuchania 
świadka udaje rozwścieczonego 
funkcjonariusza. 


ad 


| zakończenie. Shyamalan tak 


4 


obrzydził nam zaskoczenia w 
ostatnich minutach filmu, że mało 


| 
I 


CIA 


wiarygodne Mametowe wyjawie- 
nia wielopoziomowych spisków 


zamiast ekscytować — irytują. 
MICHAŁ CHACIŃSKI 


4 
* ovo 


4 k 
> A + 
4 GŁ + 





SEANS KINOWY 


Koniec żartów z Kevina 

Costnera. Po serii słabych 

i megalomańskich filmów 

Costner nakręcił film osten- 
tacyjnie niegwiazdorski, stonowany i prze- 
myślany. Mimo że „Bezprawie” nie jest do- 
skonałe, to najlepszy western od czasów 
„Bez przebaczenia” Eastwooda, z którym łą- 
czy go zresztą pokrewieństwo stylistyczne. 

Od pierwszych scen filmu wiadomo, że 
nie dostaniemy westernu, w którym rewol- 
werowcy prężą się na męskie pozy. Tutaj sło- 
wo „kowboj” ma swoje stare znaczenie — fa- 
ceta goniącego bydło z jednego końca kraju 
na drugi. Jeśli film Eastwooda odświeżał je- 
den z archetypów westernu — opowieść o 
zemście, Costner zajmuje się drugim archety- 
pem — westernową historią o tym, że gdy 
idzie o sprawiedliwość, mężczyzna musi zro- 
bić to, co należy, a nie to, co łatwiejsze. 
Pierwsza część filmu to migawka z życia 

kowbojów. Costner ma tu ciekawy pomysł 
na wizualną stronę filmu. Przez dobrą godzi- 
nę niemal każde ujęcie prezentuje bohate- 
rów jako część świata Dzikiego Zachodu 
— wyrastających z prerii, otulonych chmura- 
mi, które wydają się niemal wisieć im nad 
głową, bez przerwy otoczonych soczystą 
przyrodą. To więcej niż tylko próba zrobienia 


74 FILM grudzień 2004 


2ZPpIaWIiE ***** 


(OPEN RANGE) 

USA 2003 

Reżyseria: Kevin Costner 
Scenariusz: Lauran 
Paine, Craig Storper 
Zdjęcia: James Muro 
Muzyka: Michael 
Kamen, Julianna Raye 
Scenografia: Gae $. 
Buckley 

Obsada: Kevin Costner, 
Robert Duvall, Annette 
Bening, Diego Luna 
Dystrybutor: Kino Świat 
Czas: 139' 


ładnej filmowej fotki. W tym myśleniu o we- 
sternie jest coś z ducha Johna Forda, u któ- 
rego krajobraz zawsze mówił więcej o kow- 
bojach niż ich własne wypowiedzi. U Cost- 
nera jest podobnie — mamy czytelną suge- 
stię, że bohaterowie są integralną częścią 
tego krajobrazu. Niby to banalne, ale nie 
dość, że działa na poziomie estetycznym, to 
jeszcze skutecznie przygotowuje widza do 
konfrontacji w drugiej części filmu. 

A druga część to wielka strzelanina 
w miasteczku — pojedynek z tymi, którzy 
kwestionują fundamentalne prawo naszych 
bohaterów do korzystania z przyrody. | wła- 
śnie tutaj mocno rzuca się w oczy stylistycz- 


Najlepszy weslern od 
czasu „Bez przebaczenia” 


ne pokrewieństwo Costnera z Eastwoo- 
dem. Przede wszystkim w demitologizacji 
westernowych pojedynków. Podobnie jak 
Eastwood (i chociażby John Huston z jego 
koncepcją strzelaniny jako wielkiego cha- 
osu w „Sędzim z Teksasu”), Costner odrzu- 
ca narosłe przez lata westernowe machi- 
smo kowbojów, skutecznie wyśmiewane 
już przez Sergio Leone. 





Prawdziwi kowboje: 
Robert Duvall i Kevin Costner 





Zamiast wypolerowanych ostróg i sty- 
lowych strojów jest wszechoblepiające bło- 
to. Tam gdzie konwencja zapowiada długi 
monolog, pada krótki strzał; tam gdzie 


pojawia się groźny przeciwnik, zamiast po- 
jedynku i celebracji jest brutalna śmierć. 

A sama strzelanina wreszcie odpowiada re- 
aliom, zgodnie z którymi strzelcy mogli dłu- 
go siać do siebie z bliska z niedoskonałej 
broni i nigdy nie trafić celu. 

Była tu szansa na wywrotowe potrak- 
towanie jeszcze jednego westernowego 
archetypu — porażki bezprawia w konfron- 
tacji ze sprawiedliwym. Costner wybrał 
inną drogę i w ostatecznym rozrachunku 
jego film okazuje się podtrzymywać trady- 
cyjne wartości westernu, tyle że sprzedaje 
je za pośrednictwem nowoczesnych środ- 
ków. „Bezprawie” nie jest zatem nową 
kartą w gatunku, kwestionującą wszystko, 
co było wcześniej, jak zrobił to Eastwood. 
To raczej próba odgrzebania przygaszone- 
go ogniska i pokazania, że przy dawnym 
żarze można się jeszcze ogrzać. | rzeczywi- 
ście, można z powodzeniem. 

MICHAŁ CHACIŃSKI 


Jenna zmieniła się w Jennifer Garner 
— bezwzględną kobietę sukcesu 


Dziś |3, julro 


(13 GOING ON 30) 
USA 2004 


Reżyseria: Gary Winick 


Scenariusz: Josh 


Goldsmith, Cathy Yuspa 
Zdjęcia: Don Burgess 


Film Winicka 
opowiada właści- 
wie tę samą hi- 
storię co „Duży” 
Penny Marshall z lomem Hank- 








30 *** 


z przerażeniem odkrywa, że prze- 
kształciła się w bezwzględną ko- 

bietę sukcesu, notabene redaktor- 
kę tego samego magazynu, który 
czytała jako nastolatka. Odkrywa- 


SĄ 
> © 
O w 
8 
"Sry 
Ro 
=z% 
BS 
O 5 
z 9 
o » 
Eo 
ow 5 
© 5 
w 
Q. 
t4 
O 
=? 


spó sem w roli mężczyzny o dusz nie, jak do tego doszło, to rekon- 

Theodore Shapiro ĘZczyzny y „J q ' 

Scenografia: dziecka. Przesłanie to samo: świat _ strukcja współczesnego modelu 

Garreth Stover d uh | k | zakł d | kai kolenia i 

Oksade: orosłych jest okrutny i zakłama- zawodowej kariery pokolenia idą- 

Jennifer Garner ny, więc lepiej zostać dzieckiem. cego po trupach do celu. 

Mark Ruffalo, Podażai d ł ; kt móca 

ludy Gree odążając za modą na lata Intrygujący punkt wyjścia po- R 
Andy Serkis, 80., reżyser zabiera nas w epokę za schemat bajki z optymistycz- © 
Kathy Baker, b eY iności od dyk / : =4 
Gwiaa 8 Aa eztroski i wolności od dyktatu nym morałem, ale szansa na coś 

Dystrybutor: UIP panującej obecnie religii komercja- _ więcej została jednak zmarnowa- 

Czas: 98' 


lizmu. Ale już wtedy, w erze 
dziecka, zaczyna się zło współcze- 
snych czasów zakłamanej dorosło- 
ści. Wystarczy — jak główna boha- 
terka 13-letnia Jenna Rink (Christa 
B. Allen) — otworzyć ulubione cza- 
sopismo dla dorastających dziew- 
cząt na stronie z artykułem „Flirtu- 
jące 30-latki", by zapragnąć zaka- 
zanego owocu. Trochę magii 

i 13-latka budzi się w roku 2004 
w 30-letnim ciele Jennifer Garner. 

Te 17 straconych lat czyni 

z bohaterki osobę nie tylko zagu- 
bioną w nowej rzeczywistości, ale 
też pozbawioną tożsamości. Jenna 


na. Twórcy wystraszyli się wła- 
snych, wywrotowych jak na kon- 
wencję familijnej komedii, pomy- 
słów i zrejterowali na bezpieczny 
grunt sentymentalnego love story 
między Jenną a jej najlepszym 
przyjacielem, outsiderem Mattem 
(znakomity Mark Ruffalo). 
Pozostało kilka niezłych żar- 
tów, parę tzawych scen i jeden 
męski striptiz. Czyli rzecz w sam 
raz dla dorastających panienek. 
WOJTEK KAŁUŻYŃSKI 


»8[pZ EHo|eS *E 


fold I 


IM ZE1O MOJĄG 
GDAMOUJIJ MOJUSLUNĄYOP £J 'MOLOJYĄE 


. js! 


JAuul 3 


4 


I MODMOLU 


+ +* 
mJ 
Sy 
z A 
0 — 
-ak(-| 
© < 
Q. uQ, 
U = 
> © 
3 > 
"e 
s 3 
W W 
" [TI 
Ew 
ao 
"qm 
7 
> © 
o = 
= © 
5 
I - 
% 
"RJ 
=NErS 
Sieg 
RO 
SBS 
© U 
Z © 
o G 
e 
© v 
3 dę 
0 = 
= B 
= m 
> X 
UT 


" UIUI 


E 


AUuiMmO 


EIIWEJEJ 3IUEĄJOdS 3ZSM.IBI]Ą EUO.INES SOD) "UELUNIES 
Aua2S 3U0Z.187SZOJ I 3MOU O AUOJESOQZM 'INUILU gł O AZSZNĘP UJĄ s 


QAQ AINVJAM AIMOLA?d-b ANOZU4ZSZOW ANTv[01dS 





= ! 
SEANS KINOWY 


mna 4 


a 2 





- w 









Ben Affleck — samotny tatuś 
8 i Raquel Castro — niesforna córeczka 





«xx Dziewczyna z JerseU * 


Kevin Smith najwyraźniej zbuntował się prze- 

ciw swemu własnemu indywidualnemu stylo- 

wi. W „Dziewczynie z Jersey" Smitha jako auto- 

ra nie ma wcale. Schował się za podwójną 
zasłoną bezosobowej melodramatyczno-komediowej konwencji. 
Mimo dedykacji dla zmarłego ojca, mimo pozorów osobistego 
tonu, cała ta historia ze śmiercią żony przy porodzie, konieczno- 
ścią wyboru między karierą a poświęceniem wychowaniu córki, 
jest w gruncie rzeczy krzepiącą opowiastką bliską familijnym 
produkcjom Disneya. Jedyne, co zrobił Smith, to odświeżył stary 
przepis na takie kino i'osadził je w bardziej współczesnej formu- 
le. Pomysł może nie był do końca zły, ale efektem jest film 
nijaki. Nad pretensjonalnością fabuły nie ma się co znęcać. 
W takich przypadkach najwięcej załeży od wykonawców. Trud- 
no zrozumieć obsadzenie w głównej roli Bena Afflecka, który 
swoimi wyczynami'udówadnia, że pozycjbnajbardziej drewnia- 
nego aktorą'w całym.Hollywood zamierza bronić do upadłego. 
Na szczęście nad Jennifer Lopez w roli jego żony Smith się zlito- 
wał, szybko pozbywając się jej zekranu na rzecz dziecka. | to 
właśnie 9-letnia.Raquel Castro naspółkę z Liv Tyler do pewne- 
go stopnia uratowały Smithowi ten film. To im'zawdzięczamy 
jedyne chwile prawdziwych emocji. 
Jest tu też kilka dobrych seen. Najlepsza to ta z Willem Smithem 
w zabawnym kameo, gdzie pozaekranowa rzeczywistość dość 
pomysłowo splata się z opowiadaną bajką, jakoś łagodząc ba- 
nał i nachalność finałowego prorodzinnego przesłania. 

JAN WALCZAK 


76 FILM grudzień 2004 


(JERSEY GIRL) 
USA 2004 


Scenariusz i reżyseria: 


Kevin Smith 
Zdjęcia: 

Vilmos Zsigmond 
Muzyka: 

James L. Venable 
Scenografia: 
Robert Holtzman 
Obsada: 

Ben Affleck, 
Raquel Castro, 
Jennifer Lopez, 
Liv Tyler, 

Jason Biggs 
Dystrybutor: SPI 
Czas: 102' 


Kevin $mith postanowił podzielić się z nami 
przeżyciami związanymi ze swym świeżym ojco- 
stwem. Jednak na ekranie, zamiast osobistych 
emocji, umieścił wykopaliska z odległej epoki 
kinowej, w której tragedia uderzała jak piorun, poświęcenie wy- 
woływało morze tez, a dzieciaczki były słodkie niczym cukierek. 
Filmowiec zaczyna od aktu miłosierdzia, uśmiercając w 
trakcie połogu Gertrudę (Jennifer Lopez), oszczędza nam tym sa- 
mym powtórki „Gigli”. Jej męża, Ollie (Ben Affleck), dynamiczne- 
go speca od public relations, pozostawia wszakże przy życiu i 
naprawia wstępną tragedię sztucznymi I przestodzonymi scena- 
mi nawrócenia karierowicza na:ojcostwo. „Dziewczyna z Jersey” 
jest tak doszczętnie pozbawiona markowychcech wcześniej- 
szych filmów Smitha („Sprzedawcey” czy „W.pogoni za Amy”), 
że właściwie powinna zaczynać się od ostrzeżenia przeznaczo- 
nego dla jego wielbicieli. Niemal kompletnie wyprana z humoru 
i obyczajowych obserwacji, brnie od jednej do.drugiej wymu- 
szonej sytuacji, niezdolnaswykrzesać choćby krztyny autentycz- 
nego uczucia. $Śmith usiłuje tatować film wątkiem romansu 
bohatera z kapłanką seksu z pobliskiej wypożyczalni wideo (Liv 
Tyler). Ale mimo komediowych grymasów historia ta, zamiast 
dodać filmowi nieco pikanterii, wlewa doń tylko więcej syropu. 
Finał wynurzający się z tej mdłej mikstury jest nie do pod- 
robienia. Hucpa, tandeta i ckliwość biorą się w nim za ręce 
i wdzięczą się do nas bezwstydnie jak dzieci gospodarzy recytu- 
jące wierszyk w salonie. 





ANDRZEJ ZWANIECKI 


ż, | go Ę z 
s KS LUW ALCUCUNUCELEWOCUZI 
te SENAT SCTICECLONY 





ew York Taxi ** 


(TAXI) USA 2004 Reżyseria: Tim Story Scenariusz (według scenariusza Luca Bessona): Ben Garant, Thomas Lennon, Jim Kouf 
Zdjęcia: Vance Burberry Muzyka: Christophe Beck, Tim Boland Scenografia: Mayne Schuyler Berke 
Obsada: Queen Latifah, Jimmy Fallon, Henry Simmons, Jennifer Esposito Dystrybutor: CinePix Czas: 97' 


Gdyby wyobraźnia i poczucie 
humoru szybowały w „New 
York Taxi” przynajmniej tak wy- 
soko jak samochody uczestni- 
czące w licznych pościgach... Niestety, wszelkie 
próby uwolnienia się od ołowianego balastu 
schematów i tandety kończą się tu twardym lą- 
dowaniem, a całe przedsięwzięcie kraksą. 

Film zaczyna się obiecująco od brawurowej 
sekwencji, w której kurierka Belle (Queen Lati- 
fah), tamiąc przepisy ruchu drogowego, prawa 
fizyki i zasady zdrowego rozsądku, dostarcza na 
rowerze ważną przesyłkę w rekordowym czasie. 
Po otrzymaniu z dawna wyczekiwanej licencji 
Belle przesiada się za kierownicę taksówki. Pech 
chce, że pozbawiony prawa jazdy fajtłapowaty 
inspektor policji Washburn Jimmy Fallon) decy- 
duje się ścigać jej taksówką czterech bandytów, 
którzy obrabowali właśnie bank. Gdy niefortun- 
ny pościg kończy się zajęciem taksówki jako do- 
wodu w sprawie, Belle postanawia połączyć siły 
z Washburnem, by maszynę odzyskać. 

„New York Taxi” zawiera sporo materiału 
na dobrą komedię: pomysł zaczerpnięty z popu- 
larnego francuskiego filmu, parę zabawnie nie- 
dopasowanych bohaterów i autentyczną vis co- 
mica nominowanej do Oscara Latifah oraz zna- 
nego z telewizji Fallona. Jednak po zabawnej 
prezentacji bohaterów film rozpada się na nie- 
spójne i nijakie epizody, w których komediowe 


paliwo wypala się szybko bez większego efektu. 
Reżyser Tim Story najwyraźniej nie wie, jak wy- 
krzesać humor ze skrajnie odmiennych osobo- 
wości bohaterów; ich przygody i pyskówki czę- 
ściej wywołują więc irytację niż śmiech. Na brak 
humoru Story ma jeden sposób — poderwać ak- 
cję do pościgu samochodowego. Ale slalomy 
samochodowe i pogięta blacha robią dziś mniej 
więcej takie wrażenie jak raport o stanie pogło- 
wia pierczatki pierzastej w Beskidzie Niskim. Co 
gorsza, akcja stale wypada z rytmu na hopkach 
nieprawdopodobieństw albo wpada w koleiny 
sztampy, którymi chybocząc się na prawo i lewo 
zmierza do przewidywalnego końca. 

„New York Taxi" jest mocno podrasowana 
— taksówka Belle przypomina fantastyczne auta 
Bonda, a rabusiami okazują się cztery piękne 
laski (w ich rolach, brazylijskie modelki z Gisele 
Bundchen na czele), które rozbierają się na uży- 
tek publiczności. Ale te tanie chwyty i przeryso- 
wania, pozbawione narracyjnego sensu w ni- 
czym filmowi nie pomagają. Syrenki nie da się 
bowiem przerobić na jaguara nawet przy użyciu 
odlotowych gadżetów. „New York Taxi" głównie 
więc krztusi się i stęka, posuwając się do przodu 
jedynie zrywami. 

ANDRZEJ ZWANIECKI 


Idez 


DSIOl] EDPEJĄ IIUOJUIA$ MOJUBLUŚEJJ S 
id emMOJNU 


al. 
UI" EDP(P.ISIMEZ 'EJA 


I(SI3M M /U/ 


y 


[BMOJHaDU0 


IW O 


+ 
|" 
je) 
Q 
w 
P+ 
=. 
je 
= 
w 
UT 
? 
2, 


++ 
z, 
w 
[ans 
j= 
"e 
O 
> 
w 
= 
0 
2 
= 
w 
G 
"R 
N 
je) 
Q 
Pa 
[amd 
w 
Z, 
2, 
m 
CY 
w 
= 
w 
w 
mi 
mj 
”+ 
= 
U 
mj 
[za 
e 
je 
zaj 
pe. 
2: 
©: 
= 


. 


= 
e 
=, 
POW 
w 
e” 
|e) 
= 
< 
zj 
— 
je 
© 
w 
A 
Q 
= 
w 
z, 
e 
5 
D 
2 
|= 
vQ 
© 
łe 
O. 
OD 
LB 
P+ 
| == 
> 
w 
m$ 
w 
KG 
je) 
OD 


+ 
7) 
K”) 
O 
O, 
zk 
= 
© 
J 
je 
N 
sz) 
N 
0 
=. 
N 
je) 
= 
0 
p 
RA 
< 
"+ 
je 
z 
0 
< 
Q. 
wo 
=, 
5 
|w/ 
< 
|w 


= 
Ś 
—) 
je 
Z 
> 
z 
Tr" 
= 
© 
w/ 
> 
z 
Tr 
A 
e 
sz 
A 
Ó 
O 
s£. 
TA 
m" 
GÓ 
6 
Tr" 
|= 
< 
|w/ 


RÓ 


BZYK: 


DATE CENY, 





— — SEANS KINOWY 


| EJAZUCACUICRICN O 
KSU UE ZWALELY 
WIACELCLUN: ECU 


Komórka **x 


$ Premiera: 10.12 


(CELLULAR) USA 2004 Reżyseria: David R. Ellis 
Scenariusz: Larry Cohen, Chris Morgan Zdjęcia: Gary Capo 
Muzyka: John Ottman Scenografia: Jaymes Hinkle 
Obsada: Kim Basinger, Chris Evans, Eric Christian Olsen, 
William H. Macy, Jason Statham 

Dystrybutor: Warner Czas: 94' 


p ć 
ż us 
, : SĄ 
ik. 
4 h, 4 5 4 a” 
„ke c. 
yy. -. - „4 
: j 1 
, ©| 6%.” 
| , 4 ; ', 7 
? 1 
j ' , 





t, 

| 143 ' 
j 

z - „ZSEE " 

= 

a R ŁZA 27” 

|4 £ a Da z 
"2 23 > Ea : te © < 
O" JJĘ wz > Z = 
a GM > Z) - 


«J Scenarzysta Larry Cohen cier- 
pi zdaje się na rodzaj jakiejś 
telekomunikacyjnej obsesji. 
W „Telefonie” kazał snajpero- 

wi-psychopacie sterroryzować faceta w budce 
telefonicznej, teraz za$ komórka staje się 
jedynym kontaktem porwanej kobiety z pró- 
bującym ratować ją przypadkowym mężczy- 
zną. Producenci telefonów komórkowych 
mają świetną reklamę, ale mimo to widzowie 
dostają sprawnie opowiedziany thriller. 

Stateczna nauczycielka, Jessica (Kim Ba- 
singer), zostaje porwana. Nie wiadomo przez 
kogo i dlaczego. Ze swego więzienia udaje 
jej się przy pomocy szczątków rozbitego tele- 
fonu dodzwonić do beztroskiego dwudziesto- 
parolatka, Ryana. Ten próbuje o porwaniu 
zawiadomić policję. Policjanci mu jednak nie 
wierzą, sam więc musi, kierując się przekazy- 
wanymi telefonicznie wskazówkami, udarem- 
nić plany bandytów. 

Twórcy po mistrzowsku wprowadzją mo- 
tywy wykorzystujące telefon komórkowy jako 
cywilizacyjny fetysz. Pomysłowość kreowania 
sytuacji musi budzić uznanie, a wpisana 
w nie ironia i luzacki humor nie rozładowują 


K L M 





napięcia. Przeszkody, które wyrastają przed 
bohaterem, i kolejne zadania mnożą się 

w błyskawicznym tempie. Tymczasem w tle 
coraz wyraźniejszy staje się portret obojętne- 
go, zadowolonego z siebie i zatomizowanego 
społeczeństwa, którego symbolem jest 
właśnie komórka. 

Samo wyjaśnienie, kim są porywacze 
i czego chcą od Jessiki, nie jest specjalnie 
oryginalne ani zaskakujące. Jednak silne 
i jasne motywacje bohaterów sprawiają, że 
akcję do końca śledzi się z dużym napięciem. 
Także dzięki aktorom. Witalność Evansa, 
przekonująca przytomność Basinger i rutyno- 
wa prawość Williama H. Macy'ego, w drugo- 
planowej roli policjanta na własną rękę po- 
dejmującego śledztwo, dają temu filmowi 
drugi głębszy oddech. 

Swoją drogą ciekawe, dokąd obsesja 
Cohena doprowadzi go następnym razem. 
Może na jakiś internetowy czat opanowany 
przez sieciowych terrorystów? 

WOJTEK KAŁUŻYŃSKI 


PEWACLSCEANIELELIERE ORUNI 
KUOEOSNYZĘZOC CE 





ULTIMATE 
MA JRIA 


= g SS aa W; 1 
: Be WA DY 4 


| | | ) | (i 
J LU Wy ul "a mA AAS" PAAY, 


Wimbledon *** 


2 Premiera: 24.12 


USA 2004 Reżyseria: Richard Loncraine Scenariusz Adam Brooks, Jennifer Flackett, Mark Levin 
Zdjęcia: Darius Khondji Muzyka: Edward Shearmur Scenografia: Brian Morris 
Obsada: Kirsten Dunst, Paul Bettany, Sam Neill, Bernard Hill, Jon Favreau 


Dystrybutor: UIP Czas: 98' 


Sedno dramaturgicz- 
nych komplikacji 


„Wimbledonu” spro- 

wadza się do pytania, 
czy uprawianie miłości przed meczem 
tenisowym przez zawodników wpływa 
na poprawę gry czy wręcz przeciwnie. 
Co gorsza poprawny i nieszkodliwy 
film unika jednoznacznego rozstrzy- 
gnięcia tych wątpliwości. 

Największą rewelacją filmu jest 
odkrycie, że gwiazdy tenisa mają życie 
wewnętrzne. Ma nas o tym przekonać 
głos zza kadru, wyrażający ambicje, 
nadzieje i rozterki angielskiego gracza 
Petera (Paul Bettany). 

Peter, który nigdy nie wzniósł się 
na wyżyny mistrzostwa, myśli o po- 


z 4 


rzuceniu kariery zawodowego tenisi- 
sty i przyjęciu intratnej posady w eks- 
kluzywnym klubie. Podejmuje jednak 
ostatnią próbę przebicia się na top, 
zostaje bowiem zakwalifikowany do 
grupy nierozstawionych graczy w tur- 
nieju wimbledońskim. Ta życiowa 
szansa zbiega się z romantyczną przy- 
godą. Peter przez pomyłkę trafia do 
niewłaściwego pokoju hotelowego. 
W pokoju tym bierze właśnie prysznic 
obiecująca tenisistka amerykańska 
Lizzie (Kirsten Dunst). Rozkwit roman- 
su zakłóca jedynie ojciec i zarazem 
trener bohaterki (Sam Neill), który sta- 
ra się usuwać z jej życia wszystko, 

co utrudnia koncentrację na najwyż- 
szym trofeum. 


MOJ SWIAT 


PMMEMLNZJH! 


Partnerzy 
medialni 





'2'5Meler-v4 ICE 


www.thematrix.com 





Paul Bettany — ostatnia próba przebicia się na top 


Na resztę filmu składają się serwy, 
smecze i karkołomne próby odbicia pił- 
ki, przemieszane z trzymaniem się za 
ręce i miłosnymi rozterkami. To fotoge- 
niczna mieszanka. Nie dość, że postacie 
głównych bohaterów są sympatyczne, 
to jeszcze film oferuje fantastyczne, uzy- 
skane dzięki efektom specjalnym, ujęcia 
z kortu. Okazuje się, że tenis można po- 
kazać tak jak „Gwiezdne wojny”. 


M M 


m " 


Gruo NAAZU 


Obok tego reżyser Richard Lon- 
craine nie szczędzi nam też sentymen- 
talnych chwytów ze spadającą gwiaz- 
dą włącznie. W efekcie więc krótkie 
piłki budzą więcej emocji niż powłó- 
czyste spojrzenia. 

ANDRZEJ ZWANIECKI 


WYZECIAO CY EECICCE 
ma życie wewnętrzne. 





J ago 


ś 


"a 


| 


4 
Pr. 
z 


| | 





MUSWSEĄ RadioZET 





SEANS KINOWY 





Spotkanie miłości 
Ka Lau 


Dziewczyna 
Z SąsiedziIwa *x 


(THE GIRL NEXT DOOR) USA 2004 Reżyseria: Luke Greenfield 
Scenariusz: Stuart Blumberg, Brent Goldberg, David Wagner 
Zdjęcia: Jamie Anderson Scenografia: Steven Lineweaver 
Obsada: Emile Hirsch, Elisha Cuthbert, Nicholas Downs, 
Timothy Olyphant, Sung Hi Lee 

Dystrybutor: CinePix Czas: 100' 


HY LOJZUWICGLIOJYCĄ 


MEPSCIKOEIICEGIII0 


ET) DA Recopa 
re 25 


*» 






Typowa hi- 
storia dla na- 
stolatków, 
czyli chłopak 
spotyka dziewczynę, zakochu- 
je się w niej, a dziewczyna 
okazuje się gwiazdą porno... 
No dobrze, może na oko 
nie jest to typowa historia, ale 
niestety taką się okazuje. Aż 
dziw, że tak zmarnowano no- 
śny pomysł — przeniesienie hi- 
storii dziwki ze złotym sercem 





Z poziomu kina o rozczarowa- 
nych dorosłych na poziom 
opowieści o niedoświadczo- 
nych nastolatkach. To mógł 
być punkt wyjścia do historii 
o spotkaniu miłości i cynizmu, 
o zderzeniu fantazji młodego 
chłopaka z mało erotyczną 
rzeczywistością erotycznej 
branży, czy choćby o tym, jak 
w życiu młodego mężczyzny 
rodzi się szacunek (albo jego 
brak) dla płci przeciwnej. 


Tymczasem „Dziewczyna z są- 
siedztwa” to tylko kolejna baj- 


ka dla nastolatków i do tego 
niesmaczna, bo krąży wokół 
środowiska pornogratów. 

Pierwsza połowa zapo- 
wiada się nieźle. Film cat- 
kiem zgrabnie i dowcipnie 
prześlizguje się po historii 
wstydliwego chłopaka, 

w którego życie ożywienie 
wnosi seksowna sąsiadka. 
Pomaga tu przede wszystkim 
dobra chemia między dwójką 
głównych bohaterów i przy- 
jacielsko-złowieszcza postać 
opiekuna-producenta (Tymo- 
thy Olyphant w najlepszej 
roli w filmie). 

Ale opowieść skręca na- 
gle w rejony, gdzie dziwnie 
amoralne podejście do branży 
porno miesza się z absolutną 
przewidywalnością historii. 
Znika zaskoczenie wynikające 
ze spotkania fajtłapy i seksu- 


LECYYNEDIWY: 


OTONOSONIENENADIA ak często meisz ( 


0 SEKSIE? 


Zobac 


co chciałyby znaleźć 4 


pod choinką 


polskie gwiazdy 


Jeste 
SZUKĄ 


ULU CHUVACVJ SONETU 


; x 
alre 


alnej drapieżniczki, a zastępu- 
ją je wymuszone gagi inspiro- 
wane tuzinem innych filmów. 
Po seansie pozostają ty|- 
ko trzy wnioski: Elisha Cuth- 
bert (tytułowa rola) oprócz 
przyzwoitych umiejętności 
aktorskich ma seksapil i wie, 
jak go wykorzystać. Timothy 
Olyphant wyrasta na mistrza 
ról charakterystycznych. | trze- 
Ci wniosek: „Dziewczyna z są- 
siedztwa” to produkcja dla 
tych widzów, którzy mogą już 
wejść do kina na film o świat- 
ku porno, ale którzy nie wi- 
dzieli w życiu zbyt wielu fil- 
mów dla nastolatków. Oba- 
wiam się, że takich widzów 
jest mniej niż w branży ero- 
tycznej pruderyjnych dam. 
MICHAŁ CHACIŃSKI 


POLSKA 


* 
NA OKŁADCE 


ż IZA OLAK 
podbija Paryż! 
Dzień z życia 
pols iej 
topmodelki 


x Na ą " 


493 14/4 j 
ji AUPALMBI) 1 
ŻA DE 03 


ZP 


MYSŁÓW NA SUPER- 
PREZENTY Z CAŁEGO 
ŚWIATA 





Nora McGettigen 
i Sylwester Jakimow 





Dolknij mnie ***x* 


Lepiej późno, niż wcale: „Dot- 
knij mnie”, głośny film Anny 
Jadowskiej i Ewy Stankiewicz, 
wydarzenie Gdyni 2003 (i lau- 
reat Złotej Kaczki), nieoczekiwanie trafił do nor- 
malnej dystrybucji. W dwóch kopiach... 
50-letnia, zniszczona kobieta wykłóca się 
z kochankiem i z córką o mielonkę. Nieśmiały 
policjant zakochuje się beznadziejnie i bez sen- 
su w tej kobiecie, ale ona nie potrafi i nie chce 
przyjąć daru miłości. Dwójka młodych aktorów 
zamiast na scenie ląduje na bruku. Są bezrobot- 
ni, czasami pokazują się w podrzędnej telewizji, 
reklamując garnki w telemarkecie. 

Łódź wygląda w filmie jak burdel, w którym 
zostanie zgwałcony Sylwek (Sylwester Jakimow) 
— to kolorowy pstrokas z zasikanymi klatkami 
schodowymi. Życie bohaterów „Dotknij mnie” 
też przypomina tani burdel, w którym artykuły 
na sprzedaż są wyłącznie drugiej kategorii. 

W dojmująco pesymistycznym filmie Jadowskiej 
i Stankiewicz wszyscy cierpią na brak miłości. 
Patrzymy, jak samotni ludzie dotykają uczucia, 
ale z premedytacją je odrzucają. Poszczególne 
wątki wzajemnie się przenikają, bohaterowie 
mijają się, coś ich nieustannie rozdziela. 

Jedyne remedium na brak „dotyku” to agre- 
sja. Jedyna forma obrony — atak. Jest w filmie 
Jadowskiej i Stankiewicz wiele intensywnych 
scen. Ale „Dotknij mnie” przy wszystkich zale- 
tach ma też wady. Jest stylistycznie niejednorod- 
ny; obok ról znakomitych (Ewa Szykulska!) są 
też role kompletnie nietrafione, parę razy zawio- 
dła autorki intuicja w logicznym powiązaniu 
ze sobą poszczególnych scen. To jednak jeden 
z niewielu polskich filmów ostatnich lat, w któ- 
rych nie ma nawet cienia wyrachowania, wy- 
znanie obu reżyserek jest szczere. | przejmujące. 

ŁUKASZ MACIEJEWSKI 


Polska 2003 
Scenariusz i reżyseria: 
Anna Jadowska, 
Ewa Stankiewicz 
Zdjęcia: 

Robert Mleczko 
Muzyka: 
Bartłomiej Gliniak 
Obsada: 

Ewa Szykulska, 
Piotr Miazga, 
$ylwester Jakimow, 
Grzegorz Stosz, 
Ania Bielecka 
Dystrybutor: 

Kino Świat 

Czas: 90' 


ethan hawke  julie delpy 


SŁOŃCA 





Jak wiele może się zdarzyć przed wschodem słońca 
zobacz to na DVD 1 wideo 


ethan hawke julie delpy 


SLOŃCA 


Prequel filmu 





Przed zachodem słońca 


juz 2 grudnia 


szukaj M dobr dr 
jak wiele a, się ej | 
przed wsć m słońca 


sklepach i wypozyczalniach 


<UTv Program Content, Artwork 8 Photography © 1995 Castle Rock Entertainment. Package Design 4 Summary 
AJ © 2004 Warner Home Video, a Warner Bros. Entertainment Company. All rights reserved. 


l. 





PARTNERZY FILM A *WEB [WT M 
MEDIALNI: WYET VE zad LILM 





SEANS KINOWY 





sztuka spodania ***x* 


Polska 2004 


Scenariusz i reżyseria: 


Tomasz Bagiński 
Animacja: 


Grzegorz Jonkajtys, 


Łukasz Pazera, 
Zbigniew Lenard, 
Marcin Waśko, 
Arek Zawada 
Dystrybutor: 
Platige Image 
Czas: 6' 


Porównania 
będą nieunik- 
nione, dlatego 





trzeba uprze- 
dzić z góry, że „Sztuka spada- 
nia" Tomka Bagińskiego jest 
filmem krańcowo różnym od 


nominowanej do Oscara „Kate- 


dry”. Niebezpieczny dla reżyse- 
ra casus drugiego filmu został 

wygrany dyplomatycznie. Niby 
ten sam Bagiński, ale inny. 


R E 


„Katedrę” Bagiński robił 
w zasadzie samodzielnie (przez 
3 lata), „Sztuka spadania” po- 
wstała w ciągu 8 miesięcy, 
a reżyser kierował kilkunasto- 
osobowym zespołem. Obydwa 
filmy różni także nastrój. „Kate- 
dra" budowała klimat zagroże- 
nia, „Sztuka spadania” zaraża 
natychmiastowym śmiechem 
i niesie przekaz prosty, wyrażo- 
ny dosadnie, bez cudzysłowu. 


K L A 


Fabułka jest pretekstowa. 
Niewielki atol na Pacyfiku. 

W zapomnianej przez Boga (do 
czasu) i przez ludzi (powiedz- 
my...) wojskowej bazie stacjo- 
nują oficerowie w wieku 
przed- albo poemerytalnym, 
którzy stracili kontakt z rzeczy- 
wistością lub zwariowali. Ge- 
nerał jest mistrzem „sztuki spa- 
dania”, sierżant Al naprawdę 
kocha swoich młodych woja- 
ków (chociaż jest żołnierzem, 
nie prałatem), doktor Friedrich 
robi osobliwe zdjęcia... 

„Sztuka spadania” to film 
błahy, ale pierwszorzędnie zro- 
biony. Podziw budzi zwłaszcza 
perfekcyjna animacja ruchów 
postaci czy triki kojarzące się 
z animacją japońską. Popisowa 
jest długa sekwencja szaleńczo 
tańczącego generała w rytmie 
„Asfalt tango” bałkańskiego ze- 
społu Fanfara Ciocarlia. Nowo- 
czesny język animacji kompute- 


M A 


rowej został skonfrontowany z 
klasyczną robotą ręczną. Utrzy- 
mane w konsekwentnej kolory- 
styce błękitu, zieleni i ugrów, 
postaci Generała, Ala czy wy- 
stylizowanego na nazistow- 
skiego oficera doktora Friedri- 
cha są groteskowo przeryso- 
wane, tylko może w sposób 
zbyt oczywisty (zamierzony?) 
kojarzą się z typami znanymi 

z obrazów Jerzego Dudy-Gra- 
cza, zwłaszcza ze sławnych 
cykli malarza „Motywy i Portre- 
ty Polskie” i „Obrazy Arystokra- 
tyczno-Historyczne”. 

„Sztuka spadania” nie ma 
siły „Katedry”, ale ma siłę wła- 
sną. Odrębną. Wnosi ze sobą 
szyderczy śmiech — głośny, 
wolny od złudzeń. 

ŁUKASZ MACIEJEWSKI 


nokautujące emocje! 





A 


p 


4 
grudzień 2004 







superdodatek film DVD 


nowe samochody 





"/73 
26) Zuta) 


ZE "L Pa4 
L : : + p VA! : 
testy ciele A: ady dla kupującyc 







António 
Bańiięras 


"LARUULIKLY, 


Woody” 
Harrelson) 


KHAN 






40 





Pk 
- 





4. 





NIOO CREKLAMOŻERCÓW 





W trakcie nocy 
impreza klubowa 






26 listopada Kraków 
„27 listopada Zabrze 
3 grudnia Szczecin 
10 grudnia Warszawa 


11 grudnia Bydgoszcz 
11 grudnia Poznań 
17 grudnia Gdańsk 


godz. 22.00 








ponsor główny 





e 


Sponsorzy wspierający Patroni medialni 


ow Nzcj 6  ORZH oe 747, nzrwio gazeta = 


FLASH PRESS MEDIA 








BOX-OFFICE PAŹDZIERNIK. 














Filmy zarobiły sśseowysszeni cios 


1 października — 4 listopada 2004 fesliwal powinien być co miesiąc. 


ZŁOTE RYBKI 
Kina w październiku podbiły „Rybki z feraj- 
ny” — animowana produkcja DreamWorks. 


Wpływy Wpływy Tygodnie 


LENFIOU 0d premiery w kinach 


miesiącu 
(w mln dolarów) 











1. RYBKI Z FERAJNY 149,5 5 mioiojwwe ! zwinne 
Zupełnie nieźle poradziły sobie również przy- 
2. THE GRUDGE 76,1 2 gotowane na Halloween: horror „The Grud- 
3. LADDER 49 67,3 5 ge” z Sarah Michelle Geller, hollywoodzki 
4. FRIDAY NIGHT LIGHTS 54,3 4 remake japońskiego przeboju, i „Saw”, thril- 
5. ŻYCIE, KTÓREGO NIE BYŁO 38,8 6 ler o seryjnym mordercy z Dannym Glove- 
6. SHALL WE DANCE 36,5 3 rem (zaledwie tydzień na ekranach). Rów- 
7. NEW YORK TAXI 33,4 4 UE2YBWY ROCCA TECEDAATYCECH 
- do pierwszej dziesiątki miesiąca. To film bio- 
8. TEAM AMERICA: WORLD POLICE 28,6 3 graficzny o zmarłym w czerwcu Rayu Charle- 
9. RAY 26,0 1 sie ze znakomitym Jammie Foxxem (znanym 
10. SAW | 24,3 1 z „Zakładnika”) w tytułowej roli. 





POMOGŁY NAGRODY 
Ponad 2,2 miliona biletów sprzedanych 
w październiku to przyzwoity wynik, choć 


Tygodnie 
w kinach 





ale | 1. RYBKI Z FERAJNY - | SEA 3 
aleki od rekordu. Bezkonkurencyjne oka- k 

zały się animowane „Rybki z ferajny". Mają 2. W80DNI DOOKOŁA SWIATA 211,4 5 
dużą szansę na przekroczenie miliona wi- 3. PRĘGI | 204,0 4 
dzów. Debiutanckim „Pręgom” Magdaleny 4. VINCI | | 158,5 7 
Piekorz w zebraniu 200-tysięcznej widowni 5. ZAKŁADNIK 129,0 5 
i zajęciu 3. miejsca w zestawieniu na pew- 6. ANIOŁOWIE APOKALIPSY 102,6 4 
no pomogły Złote Lwy na Festiwalu w Gdy- 7. WESELE 840 3 
ni. W październiku drugi oddech złapał - - — 

„Vinci” Juliusza Machulskiego. Nieźle wypa- 8. TERMINAL 82,1 8 
dło „Wesele” Wojciecha Smarzowskiego, 9. CZŁOWIEK W OGNIU 67,9 3 
zdobywca Nagrody Specjalnej w Gdyni. 10. TEKSAŃSKA MASAKRA PIŁĄ MECHAN. 63,3 2 





W GRUDNIU NIE ZOBACZYMY 


| — komedia romantyczna (Jude Law) 5 listopada (premiera w USA) FILMY, KTORYCH NIE WIDAC 
2 — sensacyjny STOAEDRPAISC EE Na świecie ostatni miesiąc roku w kinach to jeden 
3 m ICS AOL ADZJOSPATĘC ZE z najlepszych. W okresie przedświątecznym oystrybu- 
4 — sea - - torzy wprowadzają wiele interesujących tytułów. Jed- 

* przygodowy (Nicolasg 3: 19 listopada nak wszystkie one w grudniu omijają nasze kina. Mu- 
) — historyczny (Colin Farrell) 24 listopada 4 simy czekać na nie do nowego roku. Najlepszy film 
6 OJCIEC OR || grudnia 2003 — „S.W.A.T." — obejrzało jedynie 98 tys. 
7 hoc: ada : | widzów. W Polsce grudzień to tradycyjny czas robienia 
8 saisikkitzh | a | porządków i zakupów, a święta spędza się w rodzin- 

— sensacyjny (George Cloo! IPELTC LIE | 
| nym gronie przy stole i telewizorze. Tak myślą dystry- 

) KUCIE OUAKACIOLIE butorzy. Dlatego w repertuarze w okolicy Świąt Boże- 
10 — biograficzny (Leonardo DiCapridjjg7 grudnia go Narodzenia znowu nie znajdziemy żadnego dużego 
11 STEC ANO grudnia tytułu. Dystrybutorzy nie wierzą w nas a widzów. Nie 
2 wierzą, że przyjdziemy do kina. No bo niby po co, sko- 





LOUZJCACINICZEZY TNT: 


ro nie wprowadzają filmów z wyższej półki? 


84 FILM grudzień 2004 OPRACOWANIE: ES-MEDIA, WWW.ES.PL, WWW.BOXOFFICE.PL 





FOT. ARCHIWUM 








Sn00000—1 602 
. 4 


"a 


PP" 


"os 





JAK-ZAWSZE.RME:FMI 


LUITĄCETO LULU 2 LLLLL41 























3 GNIEWNYCH LUDZI 




















ZAGŁOSUJ 

NA SWÓJ 

ULUBIONY 

FILM! 
www.film.com.pl 

PRĘGI |kkkkk | kkkkk | kkkkk | kkkkk | kkkk kkkkk | kkkkk | | 4,83 
POPATRZ NA MNIE |kkkk | kkkkk kkkkk | kkkkk | kkkk | kkkkk | kkkk | 457 
POWRÓT DO GARDEN STATE kkkk kkkk kkkkk kkk 4,00 
PASZPORT DO RAJU | | %k*k kkkkk | kkkk kkk | ME: JERKKA ZO | 4,00 
INIEMAMOCNI kkk kkk k kkkk kkk kkkkkk 4,00 
PAN OD MUZYKI | | | kkkk | *kkkk | |xkkk | | kkk | 400 
COMPANY kkk kkkk kkkkk | kkk kkkk 3,80 
FOOTBALL FACTORY | | kkk kkkk | *kkkk | kkk |*kkk | 3,60 
UPADEK kkkkk kkk kkk kkkk kk 3,40 | 
RYBKI Z FERAJNY | BA... W RZA | kkk  |kkkk | SE 2 zebu RREWSTARA ir NE | 
ZŁY MIKOŁAJ kkk kk | kkkkk kkkk kk kkk 3,17 
OCEAN STRACHU | GZE AJ AJEE || kk (BREE 0 NEK OOOO GAJA 7 CĄBO 
W 80 DNI DOOKOŁA ŚWIATA kkk kkk | kkk | kkk kk 2,80 
ONO A EWS COCZCBECEJE | | kkk ia 2 GRAGJEE * ES OTRW 
Z PODNIESIONYM CZOŁEM kkkk kk *k * | 2,00 
ANIOŁOWIE APOKALIPSY — | WECEYCATDE SSEŻ |* *k ń | |*_ | 1,20 


UPADEK 








BARBARA HOLLENDER 
kkkk*k 
Uważam, że „Upadek” jest 
przejmującym i zmuszającym 
do refleksji opisem końca tyranii. 


LECH KURPIEWSKI 
kkk 
Parafrazując filozofa 
Wittgensteina, powiem, 
że o czym nie ma się nic istotnego 


Hirschbiegel pokazuje do powiedzenia, 
mechanizmy władzy, o tym powinno się milczeć. 
gry polityczne na zgliszczach, I tyle. 


fanatyzm. Przede wszystkim zaś kreśli 
przerażający portret upadającego 
dyktatora. Część recenzentów 
zarzuca twórcom chęć „uczłowieczenia” 
Hitlera. Moim zdaniem zabieg ów 
dodaje tylko filmowi siły. 


86 FILM grudzień 2004 








FOT. WOJCIECH SZULC, DOMINIK PABIS, RADOSŁAW NAWROCKI, RAFAŁ GUZ, ARCHIWUM 














wejdź, wybierz, porównaj 
artykuły, opinie użytkowników, najlepsze sklepy 
opisy 12 tysięcy produktów FOTO, CAR-AUDIO, RTV, AGD 


www.cokupic.onet.pl 





© 2004 WARNER BROS. ENT., ARCHIWUM 


FOT. 


Włodca Pierścieni: 


Powrót Króle 


THE LORD OF THE RINGS: THE RETURN OF THE KING. Nowa Zelandia 2004. 
Reżyseria: Peter Jackson. Dystrybutor: Warner. 2.35:1. Dolby Digital EX 5.1 lub DTS ES 6.1 


SEANS DOMOWY 


ersja rozszerzona, dłuższa o ponad 40 minut od tej, którą znamy z kina. Dodatkowe sceny 
— w tym sekwencja z Sarumanem, pojedynek Gandalfa z Nazgulem, wątek romansowy 


Eowiny i Faramira — sprawiają, że ekranizacja jest bliższa powieści Tolkiena. Książka opowiada o si- 
le przyjaźni, o poświęceniu, a także o przemijaniu i śmierci. W wersji kinowej te wątki mogły nieco 
się rozmyć wśród efektów specjalnych. W wersji rozszerzonej 
Na dwóch płytach znalazł się imponujący zestaw dodatków. „Dziedzictwo Śródzie- 
mia” poświęcone jest Tolkienowi. W „Projektowaniu i konstruowaniu Śródziemia” 
zobaczycie, jak powstawało filmowe Minas Tirith, Minas Morgul, Ścieżka Umarłych 
(w tych samych plenerach Jackson kręcił „Martwicę mózgu”). „Kamery w Śródziemiu” 
to nie tylko migawki z planu, ale także sporo informacji na temat prac nad „Powrotem 
Króla”. Osobne filmy poświęcono montażowi, muzyce, udźwiękowieniu „Powrotu Kró- 
la", efektom specjalnym. „Koniec wszystkich rzeczy” i „Przemijająca epoka” to przypo- 
mnienie nowozelandzkiej premiery filmu oraz pożegnanie aktorów z ich rolami. Najcie- 
kawszy jest dodatek — „Od powieści do scenariusza”. Peter Jackson i Philippa Boyens 
wyjaśniają m.in., dlaczego zrezygnowali z „Porządków w Shire”, opowiadają także 
o pomyśle walki Aragorna z Sauronem. Ponadto: cztery rodzaje komentarzy, interaktywna mapa 


nabierają mocy. 


Śródziemia i Nowej Zelandii oraz materiał poświęcony Cameronowi Duncanowi, zmarłemu filmow- 
cowi, któremu dedykowana jest piosenka „Into the West”. 





CZEKAJĄC 
NA JOE 


TOUCHING THE VOID. 
Wielka Brytania 2003. 
Reżyseria: Kevin Macdonald. 
Dystrybutor: Mayfly 


Surowe kino. Rekonstrukcja drama- 
tu himalaisty Joe Simpsona w An- 
dach w 1985 roku. Film pozbawiony 
stylistycznych ozdobników został 
nakręcony w formie fabularyzowa- 
nego dokumentu. jest opowieścią 
o zmaganiu się człowieka nie tyle 
z Naturą, co z samym sobą — swoją 
słabością i brakiem nadziei. Ale to 
także opowieść o niezwykłej sile, ja- 
ką jest wola życia. W dodatkach dwa 
dokumenty: „Powrót do Sinla Gran- 
de”, „Co się stało później”. (EC) 


4 , | 74 Ą 
DYAANWADAY, PERŁA 
%p 





DZIEWCZYNA 
Z PERŁĄ 


GIRL WITH A PEARL EARRING. 
Wielka Brytania 2003. 
Reżyseria: Peter Webber 
Dystrybutor: ITI 


Film zbudowany na emocjach — tych 
ujawnianych przez bohaterów i tych 
głęboko skrywanych. Rzecz dzieje się 
między młodziutką służącą Griet 
(Scarlett Johansson) i malarzem Ja- 
nem Vermeerem (Colin Firth). Niewie- 
le pada tu słów, ważne są spojrzenia 
i gesty. Film jest udaną ekranizacją 
nastrojowej powieści Tracy Chevalier. 
Klimat budują także piękne zdjęcia 
Eduarda $erry. W dodatkach materiał 
o obrazie „Dziewczyna z perłą”, ana- 
tomia scen, fotosy. (EC) 


ELŻBIETA CIAPARA 


KONTROWERSJA... JAKA KONTROWEASJA? 


micHAaEŁ MmoORE 


JAA LILKA 





FAHRENHEIT 
9.1 I 


USA 2004 
Reżyseria: Michael Moore 
Dystrybutor: Kino Świat 


Pamflet polityczny. Michael Moore 
atakuje George'a Busha i jego polity- 
kę zagraniczną, a zwłaszcza wojnę 
w Iraku. Żongluje i manipuluje fakta- 
mi, często mija się z prawdą, niewy- 
godne dla siebie informacje przemil- 
cza. Mle jego film jest także pochwałą 
amerykańskiej demokracji. Jakoś nie 
potrafię sobie wyobrazić, by mógł 
powstać u nas podobny film o pol- 
skim prezydencie. W dodatkach rela- 
cja z konferencji prasowej Moore'a i z 
nowojorskiej premiery. (EC) 


KURYJ LOT | 


Qqze 


KURT RUSSELL JAMES 


GWIEZDNE 
WROTA 


STARGATE. USA 1994. 
Reżyseria: Roland Emmerich 
Dystrybutor: Vision 


Wersja reżyserska, dłuższa o ok. 8 
minut. Film zrobiony z rozmachem, 
ale bez przesadnej dbałości o sens 
i logikę. Historia wyprawy w czasie 
i przestrzeni odwołuje się do hipotez 
Ericha won Danikena, do komiksów 
i hollywoodzkiego kina science fic- 
tion. Wydanie dwupłytowe DVD ma 
interesujący zestaw dodatków — „Jak 
powstawał film”, „Czy Gwiezdne 
Wrota istnieją naprawdę”, materiały 
z planu, wywiady z aktorami, komen- 
tarz Emmericha. (EC) 













TDYCJA OWUPŁYTOWA 


BYWA KUIÓJ 





HARRY POTTER I 
WIĘZIEŃ AZKABANU 


HARRY POTTER AND THE PRISO- 
NER OF AZKABAN. Wielka Bryta- 
nia-USA 2004. Reżyseria: Alfonso 
Cuarón. Dystrybutor: Warner. 


Trzecia i chyba najlepsza z ekraniza- 
cji kolejnych tomów opowieści o ma- 
łym (dorastającym już) czarodzieju. 
Zmienił się nastrój filmu. Zanurzamy 
się w mroczną opowieść o dojrzewa- 
niu, lojalności i bolesnych relacjach 
głównego bohatera z nieżyjącym oj- 
cem. Na dwóch płytach dużo dodat- 
ków: niewykorzystane sceny, wywiad 
z J.K. Rowling, interaktywna wyciecz- 
ka po Miodowym Królestwie i klasie 
profesora Lupina, wywiady z aktora- 
mi, quizy, reportaz z planu. (AAMA) 


grudzień 2004 FILM 89 
















m" 


WY YZ NL ZACIŁ, 
g 





HAZARDZISTA 
kkkk 


=> OWNING MAHOWNY. 
Kanada-Wielka Brytania 2002. 
Reżyseria: Richard Kwietniowski 
Dystrybutor: Best Film. 


Portret nałogowego gracza. Urzęd- 
nik bankowy Mahowny obstawia co- 
raz wyżej, a pieniądze zdobywa, 
czyszcząc konta klientów banku, w 
którym pracuje. Gra nie po to, by się 
wzbogacić, ale dlatego, że hazard 
stał się jedynym sensem jego życia. 
Stłamszony, bezbarwny Mahowny 
w tanim garniturze i z przylizanym 
włosem (rewelacyjny Philip Seymour 
Hoffman) to postać nie tyle tragicz- 
na, co załosna. Dodatki: krótkie wy- 
wiady z aktorami. (EC) 


90 FILM grudzień 2004 





KILL BILL 
VOL. 2 **% 


=> USA 2003 
Reżyseria: Quentin Tarantino. 
Dystrybutor: Monolith. 


lo chyba nie był dobry pomysł, 
żeby „Kill Bill” rozbijać na dwa fil- 
my. Druga część wyraźnie ustępuje 


pierwszej. Nie czuje się już w niej tej 


radości robienia filmu. Owszem, po- 
została zabawa konwencjami i cyta- 
tami, ale całość sprawia wrażenie 
dzieła nieco wymęczonego, chwilami 
robionego wręcz na siłę. Tarantino 
popadł tez w przesadne gadulstwo, 


przez co siada tempo narracji. W 
dodatkach materiał z planu, wywia- 


dy i zwiastuny. (EC) 


Kolekcja 
Jima Jarmuscha ****+ 


=) INACZEJ NIŻ W RAJU, POZA PRAWEM, NOC NA ZIEMI. USA 1983-1991. Reżyseria: Jim Jarmusch. Dystrybutor: Gutek Film. 


o kolekcji dołączona jest książeczka z pięcioma złotymi zasadami Jarmuscha, według których reżyser 
kręci swoje filmy. Zasada numer 1 głosi, że nie ma żadnych zasad. „Istnieje tyle pomysłów na zrobienie 
filmu, ilu jest potencjalnych filmowców”. Równie ważna jest zasada numer 5 — wszystko już było. „Nie bój 
się ściągać, skąd tylko można (...) Nie ma czegoś takiego jak oryginalność”. Jarmusch chętnie sięga po 
różne konwencje, równie chętnie je miesza. 


W „Poza prawem” połączył burleskę, kino więzienne, film policyjny, film noir i kino obyczajowo- 





KOLEKCJA FILMÓW 
MARTINA SCORSESE 
kkkkk 


—$ USA 1968-1990. 
Reżyseria: Martin Scorsese 
Dystrybutor: Warner Bros 


Kolekcja składa się z czterech filmów 
z różnych etapów twórczości reżysera. 
Jest autobiograficzny debiut „Kto pu- 
ka do moich drzwi” (1968). Jest „Ali- 
cja już tu nie mieszka” (1974), kino 
obyczajowe z oscarową rolą Ellen 
Burstyn. Jest zwichrowana komedia 
„Po godzinach” (1985), za którą 
Scorsese dostał nagrodę w Cannes. Są 
„Chłopcy z ferajny”, mocne kino 
gangsterskie. Filmy zostały wzboga- 
cone o komentarze (m.in. reżysera) 


i dokumenty zza kulis. (EC) 





KOLEKCJA 
ULTIMATE MATRIX 
kkkk*k 


—% THE ULTIMATE MATRIX 
COLLECTION. USA 1998-2003 
Dystrybutor: Warner Bros. 


Dla fanów „Matriksa”. 10 płyt. Trzy 
z nich zajęła trylogia (pierwsza część 
ma podrasowany obraz i dźwięk) 
z komentarzami krytyków i nau- 
kowców. Trzy kolejne płyty to doku- 
menty o „Matriksie” i inne dodatki 


_ (m.in. 3 godziny muzyki). Płytę nr 


1 zajęły filmy z cyklu „Animatrix”. 
Ostatnie trzy to materiały okołoma- 
triksowe — „Korzenie Matrix” (filo- 


_ zofia i nauka a „Matrix”), „Kronika” 


(o aktorach i ekipie), „Archiwum $y- 
jonu” (promocja „Matriksa ”). (E€) 


-Społeczne. Trójka bohaterów filmu spotyka się w więzieniu. Najbarwniejszą postacią jest „makaro- 
niarz” (Roberto Benigni), nieznający angielskiego, ale ogarnięty najbardziej amerykańską obsesją 

— „potrzebą wolności”. Namawia współwięźniów do ucieczki. „Inaczej niż w raju” powstało dzięki 
pomocy Wima Wendersa (Jarmusch był jego asystentem), na taśmie, którą Wenders zaoszczędził przy 
„Der Stand der Dinge". Jarmusch najpierw nakręcił pierwszą część jako film krótkometrażowy. Po bli- 
sko dwuletniej przerwie zdołał zdobyć dodatkowe fundusze i nakręcić resztę. Film składa się z trzech 
części. Każda z nich zaopatrzona jest ironicznym podtytułem i rozegrana na pograniczu groteski. 
To opowieść o trójce młodych ludzi (młodej Węgierce, jej kuzynie i jego przyjacielu), ich poszukiwaniu 
odmiany w życiu, próbie ucieczki od szarej egzystencji, o wszechogarniającej apatii i nudzie. „Noc na zie- 
mi" to pięć różnych filmów w jednym (pięć różnych taksówek w pięciu różnych miastach) i pięć konwencji. 
Warto dodać, że reżyser ściśle współpracował przy tworzeniu tej kolekcji. Nadzorował stronę techniczną 
(obraz, dźwięk), ale także projekty graficzne okładek. 


ELŻBIETA CIAPARA 





MONSTER * * * 


=b USA-Niemcy 2003 
Reżyseria: Patty Jenkins. 
Dystrybutor: Monolith 


Mileen Wuornos była prostytutką i se- 
ryjną morderczynią. Zabijała swoich 
klientów i przypadkowo spotkanych 
mężczyzn. „Monster” to film z tezą. 
Jenkins próbuje przekonać widza, że 
to zycie (trudne dzieciństwo) zrobiło 
z Mileen potwora. Być może, choć 


warto wspomnieć, ze Jenkins dość 
swobodnie obeszła się z faktami. Jed- 
nak takie myślenie zakłada współczu- 
cie wobec mordercy, co jest moralnie 
_ pokrętne. A co z ofiarami? W dodat- 


_ kach materiał z planu. (EC) 


sShrek e 


USA 2004. Reżyseria: Andrew Adamson, Kelly Asbury, Conrad Vernon. Dystrybutor: Universal 






















N o i proszę! Sequel wcale nie musi być gorszy od pierwowzoru. „Shrek 2” jest 
równie zabawny i pomysłowy, co oryginał. Twórcy filmu nie ograniczyli się do 
odgrzewania wypróbowanych pomysłów, ale zaserwowali nam coś zupełnie nowego. 
Zmienili konwencję — zamiast bajki ze złym księciem i ziejącym ogniem smokiem zro- 
bili kino przygodowe skrzyżowane ze screwball comedy, w której najważniejsze są 
nagłe zwroty akcji, połączenie gagów z wątkiem romansowym 
(małżeństwo księżniczki Fiony ze Shrekiem przeżywa trudne chwi- 
le, a na horyzoncie pojawia się rywal) oraz humor sytuacyjno- 
-dialogowy. Wprowadzono także nowych bohaterów, w tym Kota 
w Butach, który jest niekwestionowaną gwiazdą filmu. 

Fuuura dodatków. W wersji jednodyskowej, oprócz filmu, 
można obejrzeć przecudną parodię „Idola”, w której widzowie 
za pomocą pilota wybierają zwycięzcę (trzy świnki biją wszyst- 
kich na głowę). Dołączono też komentarze twórców, zabawne 
wpadki animacyjne, making of oraz kilkanaście interaktywnych 
gier dla najmłodszych. Wersję dwupłytową poszerzono jeszcze 
R 0 wideoklip z Kotem w Butach, lekcje bekania pod okiem Shreka i Fiony i making 
I of „Idola”. Trzecia wersja DVD zawiera kilkunastominutowy film trójwymiarowy. 
Okulary 3D w komplecie. (EC, MAS) 


SJ (A0744711-4,0-vy IKofe] JT [e] /H>)7P 


EKSKLUZYWNY 
KATALOG FILMOW 


O 


Wizytówka rynku DVD w Polsce. 
Skierowany do wszystkich miłośników kina. 
Zawiera opisy filmów na DVD, Video CD 
i płyt muzycznych wydanych w ciągu 
ostatniego roku w Polsce. 
Szczegółowe specyfikacje 
(format obrazu i dźwięku, języki, dodatki...), 
indeks tytułów polskich 
zzo ciywjeK KC 
zapowiedzi wydawnicze, praktyczne 
informacje i porady na temat DVD. 


KUELOAOWACZKU ”_ superhity, superceny 


”_ katalogi, promocje, 


zapowiedzi, kolekcje... 
y4ĄZCYW M Mlzdziol/ieoloa(MI/A4 


Zestaw katalogów DVD' 2001-2005 (łącznie ponad 3300 tytułów filmów wydanych lejc(zie(oH[ale7 ojej gazie (ZY: WA ZSYLCO ZE! 
do października 2004 na płytach DVD i VCD w Polsce). KURZA EUCYUEWWIANZILLCEKIACINEZOR:XCIYSCI 


EKSKLUZYWNY EKSKLUZYWNY KTLLOG : Zamawiam za zaliczeniem pocztowym: 


SZIDE CP, POZYT TTYTLA 
Ekskluzywny Katalog Filmów DVD* 2005 —.............. szt. 
Zestaw Promocyjny DVD 2001-DVD 2005 .............. szt. 


WG ENAZWISKOŚ SOON ESCZOC YZ Z ZOK 0. HKO RTW CA 


GOKAONMEB0I087 503 Vrsa10253 tad: IALAGE PRZYZNA, 


data, podpis 
Koszt wysyłki 10.50 zł. Realizacja do 7 dni. 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie o data, podpis 
swoich danych osobowych wyłącznie przez CREDO administrator danych, sprzedawca 


film12/04 


ejsfe)jle[eA/-Gy4-jy VA:tej[OTAALNA.CELI grudnia b.r. BEZ (oecy4[e) || | AŚDŁA€) i otrzymywanie bezpłatnych materiałów promocyjnych. CREDO Inc. s.c. Z. Rajchman, D. Szwarc, 01-646 Warszawa, ul. Jelinka 12 


R 





POWIEW 
LUKSUSU 


THAT TOUCH OF MINK. USA 
1962. Reżyseria: Delbert Mann. 
Dystrybutor: ITI. 


Doris Day z fryzurą, której nie znisz- 
czyłaby nawet trąba powietrzna, 
gra tu skromną prowincjuszkę, 
wpadającą w oko rasowemu play- 
boyowi (niezawodny w takich rolach 
Cary Grant). Film próbuje nawiązać 
do tradycji sophisticated comedy 
i komedii o wojnie płci. Ma kilka na- 
prawdę znakomitych tekstów. Mój 
ulubiony: „Tak przyziemny, że ledwo 


go widać”. (EC) 





PRODUCENCI 


THE PRODUCERS. USA 1968. 
Reżyseria: Mel Brooks. 
Dystrybutor: Vision. 


Szczyty głupoty czy jedna z najlep- 
szych komedii? Zdania są podzielo- 
ne. Oto Max Bialystock, producent 
z Broadwayu, postanawia zrobić 
przekręt i wystawić musical, który 
zrobi klapę. Musical zamawia u 
psychopaty-wielbiciela III Rzeszy. 
Film Brooksa często ociera się o 
granice dobrego smaku, ale jest nie- 
odparcie śmieszny. Dodatki: sylwet- 


ki aktorów oraz twórców. _ (EC) 


sthan hawke julie delpy 


y PRZED WSCHODEM 
I4V 
JŁOŃOA 


PRZED WSCHODEM 
SŁOŃCA 


BEFORE SUNRISE. USA 1995. 
Reżyseria: Richard Linklater. 
Dystrybutor: Warner. 


Młoda Francuzka i młody Ameryka- 
nin spotykają się w pociągu. Posta- 
nawiają spędzić razem kilka godzin 
w Wiedniu. Zwiedzają miasto i dużo 
rozmawiają. Kameralny film Linkla- 
tera uwodzi swoim klimatem i urodą 
Wiednia. Z rozmów wyłania się cie- 
kawy portret pokolenia, które w po- 
łowie lat 90. wkraczało w dorosłe ży- 
cie. Dalszy ciąg w „Przed zachodem 
(EC) 
K L A 


słońca” w kinach. 





PRZEMINĘŁO Z WIA- 
TREM 


GONE WITH THE WIND. 

USA 1939. 

Reżyseria: Victor Flemming. 

Dystrybutor: Warner. 
Film Flemminga skutecznie opiera się 
upływowi czasu. To przede wszystkim 
zasługa pełnokrwistych postaci re- 
welacyjnie zagranych przez Vivien 
Leigh i Clarka Gable. Czteropłytowe 
wydanie DVD zawiera 125-minutowy 
dokument „Iworząc legendę”, wspo- 
mnienia Olivii de Havilland, doku- 
menty o Gable'u i Leigh, relacje z 
premier oraz reprodukcję programu 
z 1939 roku. (EC) 


M A 





UŚMIECH 
NEW JERSEY 


EVERSMILE, NEW JERSEY. 
Argentyna-Wielka Brytania 1989. 
Reżyseria: Carlos Sorin. 
Dystrybutor: Monolith. 
| dentystę można polubić. Zwłaszcza 
kiedy wygląda jak Daniel Day-Lewis, 
jest sympatycznym dziwakiem i na 
motocyklu przemierza Patagonię w 
poszukiwaniu pacjentów. Film spra- 
wia wrażenie nie do końca przemy- 
ślanego, ale to nie wina reżysera 
— producenci przemontowali jego 
wersję. Za to aktorsko jest świetny. 
Day-Lewis znalazł wymarzoną part- 


nerkę w Mirjanie Jokovic. _ (EC) 


423 Z141E) 
GiuSEPPE 
> | TORNATORE 






. | -E > 
ma Ar. 
a. AB ć BI: ń 
" » * ś 





Te, WAWY NWA WCT ZANE 


F. NAJLEPSZY FILM 0KAOIOJ:) 


I ESL - 4 SJ 3 NIEANGLOJĘZYCZNY PWESZATCOWZYSY ICN 


PEZET 


AMIE ) 


R. mej 


Philippe Noriet, Salvatore Casico, Jacques Perrin 






AŻENNIES 
= KIELLETOJNY WY 








Po raz pierwszy LENA, 







EL ginalna, AZ: sja jn 
e napisy + polski lektor * u) pdźwię go LULCILE dualu specja 
ka. konferencja pra owa w Canne 4 zw iastun kinowy | 


Roe 4: 





k polski 









1 e b: CZE 
Y * ENIE i 


SJ Ź -W JIELCY REŻYSERZY: 
Z ZELUWE ż. Patrice Leconte 


Polecamy także POETA ZACUZCSIEE, 
erak, e Słońcem - reż. Nikita Michałkow, Mż 





MUESLI 





444 


nio Momicone 


34 


ALLELIZU 


stopklatka.pl 


Internetowy Serwis Filmowy 





© ALCU 





UE 





FOT. EAST NEWS, MAYFLY 


Osiem i pół P 


Kolekcje filmów Federico Felliniego 


s=$ Ą STATEK PŁYNIE, BOCCACCIO '70, GINGER I FRED, GIULIETTA I DUCHY, LA STRADA, MIASTO KOBIET, NIEBIESKI PTAK, OSIEM I PÓŁ, PRÓBA ORKIESTRY, SŁODKIE ŻYCIE, WAŁKONIE 
włochy 1953-1986. Reżyseria: Federico Fellini. Dystrybutor: Mayfly. 


jedenastą rocznicę śmierci Felliniego po- 
jawia się wydanie DVD godne mistrza 
z Rimini. Kolekcja jedenastu filmów 
oprawionych w drewno z dołączoną książką „Fellini 





— zawód: reżyser", na którą składają się wywiady z re- 


żyserem autorstwa włoskiej dziennikarki Rity Cirio. 
Rozmowy prowadzone w ostatnich miesiącach życia 
Felliniego, portretujące barwną postać i biografię jed- 
nego z największych artystów kina, stanowią idealny 
suplement do „dania głównego”, choć najwięcej 

o Fellinim dowiemy się z jego twórczości. 

Wystarczy jedno zerknięcie na ekran, by rozpo- 
znać charakterystyczny, jarmarczno-kuglarski sty! Felli- 
niego. Niezależnie od tego, czy oglądamy oscarową 
„La Stradę” (1954) z niezapomnianą rolą Anthony'ego 
Quinna czy ciągle aktualne „Słodkie życie” (1960) 

z ulubionym aktorem Felliniego — Mastroiannim w roli 


playboya-paparazzi, czy też rozkoszujemy się genialną 
muzyką Nino Roty w „Osiem i pół” (1963). 

Fellini mieszał surrealizm z powagą, śmiech ze 
łzami. Jego filmy są pełne karnawałowej metafizyki, 
nieokiełznanej fantazji i głębokiej symboliki. „La Stra- 
da” według ezoteryków ma ponoć kilka poziomów 
znaczeń, a postacie głównych bohaterów odpowiada- 
ją konkretnym figurom Tarota. Pamiętacie psychode- 
liczną „Giuliettę i duchy” (1965) — ze względu na swą 
wizyjną oprawę plastyczną film stał się obiektem kultu 
wśród kontestującej młodzieży amerykańskiej w latach 
60.; ponoć świetnie się go ogląda po zażyciu LSD. 

A wzruszającą przypowieść o samotności w „Niebie- 
skim ptaku” (1955)? 

Wszystkie te filmy Fellini kręcił niemal intuicyjnie. 
Wystarczył pomysł, a do realizacji filmu nie potrzebo- 
wał nawet scenariusza, często zastępując go jedynie 


kilkoma tajemniczymi fiszkami z ogólną koncepcją. 
Taki sposób pracy nie przeszkadzał nawet najwięk- 
szym aktorskim sławom, które były gotowe na wszyst- 
ko w zamian za możliwość występu w filmie włoskie- 
go wizjonera. Kolekcja stwarza świetną okazję, żeby 
przypomnieć sobie wspaniałe kreacje Anity Ekberg 
(scenę kąpieli w fontannie ze „Słodkiego życia” można 
oglądać w nieskończoność) albo Sophię Loren i Romy 
Schneider w rozerotyzowanym „Boccaccio "70". 

Oprócz wymienionych filmów w kolekcji znajdzie- 
my też: „Wałkoni” (1953), „Próbę orkiestry” (1979), 
„Miasto kobiet” (1980), „A statek płynie” (1983) oraz 
„Ginger i Fred” (1986). 

A na wypadek, gdyby czytał to ktoś z moich 
krewnych, powiem: Tak, byłbym zadowolony z takie- 
go prezentu. Życie byłoby wtedy naprawdę słodkie... 

MARCIN STANISZEWSKI 


grudzień 2004 FILM 93 





redaguje KRZYSZTOF DEMIDOWICZ 


Underground 


ALE KINO! Środa 29.12. Godz. 20.00. Jugosławia-Niemcy-Francja 1995. Reżyseria: Emir Kusturica. 
Obsada: Miki Manojlović, Lazar Ristovski, Mirjana Jaković, Slavko Stimar. Czas: 194' 


Gorączkowy, gwałtowny rytm tego filmu nie pozwala odetchnąć. Jego autor wy- 
kreował świat gęsty od zaskakujących obrazów, zmiennych nastrojów i emocji. Emir 
Kusturica prowadzi opowieść w taki sposób, że jest nieodparcie śmieszna, ale pod 
powierzchnią groteski wyczuwamy głęboką powagę, a ironia podszyta jest bólem. 

Kusturica już wcześniej zdobył renomę wielkiej filmowej osobowości, ale żaden 
poprzedni film nie miał dla niego takiego znaczenia jak „Underground”. 

Reżyser zajął się tu tematem bratobójczej wojny między narodami dawnej Jugo- 
sławii, którą przeżywał jak osobistą tragedię. 

W „Undergroundzie" elementy prawdy historycznej wpisane są w przypowieść 
symbolicznie ujmującą dzieje Jugosławii i mentalność pobratymców reżysera. Głów- 
nymi bohaterami są Marko i Czarny. Ten pierwszy to szemrana figura potrafiąca wyko- 
rzystać dla siebie każdą sytuację. Jest mistrzem mistyfikacji i kamuflażu. Dzięki spryto- 
wi ten pseudopoeta zdobywa po wojnie pozycję komunistycznego wieszcza. Czarny 
to gangster, który zasłynął podczas Il wojny jako partyzancki heros. W symbolicznym 
podziemnym świecie zasugerowanym w tytule filmu obaj są demonami nowej wojny. 
Rządy Tity oparte na kłamstwie i przemocy oraz odwieczny kult siły to według Kusturi- 
cy źródła bałkańskiego szaleństwa lat 90. 





GOOD BYE, 
LENIN! 


HBO. Środa 1.12. 

Godz. 21.00. Niemcy 2003 
Reżyseria: Wolfgang Becker. 
Obsada: Daniel Brihl, Katrin Sass, 
Maria Simon, Chulpan Khamatowa. 
Czas: 121' 


Rewelacyjna, syntetyczna historia 
NRD aż po epokę, w której zjedno- 
czeniowa euforia miesza się z poczu- 
ciem krzywdy, a czasem z trwogą. 
Oglądamy kraj, który powstał mocą 
manipulacji politycznej. Becker zna- 
lazł idealny język dla komediowo- 
-dramatycznego ukazania, czym by- 
ła NRD widziana z perspektywy zwy- 
kłych ludzi, poddawanych praniu 
mózgów, uwikłanych w absurd, choć 
niepozbawionych szlachetności. (o 
gorsza, po upadku komuny prawo- 
wita ojczyzna ich nie przytuliła. 


94 FILM grudzień 2004 











NIEKOCHANA 


KINO POLSKA. Sobota 4.12. 
Godz. 20.30. Polska 1966. 
Reżyseria: Janusz Nasfeter. 
Obsada: Elżbieta Czyżewska, 
Janusz Guttner, Włodzimierz 
Boruński. Czas: 79' 


Janusza Nasfetera znaliśmy przede 
wszystkim z jego świetnych filmów 
o dzieciach. „Niekochana” pokazu- 
je go jako mistrza kameralnego 
dramatu psychologicznego. To fine- 
zyjnie poprowadzona opowieść o 
głębokiej, niespełnionej miłości. Nie 
znajdziemy tu żadnych sentymen- 
talnych schematów. Bohaterka, 
Noemi, zakochana bez wzajemno- 
ści w krakowskim studencie, stop- 
niowo zamyka się w cierpieniu, z 
którego wyzwolić ją może tylko 
inny wstrząs. 





PORNOGRAFIA 


TVP1. Niedziela 19.12. 

Godz. 22.15. Polska-Francja 2002. 
Reżyseria: Jan Jakub Kolski. 
Obsada: Krzysztof Majchrzak, 
Adam Ferency, Krzysztof Globisz, 
Sandra Samos. Czas: 117' 


Podziw budziła już sama decyzja 
o filmowej adaptacji „Pornografii”. 
Po klęsce „Ferdydurke” Jerzego Skoli- 
mowskiego ubyło kandydatów do 
wprowadzenia Gombrowicza na ekra- 
ny. Na szczęście Jan Jakub Kolski od- 
niósł sukces. Jego odwaga i talent 
zostały nagrodzone podwójnie. Opo- 
wieść o grze, jaką dojrzałość prowa- 
dzi z rozkwitającą młodością, zyskała 
nowy wymiar, gdy Kolski dodał do 
oryginału motyw tragicznych przeżyć 
wojennych Fryderyka (wybitna kre- 
acja Krzysztofa Majchrzaka). 


KOBIETY NA SKRAJU 
ZAŁAMANIA NERWO- 
WEGO 


ALE KINO! Niedziela 19.12. 
Godz. 20.00. MUJERES AL BORDE 
DE UN ATAQUE DE NERVIOS. 
Hiszpania1988. Reżyseria: Pedro 
Almodóvar. Obsada: Carmen Mau- 
ra, Maria Barranco, Juliette Serrano. 
Czas: 90' 


Pierwszy głośny film Pedro Almodó- 
vara. „Kobiety na skraju załamania 
nerwowego” zręcznie nawiązują do 
formuły amerykańskiej „sophistica- 
ted comedy”, gdzie fabułę tworzy 
precyzyjny łańcuch szybkich kome- 
diowych zdarzeń okraszonych błysko- 
tliwymi dialogami. Tu akcja brawuro- 
wo łączy cztery kobiety w różnym 
wieku przeżywające gwałtowne pery- 
petie. Ale w gruncie rzeczy film Almo- 
dóvara jest pochwałą kobiet, ich este- 
tycznej magii i siły psychicznej, po- 
zwalającej pokonywać przeszkody. 





GLENGARRY 
GLEN ROSS 


TVP2. Piątek 27.12. 

Godz. 22.30. USA 1992. 
Reżyseria: James Foley. 

Obsada: Jack Lemmon, Al Pacino, 
Ed Harris, Alan Arkin. 

Czas: 123' 


Rzecz rozgrywa się w środowisku 
agentów firmy handlującej nieru- 
chomościami. Przedsiębiorstwo upa- 
da, co prowadzi do zaostrzenia rygo- 
rów wobec pracowników i zmienia 
relacje między nimi. Wszyscy są te- 
raz poddani bezlitosnym regułom 
wewnętrznej konkurencji. W walce 
o utrzymanie się na powierzchni nie 
mają znaczenia dotychczasowe za- 
sługi, sukcesy, przestają się liczyć 
przyjacielskie więzi. Nie jest to ideo- 
logiczna krytyka kapitalizmu, lecz 
gorzkie spojrzenie na ludzką naturę. 


FOT. AKPA, DR, ARCHIWUM 


- _ SILVERPYSCREEN - 


PODOLA WŁ 


www.silverscreen.com.pl 


(7 


R 





=; z77©8 "zr "up mapa n<Y mapa mp” a aż "z". ml m =" 0 
< = x 
= «m org zr=s=pj PETA PREESZTETEĄ | ooiwaninń,| AEZEREETEE, WYZECWETA = wr maj = wu woz 
M qa— * w — 


EZETOMNOCIE 


biletów przez Internet 


we wszystkich kinach Silver Screen 





pana AE Ga . *ratr Zie WYATREGIA 4 














podgląd wszystkich sal B00000000000000006 
błyskawiczne potwierdzenie rezerwacji NKKAKIKKKA KK 


przez całą dobę KR. . 





AAA; STa:144) SZAT ELNAILLE LE 


7 ZZN Z PETOACZAA EWA CEA AFU ANON CACY ŁÓDŹ, Al. Pitsudskiego 5, GDYNIA, Centrum Gemini, ul. Waszyngtona 21 





MUZYKA 


redaguje MARCIN STANISZEWSKI 


Uwiezdne wojny IV, V, VI 


Jeżeli szukacie soundtrackowego prezentu pod choinkę, to właśnie go znaleźliście. Co praw- 
da wydań z muzyką do kosmicznej sagi George'a Lucasa było więcej niż włosów na cielsku 
Chewbacki, ale tak bogatego wizualnie i dźwiękowo jeszcze nie mieliśmy okazji podziwiać. 
Uwagę przyciągają trójwymiarowe okładki, za które kolekcjonerzy dadzą się zapewne po- 
ciąć. W środku rozkładany plakat z filmu. Nie gorzej z dźwiękową zawartością, która zapew- 





WESELE — TYMON 
8 TRANSISTORS 

Tymon Tymański to źródło świeżości i niczym nie- 
skrępowanej wyobraźni muzycznej. Powrócił on do 
formy, w której czuje się chyba najlepiej, czyli pa- 
stiszu (pamiętacie PO.L.O.V.I.R.U.$ nagrany kilka 
lat temu z Kurami?). Napisał muzykę do „Wesela” 
Wojtka $marzowskiego i zagrał weselnego wodzire- 
ja, parodiując biesiadne zagrywki. Tylko Tymon 
mógł się porwać na nową wersję „Białego misia”. 


| WAŁISCKT 
MYDREAMS 





MOVIES OF MY DREAMS 
Płyty nie powinno oceniać się po okładce. Niech nie 
zmyli was aparycja garażowego wydawnictwa, bo 
zawartość tej kompilacji jest zacna. Zgromadzono tu 
najciekawsze kompozycje, jakie pojawiały się 
w kinie na przestrzeni kilku ostatnich dziesięcioleci. 
Są utwory Angelo Badalamentiego, Alberto Iglesiasa, 
Ennio Morricone czy Hansa Zimmera. Znalazło się 
nawet miejsce dla „Requiem dla Ojca Kolbe” Wojcie- 
cha Kilara, które wykorzystano w „Truman Show”. 


96 FILM grudzień 2004 


niła Johnowi Williamsowi nieśmiertelność. Każdy z trzech albumów za- 
wiera dwie płyty, a na nich ilustracje muzyczne do niemal 


każdej sceny — zaczynając od początko- 
wych napisów, a kończąc na swingo- 
wych pobrzękiwaniach intergalaktycz- 
nych kapel. Jest też kilka dodatkowych 
ścieżek z alternatywnymi bądź koncerto- 
wymi wersjami głównych tematów. 
Na początku każdej płyty dołączono na- 
wet słynne tanfary wytwómi 20th Century 
Fox. Znowu grozi nam debet... 





Y0-YO0 MA PLAYS 
MORRICONE 

Kolejne interpretacje twórczości Ennio Morricone 
budzą podejrzenie. Gdy za granie klasyka zabiera 
się jeden z najlepszych wiolonczelistów stąpających 
po tej planecie, a aranżacje przygotowuje sam kom- 
pozytor, sprawy mają się zgoła inaczej. Na płycie są 
same perełki (tematy m.in. z „Dawno temu w Ame- 
ryce”, „Kino Paradiso” i „Misja”), które pod smycz- 
kiem Chińczyka nabierają szlachetnego połysku. 





DE-LOVELY 


W musicalu portretującym jednego z najwybitniej- 


szych amerykańskich kompozytorów nie mogło za- 
braknąć fantastycznej muzyki. Za piosenki Cole'a 
Portera zabrały się największe sławy. Płytę otwiera 
Robbie Williams. Tytułowym „It's De-Lovely” od ra- 
zu wprowadza nas w klimat zadymionych barów 
Nowego Jorku. Śpiewają także Diana Krall, Natalie 
Cole, Sheryl (row i Elvis Costello. Te nazwiska nie 
wymagają rekomendacji. 











KSIĄŻKI 


redaguje MARCIN STANISZEWSKI 


SAHARA 

Michael Palin 

Mało kto wie, że członek legendarnych „Monty 
Pythonów”, jeden z najpopularniejszych, bry- 
tyjskich aktorów komediowych, Michael Palin 
jest również zapalonym podróżnikiem i pisa- 
rzem. W „Saharze” Palin zamienia się w wy- 
śmienitego przewodnika. Oprowadza nas po 
egzotycznych wspaniałościach Tunezji, Maure- 
tanii, Gibraltaru czy Algierii. Pokazuje miejsca, 
w których kręcono kiedyś „Żywot Briana” i „Gwiezdne wojny”, zabiera 
w przejażdżkę z poławiaczami ośmiornic i smakuje wątróbki wielbłąda. 
Całość okraszona mnóstwem kolorowych zdjęć. 


MICHAEL 





HISTORIA O NIKIFORZE 
Ella i Andrzej Banach 

Książka autorstwa odkrywców geniuszu Nikifo- 
ra. Ella i Andrzej Banachowie przez lata wspie- 
rali krynickiego Matejkę, stając się jego jedyną 
rodziną. Byli blisko zarówno Nikifora, jak i je- 
go twórczości. W „Historii o Nikiforze” próbu- 
ją wyjaśnić fenomen „malarza naiwnego”. 
Pokazują drogę, jaką dzieła Nikifora przebyły 
z ulicy do galerii, wyjaśniając przy tym wiele 
mechanizmów rządzących światem sztuki. Przybliżają sylwetkę artys- 
ty — jego charakter, zwyczaje, życie codzienne. Bardzo ciekawe uzupeł- 
nienie do niedawnego „Mojego Nikifora” Krzysztofa Krauze. 


HISTORIA O 


K O NIKIFORZE 





LATAJĄCY CYRK h 3 
MONTY PYTHONA HI ATAJĄCY CYRYI 
35. rocznicę emisji pierwszego odcinka kulto- KrONTY DYMNA 

KMMUJMAŚ A ŚŁŁŁUNA 
wego „Latającego Cyrku Monty Pythona” bry- | | 
tyjscy komedianci postanowili uczcić wydaniem 
kompletnego, nieocenzurowanego scenariusza 
23 odcinków serialu. Rzecz strawna jedynie dla 
największych fanatyków, bo o ile oglądanie kla- 
syków abstrakcji może przyprawić o tzy śmie- 
chu, o tyle czytanie scenariusza to katorga. Bez 
charakterystycznych aktorów i ich brytyjskich manier ze skeczy uchodzi 
połowa pary. Do książki dołączono słowniczek objaśniający kulturowe 
niuanse niektórych gagów i kalendarium emisji poszczególnych odcin- 
ków w brytyjskiej telewizji. Baaardzo przydatne... 





WNIEBOWZIĘCI 

Maciej Łuczak 

Trzecia z kolei wyprawa Macieja Łuczaka po 
kultowych komediach. Po „Misiu” i „Rejsie” 
czas na „Wniebowziętych”. Tym razem bohate- 
rami Łuczaka są Jan Himilsbach i Zdzisław Ma- 
klakiewicz „nierozłączni, jak pijaństwo i kac”, 
jak określa ich w pierwszym akapicie autor. To 
historia wolnych artystów, którzy potrafili 
wzieść się nad padół PRL-owskiej rzeczywisto- 
ści, a zarazem ciepła opowieść o prawdziwej przyjaźni, bogato ilustro- 
wana zdjęciami z planów i archiwów Andrzeja Kondratiuka. 


LLHURUSŁII 


WNIEBOWZIĘCI 
> dał 


I LELETIEC 
W LLLYŁUŁULI 





Unikz; (AcCy; 
aj i, Vin 
Ognia Ych 


Y. 


DLACZEGO - NIE PYTAJ! KUP I CZYTAJ! 





TU£1 


| | 7% JA sĄ | 


| | 
| M 


| 


"98 FILM grudzień 2004 

































































/ 














AUO-CUALRCCA 

— Leon Niemczyk 
PTA ZWAWI SA 
- Zygmunt Malanowicz 


(PRYWATNA HISTORIA FILMU 











Chcecie wiedzieć, jak wuglądału 

28. urodziny Romana Polańskiego? 
Jak smakuje styropian i gdzie zniknęła 
kamer, którą kręcono „Nóż w wodzie”? 
Wudobywamy na powierzchnię 
tajemnice kullowego filmu. 


zebrał BARTOSZ MICHALAK 


hciałem, żeby mój pierwszy film fabularny był chłodny, mózgowy, 
wyspekulowany, skonstruowany precyzyjnie, niemal formalistycznie 
— mówi Roman Polański. — Miał przypominać klasyczny thriller: mał- 
żeństwo zabiera na pokład jachtu pasażera, który następnie znika w ta- 
jemniczych okolicznościach. Podpisałem ze studiem Kamera 
kontrakt i z Kubą Goldbergiem zabraliśmy się do pracy nad scenopi- 
sem. Nie zaszliśmy zbyt daleko. Kuba nie grzeszył pracowitością i jego 
wkład okazał się niewielki. Wówczas na scenę wkroczył Skolimowski. 

— Polański miał samą anegdotkę o trójkącie małżeńskim. U niego 
akcja filmu trwała tydzień, pojawiali się dodatkowi bohaterowie 
— mówi Jerzy Skolimowski. — A ja od razu: Akcja dzieje się jeden 
dzień, trzy osoby, mało słów, dużo dyscypliny. Siedzieliśmy w mo- 
krych prześcieradłach w mieszkaniu Romka na Narutowicza. Było 
piekielnie gorąco. Kuba Goldberg donosił nam soki. Pisanie zajęło 
nam zaledwie trzy lub cztery noce. Praca polegała na tym, że graliśmy 
trzy role na przemian. Pełna improwizacja. 

— „Nóż w wodzie” miał już skierowanie do produkcji. Wszystko 
było gotowe do rozpoczęcia zdjęć, kiedy nagle przyszła decyzja 
o wstrzymaniu prac nad tym „antyspołecznym dziełem” — wspomina 
Andrzej Kostenko. Polański zaproponował mu współpracę reżyser- 
ską. — Profesor Jerzy Bossak, który był aniołem stróżem Romana, 
przez 2 lata walczył o cofnięcie zakazu. Wziął na siebie pełną odpo- 
wiedzialność za Romana i jego dzieło. 

— Polańskiego znałem z czasów filmu „Zaczarowany rower” w re- 
żyserii Silika Sternfelda, w którym obaj wystąpiliśmy — wspomina 
Leon Niemczyk. — Spotykaliśmy się potem co jakiś czas w Łodzi. 
Wiedziałem, że ma scenariusz i jest w nim rola aroganckiego facecika, 
Andrzeja, napisana z myślą o mnie. Bardzo mi to pochlebiło... 

— W obsadzie „Noża w wodzie” pojawiłem się dość przypadkowo 
— mówi Zygmunł Malanowicz. — Polański rolę Chłopaka chciał 
zagrać sam, ale mu nie pozwolono. Dość długo poszukiwał odpo- 
wiedniego aktora. O zdjęciach próbnych dowiedziałem się późno 
od jednego z reżyserów, który uważał, że to rola dla mnie, i powiedział 
o tym Polańskiemu. Przyjechałem do Łodzi i po próbnych zdjęciach 
rolę dostałem. Były wakacje i nie mogłem zawiadomić władz szkol- 
nych zgodnie z obowiązującą procedurą. Wyrzucili mnie więc 
z czwartego roku. Po jakimś czasie profesor Wohl, ówczesny rektor, 
cofnął tę decyzję. A później te same władze szkolne zaliczyły mi „Nóż 
w wodzie” do dyplomu i jeszcze na dodatek dostałem piątkę. © 


grudzień 2004 FILM 99 








PRYWATNA HISTORIA FILMU) 





Jolanta Umecka i namiętny całus Leona 
Niemczyka w „zakazanym” mercedesie 


— Mogłoby się wydawać, że „Nóż w wodzie” będzie najprostszym 
realizacyjnie filmem pod słońcem — dodaje Malanowicz. — Trójka 
obsady, niewielka ekipa, praktycznie trzy czwarte filmu dzieje się w 
jednym miejscu... Nic bardziej mylnego! Nie dość, że figle płatała nam 
pogoda, to również sam jacht nie należał do najbezpieczniejszych. 

— To był jacht zatapialny — śmieje się Niemczyk. — Podobno kie- 
dyś należał do Góringa. Po wojnie wydobyty z dna morza, pozostawał 
w dyspozycji pana z KC od spraw kultury. Przy dużym wietrze ten 
jacht nabierał wody, mógł pójść na dno. 

— Jacht był nieduży i ekipa się nie mieściła — opowiada Malano- 
wicz. — Do jachtu przymocowano więc tratwę, gdzie stała kamera 
i światła. Na osobnej przyczepionej łódce był agregat, który dostarczał 
prąd. Jeżeli poszedł szkwał, co było częste na Śniardwach, to wszystko 
się rozrywało. Stąd opóźnienia w realizacji. 

— Motorówki milicyjne były zaangażowane do przeganiania ludzi, 
którzy pływali na kajakach czy łódkach. W kadrze miała być tylko 
nasza trójka — wspomina Niemczyk. — Nawet ptaszek był straszony. 
W ujęciach, kiedy para bohaterów przed zabraniem autostopowicza 
jedzie samochodem, został użyty mercedes — opowiada Niemczyk. 
— Znak firmowy mercedesa widać było wyraźnie. Tymczasem dotarła 
na plan informacja, że tej marki samochodu używać nie wolno. Wpa- 
dłem na pomysł, że podobny do mercedesa jest peugeot 404. Przekręt- 
ki robiliśmy peugeotem. Ale wnętrza mercedesa zostały. Dociekliwy 
widz dostrzeże, że w ujęciach z zewnątrz widać, że kierownica samo- 
chodu jest czarna, a w ujęciach w samochodzie była biała. Gdy jeden 
z ważnych dygnitarzy przyjechał sprawdzić, jak idą zdjęcia, przybył 
na plan... mercedesem najnowszej marki! Na jego widok zaczęliśmy 
się śmiać. Ale co wolno wojewodzie... Z samochodem w „Nożu 
w wodzie” wiąże się jeszcze jedna opowieść . Dotyczy pierwszej sceny 
filmu, kiedy jadę dosyć szybko tym samochodem, a na drodze stoi 
Malanowicz. Prowadziłem, a na masce byli uwiązani operator i oświe- 
tlacze. Przednia szyba zasłonięta była kocem, miałem tylko małą 
dziurkę, przez którą widziałem głównie obiektyw kamery. Orientowa- 
łem się jedynie po czubkach drzew. Droga była obstawiona i zamknię- 
ta przez milicję. Musiałem jechać szybko, bo tego życzył sobie reżyser, 
który siedział mi u nóg zwinięty w kłębek. Z tyłu leżał ktoś z magne- 
tofonem. Malanowicz był odważny, nie bał się. Na ślepo zatrzymałem 
się kilka centymetrów od niego. 

— Było kilka takich niebezpiecznych ujęć — wspomina Malanowicz. 
— Szczególnie zapamiętałem jedno, kiedy siedziałem na maszcie (zabez- 


100 FILM grudzień 2004 


Leon Niemczyk łapie wiatr w żagle 





Jolanta Umecka gra ciałem, PAZ UIN EIELIANI 4 


na maszcie. Nieźle bujało! 


pieczony specjalnym pasem). Nade mną siedział, również przymoco- 
wany pasem, Jurek Lipman i robił ujęcie przeze mnie w dół, na Leona 
Niemczyka. Jacht akurat wtedy nie był w ruchu, ale te odchylenia masz- 
tu były dość duże. Jurek mocno się napocił. Jego Arriflex sporo ważył. 
Zapomniał zapiąć karabińczyk, który zabezpieczał kamerę. Romek, 
który był na dole, niecierpliwił się. Ustawicznie pytał Jurka: „Ładny jest 
ten kadr?'. Ten nic nie odpowiadał, bo przymierzał się, próbował, jak 
mu będzie najwygodniej, jak ułożyć swoje dość duże cielsko, żeby móc 
sfotografować te ujęcia. A Romek cały czas z uporem zadawał mu to py- 
tanie: „Piękny jest ten kadr?”. W końcu Lipman wrzasnął: „No, kurwa, 
ładny! Nor. 1... rozłożył ręce, a kamera poleciała w dół... Mieliśmy trzy 
dni wolne, zanim sprowadzono następną kamerę z Wrocławia. Sprowa- 
dzono też nurków, by szukali zguby, ale jej nie odnaleźli. Może ktoś kie- 
dyś odzyska tę kamerę Arriflex z początku lat 60.? 

— „Nóż w wodzie” kręcony był w dosyć paskudnych warunkach po- 
godowych — wspomina Kosłenko. — Nie było upałów, wręcz przeciw- 
nie. Nam to jednak nie przeszkadzało. Mieszkaliśmy wszyscy na barce 
i dochodziło do różnych dziwnych rzeczy... 18 sierpnia 1961 roku od- 
były się 28. urodziny Polańskiego. Przyjechał Jerzy Bossak z jakimś mi- 
nistrem, bodajże ministrem finansów, swoim kolegą. Polański wygłosił 
przemówienie, że będziemy jeszcze lepiej pracować, jeszcze dłużej, że 
dziękujemy państwu za tę wspaniałą okazję, że nie stracimy ani sekun- 
dy. „A wiemy, że w filmie życie i czas przecieka przez palce”. Po wygło- 
szeniu tych słów Polański złapał za tort, wycisnął z niego bitą śmietanę 





„NÓŻ W WODZIE” W HOLLYWOOD 








Recenzje prasowe w Polsce były negatywne. 
Tymczasem film bez zgody polskich władz został 
wywieziony za granicę i pokazany na festiwalu 
w Toronto, gdzie otrzymał entuzjastyczne recen- 
zje. Zainteresowało się nim Hollywood. Mówio- 
no o możliwości remake'u, gdzie główne role 
zagraliby Elizabeth Taylor i Richard Burton, 
ale Polański nie wyraził zgody. Choć „Nóż 

w wodzie" nie został formalnie zgłoszony przez 
Polskę, uzyskał nominację do Oscara dla najlep- 
szego filmu nieanglojęzycznego. A statuetkę 
przegrał z „8 i pół” Federico Felliniego. 











ŚYWAAWEWZEWY LIN I PE Mż tny FE 


Tul. JUJI 1IW4 ZIENYNELLEFT, BLIJIUIWULUWWY, LINUME LLFTV ILE WY 


i powiedział: „O, tak przecieka przez palce, patrzcie, o tak!”. Kuba Gold- 
berg, jego asystent, zgodnie z ustaleniami, wylizał mu ręce z tej śmie- 
tany... Odbyło się to wszystko w kompletnej ciszy. Minister siedział 
oniemiały. Skąd się brały tego typu wygłupy? Z naszej miłości do Gom- 
browicza i Witkacego. Oni byli mistrzami, dzięki którym mogliśmy 
uciec chociaż na chwilę od zakłamanej, ciężkiej rzeczywistości. 

— Najgorzej miała z nami jednak Jolanta Umecka. Roman zatrudnił 
ją do głównej roli, bo była piękną kobietą. Nie była aktorką, ale ładnie 
się prezentowała, a tu miała pokazać sporo nagiego, pięknego ciała. Bar- 
ka wypływała na zdjęcia około szóstej-siódmej rano — mówi Kostenko. 
— Czasami dopłynięcie na miejsce zdjęć zajmowało ze dwie-trzy godzi- 
ny. Nudziliśmy się strasznie i bawiliśmy w zgadywanki. Któregoś dnia 
siedziała naprzeciwko mnie Umecka, która miewała niepohamowane 
napady łakomstwa. Ja byłem w kamizelce wodoodpornej, nieco popru- 
tej, wypchanej w środku styropianem. Kawałek styropianu mi wypadł. 
Wziąłem go i patrząc na Umecką, zacząłem jeść. Ona od razu się zain- 
teresowała. „Słuchajcie — powiedziałem — dostaliśmy dziś na śniadanie 
wojskowe porcje L4 z kompletem witamin. To jest syntetyczne zarcie, 
najlepsze jedzenie, jakie w ogóle możemy jeść przy tej pogodzie. Ro- 
man natychmiast żart podchwycił: „Daj spróbować!. Odłamał, zjadł 
kawałek: „Fenomenalne!. Przeżute kawałki ukradkiem wypluwaliśmy. 
Tymczasem Umecka zjadła połowę takiej styropianowej kostki. Nasze 
dowcipy bywały naprawdę okrutne. Uważam, że Jolancie Umeckiej 
przez ten film stała się krzywda. Byliśmy wobec niej za złośliwi. Ta 
dziewczyna nie miała przecież żadnego doświadczenia aktorskiego 
i obycia w naszym środowisku. Nie potrafiła wpasować się w tę bandę 
złośliwców. Nie miała poczucia humoru. Dla niej to była gehenna. Dziś 
jestem wobec niej pełen podziwu, że wytrzymała to wszystko. 

— Jerzy Bossak, cudowny człowiek, polecił mnie Polańskiemu 
— wspomina Halina Prugaf, montażystka filmu. — Pojechałam z ca- 
łą ekipą na plan, by tam przygotowywać wstępny montaż. Widzia- 
łam, jak ostro zachowywał się Polański w stosunku do Jolanty 
Umeckiej. Potrafił przerwać zdjęcia i w obecności wszystkich moc- 
no ją zrugać. Było mi jej żal. Wściekało mnie takie zachowanie, tym 
bardziej że Polański sam ją sobie wybrał i powinien pamiętać, że 
w końcu pracuje z amatorką. 

— Jolanta Umecka zagrała potem jeszcze bodajże u Pawła Komo- 
rowskiego w „Czerwonych beretach” — mówi Niemczyk. — O ile 
wiem, jest muzykologiem. Ale gdzie teraz jest, nie wiem. 

— Nie zawsze było wesoło — wspomina Kosłenko. — 20 września 
1961 roku zginął Andrzej Munk. Po otrzymaniu tej wiadomości po- 
szliśmy wszyscy do knajpy. Pamiętam, że Kuba Goldberg pierwszy nie 
wytrzymał i poszedł wypłakać się do toalety. Nie spodobało się to ja- 
kiemuś milicjantowi i za to, że popłakał się w sraczu, Goldberg wylą- 
dował na posterunku. 

— Romana Polańskiego znałam jeszcze przed „Nożem w wodzie, 
bo to był mój kolega z rocznika ze szkoły filmowej, tyle że z innego 
wydziału — mówi Anna Ciepielewska. — Nie wiem, z jakiego powo- 
du to właśnie mnie zaproponowano podłożenie głosu pod panią 
Umecką. W każdym razie było to bardzo trudne zadanie, bo Jolanta 
Umecka miała dosyć specyficzny sposób mówienia. Samogłoski mó- 
wiła tak jak spółgłoski zamknięte, a spółgłoski otwierała. Bardzo na- 
męczyłam się nad tym zadaniem. 

— Mówię na ekranie głosem Romana — opowiada Malanowicz. 
— Komuś co prawda zabrakło cywilnej odwagi, żeby mi powiedzieć 


sd WSI 
3 roku w Nowym Jorku po amerykańskim 
sukcesie „Noża w wodzie”. Sesja nad rzeką Hudson 





o takiej decyzji. Chłopak w koncepcji Romka to niedojrzały szczeniak. 
Nie mógł mieć tak ustawionego i wykształconego głosu. A mój głos, 
do dzisiaj dość specyficzny, już wtedy miał tembr poważny, raczej mę- 
ski, niż szczeniacki. A Romek do tej pory ma głos jeszcze bardzo chło- 
pięcy. Choć chyba ten jego głos nie pasuje do mojej fizyczności. 

— Państwo było mecenasem wielu przedsięwzięć kulturalnych 
— mówi Leon Niemczyk. — Dawali pieniądze i wymagali. „Nóż w wo- 
dzie” zdecydowanie nie był przedłużonym ramieniem propagandy, 
dlatego był przez pana Gomułkę strasznie sekowany. 

— Jakże to tak, pierwszy sekretarz partii, który rządzi krajem, 
zajmuje się filmem? — zastanawia się Malanowicz. — Filmem, który 
rzekomo zburzył mu jego ideologię, czy też całą organizację pań- 
stwa? Wiem, że Gomułka po obejrzeniu „Noża” rzucił popielniczką 
w ekran. To był gest potwornego oburzenia i jednocześnie potwornej 
głupoty tego człowieka, który nie wiedział właściwie, co to jest film. 
Jako aktor z „Noża w wodzie” nie miałem prawa otrzymać kolejnej fil- 
mowej roli. Dopiero Andrzej Wajda zaproponował mi udział w „Po- 
lowaniu na muchy”. To było po 7 latach przerwy... FE 














POLAŃSKI INSPIRUJE 








O „Nożu w wodzie” (1962) powstało wie- 
le prac magisterskich i doktoratów, nie 
tylko w Polsce. Inspiruje także twórców. 
Jan Hryniak nakręcił ostatnio film „Trzeci”, 
wyraźnie nawiązujący do dzieła Polańskie- 
go. Opowiada on o parze młodych yuppie 
(Magdalena Cielecka i Jacek Poniedzia- 
tek), którzy spędzają wakacje na jachcie. 
Spotykają mężczyznę w średnim wieku 
(Marek Kondrat), outsidera, który poka- 
zuje młodym, że są inne wartości niż ka- 
riera i pogoń za pieniędzmi. 








grudzień 2004 FILM 101 





KSZTAŁCĄ 
| POSZERZAJĄ 


Oło czego dowiedzieliśmy się podczas tegorocznych 
wypadów do kina: 


Po obejrzeniu Andrew 
Adamsona wiemy, że nie należy zosta- 
wiać pamiętnika na wierzchu, bo może 
go przeczytać nasz życiowy partner. 

A zestresowany jego lekturą podda się 
jakiejś kuracji i tylko patrzeć, jak zostanie 
mężczyzną metroseksualnym i zacznie 
zapodawać sobie krem pod oczy albo 
odżywkę na porost rzęs. 

Po obejrzeniu Sama 
Raimi wiemy wreszcie, że Jack Nicholson 
nie kłamał i superherosi naprawdę piorą 
swoje trykoty. 

Wiemy też, że nie warto być żoną 
naukowca-wizjonera, bo właśnie takie 
niewiasty padają trupem w pierwszej 
kolejności. 


Po obejrzeniu Christine Jeffs wie- 
my, że poetki mają trudne życie, wypeł- 
nione wypiekaniem ciast i obserwowa- 
niem opadania liści z drzew. 
Po obejrzeniu braci Coen 
wiemy, że jeżeli skok na kasę przygoto- 
wuje facet o wyglądzie i uzębieniu zado- 


EWIE 


wolonego z siebie chomika, akcja na 
pewno się nie uda. 
Po obejrzeniu 
























D.J. Ca- 
ruso wiemy, że agenci FBI, wczuwając się 
w psychikę poszukiwanego przestępcy, 
muszą trochę poleżeć w ziemi. 
Po obejrzeniu Johna 
Hamburga wiemy, że tylko samobójcy 
powinni jeść solone orzeszki w barze. 
Po obejrzeniu Jane Campion 
wiemy, że zaangażowane kino femini- 
styczne polega na ciągłym striptizie żeń- 
sko-męskim i realistycznych scenach 
masturbacji. 
Po obejrzeniu Rolanda Emme- 
richa wiemy, że Amerykanie dla ogrzania 
się wolą palić książki niż meble. 
Po obejrzeniu 
g _ _ Quentina Tarantino wiemy, że 
Uma Thurman ma największe 
stopy w świecie (większe na- 
„wet od stóp Kevina Costnera, 
a to nie byle wyczyn). 









ad 22 


ZE 


Nigdy w życiu! 


Po obejrzeniu 
Ryszarda Zatorskiego wiemy, 
że w Polsce domy jednorodzinne 
buduje się zaledwie w miesiąc. 
Po obejrzeniu 
Franka Oza wiemy, że kobiety 
są sterowane pilotami. 
Po obejrzeniu 
Dwighta H. Little 


Anakondy: Polowanie na krwawą orchideę 





wiemy, że w Hollywood nadal uważają, 
że ktoś może przestraszyć się starej 
opony udającej węża dusiciela. 
Po obejrzeniu 

Michela Gondry'ego 
wiemy, że każdy amerykański hochszta- 
pler nosi polskie nazwisko. 
Po obejrzeniu 
Bibo Bergerona i Vicky Jenson wiemy, 
że przez całe życie byliśmy oszukiwani, 
bo ryby jednak mają głos. 
Po obejrzeniu wiemy, 
że M. Night Shyamalanowi udaje się 
niestety tylko co drugi film. 





Opracowała ELŻBIETA CIAPARA 


Filmowcy chętnie wuykorzyusłują Gwiazdkę 
jako Io dla akcji swoich filmów. Ciekawe, 
że często te filmy niewiele mają wspólnego 
z gwiazdkową elmosfterq... 





Nowojorski policjant sam w pojedynkę i na dodatek 
na bosaka musi zmierzyć się z grupą terrorystów, 








którzy przetrzymują kilkudziesięciu tą 
zakładników (w tym jego żonę) i planują U 
wysadzenie biurowca w powietrze. 


Tenże policjant rok później na Gwiazdkę musi 
sam jeden (ale na szczęście już obuty) 
zmierzyć się z grupą terrorystów, którzy opanowali lotnisko 

w Waszyngtonie, grożą rozbiciem kilkunastu samolotów (na pokładzie 
jednego z nich jest jego żona) i chcą uwolnić narkotykowego barona. x 





Banda rozwydrzonych, rozwrzeszczanych i absolutnie zdziczałych stworków 
opanowuje miasteczko, siejąc spustoszenie i całkowite zniszczenie. 







Psychopatyczny przestępca przechwytuje samolot > 
i morduje wszystkich poza jedną stewardesą. 





Ośmiolatek (zostawiony przez roztargnionych 
rodziców, którzy wyjechali na Gwiazdkę 
do Francji) broni domu przed 
dwoma złodziejami kretynami. » 





Uwielbiający straszyć Jack Skellington, | 
czyli Dyniowy Król, z krainy Halloween 
porywa Świętego Mikołaja i próbuje 
przerobić Gwiazdkę na swoją — przerażającą 
— modłę. 












Zielona, kudłata paskuda 

o wiecznie pomarszczonej 
mordzie i głosie Jima Carreya 
postanawia popsuć 
świąteczną 
zabawę 

w znienawidzonym 
Ktosiowie. 





FOT. DR 

















upiłem w Paryżu album o licytacji dobytku Marii Callas. 
Wyjaśniam (bo jest prikaz, żeby targetowi wszystko wyjaśniać): 


Callas była wielką śpiewaczką operową, zagrała też u Pasolinie- 


go w „Medei” (wyjaśnienie, kim był Pasolini — patrz nr 5/04). W roku 
2000 wystawiono na sprzedaż jej dobra doczesne: listy, bibeloty, gar- 
derobę... Ponieważ mam silną skłonność do utożsamiania się z diva- 
mi, od razu wyobraziłem sobie, jak mnie rozparcelowują: stół czarny, 
IKEA, płyta paździerzowa — cena wywoławcza 7,50 zł; komplet (?) 
skarpetek cerowanych, nie do pary — po 10 gr za sztukę; zbiór divik- 
sów z treściami skandalizującymi — co łaska... 

Tymczasem to jednak nie ja umarłem, lecz Francoise Sagan. 
Wyjaśniam: Sagan była popularną francuską pisarką, autorką m.in. 
powieści „Witaj, smutku”. Satyryczne pismo „Charlie Hebdo” zakoń- 
czyło swoję recenzję mongolskiego dokumentu „Opowieść o płaczą- 
cym wielbłądzie” zdaniem: „W roli wielbłądzicy ostatni bulwersujący 
występ Francoise Sagan”. Umarłem ze śmiechu. Uwielbiam dowcipy 


BARTOSZ ŻURAWIECKI 


o ledwo co nieżywych. W następnym numerze na pewno dali coś 
z Derridą. Wyjaśniam: Derrida wielkim filozofem był. 

Chyląc czoła przed wykwintnie pikantnym francuskim dowcipem, 
wróciłem do kraju. A tu kapusta głowa pusta i głąb na głąbie. Akurat 
Elfriede Jelinek dostała literacką Nagrodę Nobla. Natychmiast rzucili 


się komentować decyzję tę polscy politycy, czyli nasi czołowi intelektu- 


aliści, osobnicy światli, uczeni, rozumni, elokwentni itd. Oni by co ro- 


ku dawali literackiego Nobla Janowi Pawłowi II. Choć, prawdę powie- 


dziawszy, Jana Pawła II też nie czytają. Jeden z rodzimych tygodni- 
ków, który już dawno temu stoczył się do rynsztoka (niemającego nic 
wspólnego z paryskim brukiem), napisał, że Nobel dla Jelinek to do- 
wód lewicowego skretynienia szwedzkiej Akademii. To jak określić 
działalność owego tygodnika? Innym słowem od „sk” się zaczynają- 
cym i w „u” zwykłe przechodzącym? Prawdziwi polscy mężczyźni są 
w bardzo nieprzyjemny sposób zniewieściali. 

Spragniony jeszcze mocniejszych wrażeń, włączyłem telewizję pu- 
bliczną. A tam, jak nie papież, to prymas, jak nie prymas, to biskup, 
jak nie biskup, to proboszcz, jak nie proboszcz, to wikary. Aha! — po- 
myślałem — nastały rządy ministrantów. W tej sytuacji ostatnią deską 


ratunku okazało się — tradycyjnie — kino. Ścislej, kino czeskie i słowac- 


kie lat 60., którego znakomity przegląd zorganizował DKF Kwant. 

W holu kina Kultura pyszniła się imponujących rozmiarów reklama 
sponsora — PKN Orlen. Tak, tak, tego samego, o którego chłopięta to- 
czą swoje wojenki na górce. Bombastyczna nowomowa głosiła, iż 
„PKN Orlen, doceniając rolę dziedzictwa kulturowego w budowaniu 
tożsamości narodowej (...) współuczestniczy w wydarzeniach kultura|- 
nych, które kreują pozytywny obraz Polski na świecie. Poprzez kulturę 
pielęgnujemy polskość”. Pielęgnować polskość za pomocą kina cze- 
skiego. Nie będę ukrywał, że bardzo mi się ten pomysł podoba. 





R E K 


"Filmy, które znalazły sięw ramach 
V.edycji Filmostrady, ta nietylko 
siedem opowieści z kinawega obrzeża. 
To siedem oryginalnych spojrzeń na kino." 
Gazeta Wyborcza 


Wgrudniu dojedziemy do: 
Zabrze: r: 
Gliwice: ki 
GRZYl=7 
Gdańsk: 
Opole: | 
Olsztyn: 
(064-101) 103" (2 
Nawy Sącz: 
I>PAZI SJ 40 SPRZE RZE 


R 


Więcej o V FILMOSTRADZIE dów 


cafóć _ onetpi 


p: A 


dosdedną GLS 





A M A 


SJ 28.1. IIA prezentują 


FILLIMOSTRADA 


20m: 2 NESCAFF. 


ILUSTRACJA: KATARZYNA GINTOWT WWW.GINTOWT.PL 


ierwszy polski objazdowy festiwal filmowy ligi 


pan ibrahim i kwiaty koranu , 
wiosna, lato, jesień, zima... i wibsna” 
zerwany, 
dom wariatów 
bady sang 
carandiru 
lilja 4-ever 


£ 
3 
p 


7 


rze 1EMa: Www.filmostrada.spinka.pl 


FLUID togiecha m | 


ale kino/ 





FOT. ARCHIWUM 





ADRES REDAKCJI: ul. Pruszkowska 17, 02-119 Warszawa 
tel. (022) 44 88 000 
faks: (022) 44 88 002 
e-mail: filmQfilm.com.pl 
www.film.com.pl 


REDAKTOR NACZELNA Agnieszka Różycka (arozyckaQQfilm.com.pl) 
ZASTĘPCA REDAKTOR NACZELNEJ Ewa Modrzejewska (emodrzejewskaQfilm.com.pl) 
SEKRETARZ REDAKCJI Bogdan Sobieszek (bsobieszekQfilm.com.pl) 

GRAFIK PROWADZĄCY Eugeniusz Osipczuk (eosipczukQfilm.com.pl) 

FOTOEDYCJA: Krystyna Michalska (kmichalskaQfilm.com.pl), 

lwona El Tanbouli-Jabłońska (itanbouliQfilm.com.pl) 

ZESPÓŁ: Elżbieta Ciapara (eciaparaQ0film.com.pl), Krzysztof Demidowicz 
(kdemidowiczGfilm.com.pl), Agnieszka Gortatowicz (agortatowicz©film.com.pl), 

Danuta Łosin (dlosinQfilm.com.pl), Marcin Staniszewski (mstaniszewski©film.com.pl) 

KOREKTA Małgorzata Wyczółkowska (mwyczolkowskaQQfilm.com.pl) 

STALE WSPÓŁPRACUJĄ: Michał Chaciński, Paweł T. Felis, Witold Górka, Wojtek Kałużyński, 
Elżbieta Królikowska-Avis (Londyn), Lech Kurpiewski, Bartosz Michalak, Max B. Miller (Hollywood) 
Joanna Orzechowska (Paryż), Mateusz Werner, Andrzej Zwaniecki, Bartosz Zurawiecki 

OBSŁUGA INFORMATYCZNA REDAKCJI: Japko Sp. z 0.0 











WYDAWCA: HACHETTE FILIPACCHI POLSKA Sp. z o.o 


DYREKTOR GENERALNY Guillaume Devoud 

ASYSTENTKA DYREKTORA GENERALNEGO Patrycja A. Kiełczewska 

DYREKTOR MARKETINGU Michał Brudzyński 

DYREKTOR KOMUNIKACJI Barbara Mietkowska 

MARKETING „FILMU” Agnieszka Szydłowska 

DYREKTOR PRODUKCJI Piotr Szymański 

PRODUKCJA Witold Laskowski 

DYREKTOR DYSTRYBUCJI Michał Sykłowski 

DYSTRYBUCJA Elżbieta Maciążek (szef działu), Ewa Szyszkowska 

ADMINISTRACJA Piotr Grabowiec (szef działu), Mirosław Bączek 

DYREKTOR FINANSOWY Paweł Gizicki FINANSE Danuta Borowska (główna księgowa), 
Małgorzata Kąkolewska, Alina Russ, Agnieszka Gwardiak DZIAŁ KADR Katarzyna Kozak 








REKLAMA: INTERDECO HACHETTE ADVERTISING POLSKA Sp. z o.o. www.interdeco.com.pl 


DYREKTOR GENERALNY Yvette Zółtowska-Darska 

ZASTĘPCA DYREKTORA GENERALNEGO Maciej Kutak 

DYREKTOR REKLAMY DS. TYTUŁÓW TEMATYCZNYCH Tomasz Kaźmierski 

ASYSTENTKA DYR. GENERALNEGO Katarzyna Matejczuk 

REKLAMA „FILMU” Elżbieta Olech (szef reklamy — tel. 44 88 308), 
Norbert Kowalski (tel. 44 88 452) 

SZEF MARKETINGU Anetta Sroczyńska 

GŁÓWNA KSIĘGOWA Marzenna Maciejewska 

DZIAŁ PRODUKCJI Joanna Syrewicz 








HACHETTE FILIPACCHI MEDIAS GROUP /HFM 

PREZES: Gerald de Roquemaurel 

DYREKTOR GENERALNY MIĘDZYNARODOWY: Jean-Paul Denfert-Rochereau 

Z-CA DYR. GENERALNEGO MIĘDZYNARODOWEGO: Jean de Boisdeffre 

DYREKTOR GENERALNY MIĘDZYNARODOWY SIECI PREMIERE: Christine Lenoir 

ZASTĘPCA DYREKTORA GENERALNEGO MIĘDZYNARODOWEGO SIECI PREMIERE: Celine Glineur 
REDAKTOR MIĘDZYNARODOWY: Karl Rozemeyer (Nowy Jork) 

KOORDYNATOR MIĘDZYNARODOWY: Marie Pierre Di Malta (Paryż) 


„FILM” należy do sieci magazynów filmowych PREMIERE 





wydrukowane na papierze MATT 70 gsm 


4 UPM 
s 
ATU LA Aru s , , i Ą : <A 420 
Teć Wydawca czasopisma ostrzega, że sprzedaż aktualnych i archiwalnych numerów czasopisma po innej cenie niż 
KLKŁAE TONTEOLOWIAY > sę ; ją A y cd dd Szoda 
HL BUUU JA 
AH OJ WALI RO! wydrukowana na okładce jest działaniem na szkodę wydawcy i skutkuje odpowiedzialnością kamą i cywilną 





WARUNKI PRENUMERATY MIESIĘCZNIKA „FILM” 

PRENUMERATA POCZTOWA (KRAJOWA): W urzędach pocztowych na terenie całego kraju oraz 

u listonoszy (od osób niepełnosprawnych w miastach i od wszystkich mieszkańców wsi i małych miaste- 
czek, gdzie dostęp do urzędu pocztowego jest utrudniony). Wpłaty są przyjmowane bez żadnych dodat- 
kowych opłat i bez obowiązku wypełniania blankietów. Terminy przyjmowania przedpłat: — 1-30 listopa- 
da — na prenumeratę realizowaną od 1 stycznia następnego roku, od 1 do końca lutego — na prenumera- 
tę realizowaną od 1 kwietnia, 1-31 maja — na prenumeratę realizowaną od 1 lipca, 1-31 sierpnia — na 
prenumeratę realizowaną od 1 października. Zaprenumerowane egzemplarze dostarczane są do miejsca 
zamieszkania prenumeratora lub jego siedziby. Cena egzemplarza w prenumeracie — 6,90 zł 
PRENUMERATA „RUCH” SA (KRAJOWA): Prenumeratę przyjmują jednostki kolportażowe „Ruch” SA 
na terenie całego kraju, właściwe dla miejsca zamieszkania prenumeratora 

Cena egzemplarza w prenumeracie — 6,90 zł 

PRENUMERATA ZAGRANICZNA: zlecenie przyjmuje „Ruch” SA Oddział w Warszawie, ul. Jana Kazimie- 
rza 31/33, 00-958 Warszawa. Szczegółowe informacje tel. (022) 53 28 731, 53 28 730, 53 28 816 
oraz na stronie internetowej: www.ruch.pol.pl 

NUMERY ARCHIWALNE: Numery „Filmu” z lat 2003, 2002, 2001, 2000, 1999, 1998 (oprócz paździer- 
nika), 1997 (oprócz listopada), 1996 i 1995 (bez numerów ze stycznia, lutego, marca, września i grud 
nia) są do nabycia w naszej redakcji. Cena egzemplarza archiwalnego — 9 zł. Wpłaty także na konto 
Bank Handlowy w Warszawie SA nr konta 27103015080000000501337099 (zaznaczyć na dowodzie 
wpłaty, które numery klient ma otrzymać) 








(ELU 71 


Oko w oko 
„ag (afa)|(zdij 


<> ELU OLUELIELGUYJCKNIETF[= 


WACYOEEN PACKET ICEPAWE NAA Z 


Zaczęło się od filmu. Strasznie 
się zirytowatem, oglądając 
„Upadek” Olivera Hirschbiegla. 
Cały wieczór myślałem o tym 
filmie, a rano wyjechałem 

do Wolnego Miasta Gdańska 
UEFOFUBUUW WAL 
RUIZA OTUFELEWAWECZA ZZ 
Roberta Glińskiego. Jeszcze 
ECUK KNOWELSLOJE U: 
ki Adolfa, gdy nagle na planie 
zdjęciowym stanąłem oko 

WAU CEZ NUT LEKO CY 
ło się, że aktor z „Upadku”, 
WEUCEL ENTER LE 
rolę u Glińskiego. To duża 
polsko-niemiecka produkcja. 
Oczywiście nawrzucałem 
Habichowi na temat „Upadku”. 
Aktor zgodził się ze mną 

i stwierdził, że i w Niemczech 
film Hirschbiegla wzbudził 
UWE TY OO LEJLE 

GU ZACENO UJ ESEE 
słońce, a moja ekipa zaczęła 
kręcić plan. W głównych ro- 
EL GZYLEWELOCAEJUUIEC 
Habich i kamienny anioł. Pani 


GZWLENA (SZ1CE OW NJ TA 
WELUCELU AEON 
francusku i przeklinał po nie- 
miecku, a Gliński podpowiadał 
WZA SCUW IAONTALCH 
mienny anioł na szczęście mil- 
[eZ ADUCE ZZ CAM 
| ORAZ LOENO ELU OSA(H 
się z iście niemiecką precyzją. 
Niestety czas mojej ekipy do- 
biegał końca, a dopiero na noc 
WIELWZLJELOZT IEC? 
Pożegnałem się z Neptunem 
i z ekipą „Wróżb”, ale jeszcze 
przed wyjazdem na chwilę 
postanowiłem zajrzeć na plan. 
ZA AUEJ IKA 
i... trafiłem do bajki. Rozświe- 
tlone latarnie, prawdziwa 
choinka, bombki, a wokół pró- 
szący, drobny śnieżek. Na tym 
śniegu mały chłopiec grający 
głównego bohatera. Tuż obok 
kochana ekipa kręcąca śnieżny 
CJ WCALE WAZA NELĘ 
UOLSCNU TZ ALAWANILGCH 
| EEK LOWCJCER 
ŁA LEZ. 


grudzień 2004 FILM 105 





DIALOGI BEZ NOGI 


PY Be Ki r ZAC? rStĘ: LA 
WO: ZAW AI APZAGYSE APA a 3 
U 
d 7 
' 
7 
i 
7 Z 
A . 
+, 


Ludziom filmu zadajemy putafi 


OGÓLNE 


1. Kogo chciałby Pan pozdrowić? 
Wszystkie świnki z klasą. 


2. Bardzo szybko zyskał Pan rozgłos. Nie 
wstyd Panu? 
Nie, jestem źle wychowany. 


3. Aktorstwo to robienie min. Ile Pan ćwiczy? 
Bez końca. 


4. To jakieś fatum, ale zagraniczny aktor 
jest ciągle lepszy od polskiego. Czego bra- 
kuje Panu i Pana kolegom? 

Nie wiem. Porozmawiaj z nimi. 


5. Zagrałby Pan żółwia mutanta u Stevena 
Spielberga? 
U niego mógłbym zagrać nawet terminal. 


6. A propos żółwi — czy jeżeli żółw zgubi 
skorupę, to jest nagi czy bezdomny? 
Jest wojowniczy. 


7. Załóżmy, że jest Pan znanym polskim 
reżyserem. Jaką ekranizację by Pan zrobił? 
Ekranizację haiku Dariusza Brzóski Brzóskiewicza, 
które brzmi mniej więcej: „Marian tak długo za 
kołnierz nie wylewał, że aż go ręka rozbolała”. 


8. Film, do którego ma Pan sentyment, 
bo najłatwiej Pan przy nim zasypia? 
Oczy szeroko zamknięte. 


9. Gdyby był Pan Angeliną Jolie, to z ja- 
kich swoich zalet byłby Pan dumny? 
Z ciała. 


10. Spotyka Pan Pamelę Anderson. Ona już 
nie wierzy w siebie. Jakby ją Pan pocieszył? 


Opowiedziałbym jej swój życiorys. 


12. Kim chce Pan być w wieku dojrzałym? 
Oldboyem. 


106 FILM grudzień 2004 







































ŚWIĄTECZNE 


1. Jaki jest Pana stosunek do karpia jako 
ryby dennej, poruszającej się w mule? 
Przyjacielski — zwę go Wandą. 


2. Czy zdarza się Panu strzelić karpia 
i w jakiej sytuacji stało się to ostatnio? 
Strzeliłem karpia, przełamując fale. 


3. Od jakiego zwierzaka i co chciałby Pan 
usłyszeć w noc wigilijną? 
Od Kangurzycy — kto jest ojcem Maleństwa. 


4. Rzecz o Mikołaju. Czy nie sądzi Pan, 
że branie dzieci na kolana przez brodate- 
go, śliniącego się typa w czerwonym 
kubraczku o równie czerwonym nosie, 
trąci perwersją? 

To pytanie to jakiś Matrix. 


5. Jeśli ulepi Pan tej zimy bałwana, 

to czyją twarz będzie miał i dlaczego? 
Bridget Jones. Może pogania trochę 

za rozumem. 


6. Co Pan sądzi o śmietankowym wąsiku 
Adama Małysza? Powinien zgolić czy 
zostawić? Czy ten wąsik może mieć 
wpływ na właściwości aerodynamiczne 
mistrza? 

To będzie wiedział mąż fryzjerki. 


Robert Więckiewicz pochodzi z Nowej Rudy. 
SOCZI ZA TOS ZIN A KIA BUIE 

w Warszawie. Facet pod czterdziestkę. Kobiety 
twierdzą, że jest czarujący. Rzeczywiście ma coś 
ZCUENLLUENOCAAIUCURA ACE 


Mogliśmy podziwiać go na scenie w słynnym 
„Testosteronie" Andrzeja Saramonowicza. 
kinie ZOOM OWZIATESZILCENCILCNOJE 
»w „Samowolce”. Ostatnio można go było zo- 
baczyć w „Ciele”, „Superprodukcji” i „Vinci”. 


IEWICZ 


| których nikt inny nie zadaje... 


FOT. PIOTR FOTEK/REPORTER 





CHODZMY 


56 GNUG 


w 
mj 
Ul 
-) 
o 


IJ] 
aj 
c 
u) 
J 
u 
U 
ni 


DO KUCHNI 
LROBIĆ 


KISIEL... 


U PY4KYASSE 


DUŻO WIĘCEJ 


Niyśjbfeya (a z[074.- 





Telewizor plazmowy PLASMA TV 


Płaski kineskop panoramiczny 42" o najwyższych parametrach 
technicznych obrazu: jaskrawość 1000 cd/m*, kontrast: 3000:1, 
technologia XD Engine. 


WACH")